spadasz mi kamieniem
wyrywasz ze snu
zabieram ci臋 boso
nad jezioro, w mg艂y
dziel臋 na kawa艂ki
w p膮czki kwiat贸w
sieci zroszone
i ramiona drzew
z wody pier艣cienie
jakby艣 nie chcia艂 zej艣膰
tam gdzie twoje miejsce
na samym dnie
ci膮偶膮 mi te bajki
zmy艣lone historie
chmur膮 si臋 zas艂aniam
bo mi mi臋艣nie dr偶膮
potem strosz臋 pi贸ra
ciskam piorunami
po upalnym dniu
zn贸w kto艣 si臋 pop艂aka艂
kiedy przysz艂a noc
zdj臋cia Marcin Max



