FINCH NEST/GNIAZDO ZI臉BY
Drogi biegn膮 / Zazwyczaj znik膮d donik膮d / Dlatego trudno trafi膰 --- Ma艂gorzata Anna Bobak
13 lipca 2016
5 lipca 2016
Wyniki konkursu nr 15
miejsce 1 – 22 punkty (5+4+4+3+3+2+1)
haiku nr 10.
opuszczony dom
z gniazda w kominie
g艂os kawki
S艂awa Sibiga
******************************
miejsce 2 – 21 punkt贸w (5+5+4+3+2+1+1)
haiku nr 2.
ciep艂e przedwio艣nie -
spod strzechy co rusz spada
藕d藕b艂o suchej trawy
Wies艂aw Karli艅ski
******************************
miejsce 3 – 15 punkt贸w (5+5+3+2)
haiku nr 12.
pierwsza rocznica…
w pude艂ku na balkonie
piskl臋 go艂臋bia
Marta Choci艂owska
******************************
miejsce 4 – 13 punkt贸w (4+3+3+2+1)
haiku nr 15.
rze艣ki poranek
d艂ugonoga czapla
udeptuje gniazdo
Lena Pelowska
******************************
miejsce 5 – 13 punkt贸w (5+4+3+1)
haiku nr 1.
bocianie gniazdo
szykuj膮 si臋 na przylot
ga艂膮zki wierzbiny
Lena Pelowska
******************************
miejsce 6 – 12 punkt贸w (5+4+2+1)
haiku nr 18.
staruszka w oknie
opuszczone gniazdo
targa wiatr
opuszczone gniazdo
targa wiatr
Adam Augustin
******************************
miejsce 7/8 – 12 punkt贸w (5+5+2)
haiku nr 9.
nag艂y podmuch -
w gnie藕dzie czapli para
siwych pi贸r
w gnie藕dzie czapli para
siwych pi贸r
Zuzanna Truchlewska
miejsce 7/8 – 12 punkt贸w (5+4+3)
haiku nr 20.
upalne lato
nad bocianim gniazdem
bia艂y baldachim
nad bocianim gniazdem
bia艂y baldachim
Dorota Oci艅ska
******************************
miejsce 9 – 8 punkt贸w (4+3+1)
haiku nr 3.
cisza przed burz膮
na szczycie starej wie偶y
milkn膮cy klekot
Wies艂aw Karli艅ski
******************************
miejsce 10 – 8 punkt贸w (5 +3)
haiku nr 16.
sfermentowane czere艣nie
m艂ody kos
pomyli艂 gniazda
Azi Kuder
******************************
7 punkt贸w (4+2+1)
haiku nr 14.
ptasi rodzice
z dzioba do dzioba
gliiiiizda
z dzioba do dzioba
gliiiiizda
Dorota Oci艅ska
6 punkt贸w (3+2+1)
haiku nr 4.
fabryczny komin
w gnie藕dzie soko艂贸w
w gnie藕dzie soko艂贸w
z dnia na dzie艅 gwarniej
El偶bieta Anna Podle艣na
6 punkt贸w (5+1)
haiku nr 7.
ku-ku i ku-ku –
ci膮gle puste
gniazdo kuku艂ki
ci膮gle puste
gniazdo kuku艂ki
Krzysztof Kokot
5 punkt贸w (4+1)
haiku nr 11.
parka wr贸bli
trzepocze skrzyd艂ami —
w gnie藕dzie jajko
trzepocze skrzyd艂ami —
w gnie藕dzie jajko
Adam Augustin
4 punkty (3+1)
haiku nr 5.
gniazdo ju偶 puste
na szyszk臋 spad艂o pi贸rko
smutno ci sosno
Maria Piasecka
4 punkty (2+2)
haiku nr 19.
szczebiot jask贸艂ek
pod okapem dachu
pustoszeje gniazdo
pod okapem dachu
pustoszeje gniazdo
El偶bieta Anna Podle艣na
4 punkty
haiku nr 8.
m艂ode kuku艂ki
w gnie藕dzie drozda 艣piewaka
zamieszanie
Marta Choci艂owska
4 punkty
haiku nr 13.
przed sezonem -
wielkie poruszenie
w gniazdach mew
wielkie poruszenie
w gniazdach mew
Zuzanna Truchlewska
2 punkty
haiku nr 21.
wysoka sosna -
nad gniazdem wronich piskl膮t
szybuje jastrz膮b
nad gniazdem wronich piskl膮t
szybuje jastrz膮b
Teresa Grzywacz
2 punkty
haiku nr 22.
z gniazda jask贸艂ki
wyfrun臋艂a kuku艂ka -
wiosna w zagrodzie
wyfrun臋艂a kuku艂ka -
wiosna w zagrodzie
Teresa Grzywacz
Bez punktu
haiku nr 6.
GPS-
na bocianim gnie藕dzie
hula wiatr
na bocianim gnie藕dzie
hula wiatr
Krzysztof Kokot
haiku nr 17.
siedlisko
para bocian贸w powraca
do w艂asnego gniazda
S艂awa Sibiga
28 czerwca 2016
25 czerwca 2016
Blank guchy Hans i kulawy Wili,
Oba we jednyj miyszkali willi.
Hans na wiyrchu, za艣 Wili na dole,
A naprzeciw miyszkali Gorole.
Obok ze babom se miyszko艂 Zefek,
I od nich synek, tyn pieron Sztefek.
I srogi feszter, Zigu艣 brodaty,
Co zbiyro flinty i stare graty.
Dali se miyszko blank staro Lyjna,
Co co艂kie 偶ycie mo fest krzywo myjna.
I jeji wnuczek, 艣widraty Kajtek,
Co durch po placu loto bez majtek.
Nojwy偶szo cha艂pa mo zmierz艂o Truda,
Ona durch robi wszystkim ostuda.
Ni偶y za艣 miyszko rubo Angela,
Co to sie kompie ino w niydziela.
Za rogiym miyszko se ma艂o Gryjta,
Co obczaska艂a ze wanny glyjta.
Pod niom za艣 R贸艂za co piyrze szkubie,
Gerard – jyj chop, co robi na grubie.
I jeszcze Hilda – baba 艂od Szklorza,
Kulawo Cila – baba masorza.
I stary Franek, 艂ojciec od Any,
Co czynsto 艂azi mocno naprany.
Tak sie mieszkaj膮, wszyscy sie znajom,
Jedni sie lubiom, drudzy sie pszajom.
Jedni do kupy, a drudzy sami,
Wszyscy – Hanysy ze Gorolami.
19 czerwca 2016
10 czerwca 2016
Zapraszam do konkursu haiku.
Regulamin konkursu nr 15:
1. Temat:
Gniazdo,
budowanie gniazd, opuszczanie gniazd przez m艂ode ptaki, puste gniazda (czyli
kigo wiosenno-letnie)
2. Termin: od 13.06.2016
roku do 01.07.2016 roku, do godziny 20.00.
3. Ka偶dy
mo偶e przys艂a膰 dwa niepublikowane nigdzie
haiku; forma dowolna.
4. Haiku
prosz臋 przys艂a膰 na adres: ad.eddie.ad@gmail.com w tytule
wpisa膰 „konkurs nr 15” .
5. Haiku
prosz臋 podpisa膰 swoim imieniem i nazwiskiem.
6. Prosz臋
wpisa膰 haiku w tre艣膰 maila, nie jako za艂膮cznik.
7. Ka偶dy
uczestnik konkursu zobowi膮zany jest do g艂osowania. G艂osujemy w nast臋puj膮cy
spos贸b: za pierwsze miejsce 5 punkt贸w, za drugie 4pkt, za trzecie 3pkt, za
czwarte 2pkt, za pi膮te 1 punkt. Tylko tak! W razie takiej samej ilo艣ci punkt贸w,
wy偶ej jest to haiku, na kt贸re g艂osowa艂o
wi臋cej os贸b np.
a. haiku
nr 1 (5+3) = 8 punkt贸w
b. haiku
nr 2 (4+2+1+1) = 8 punkt贸w
wy偶ej jest haiku nr 2.
8. Nie
g艂osujemy na swoje haiku!
9. Gdy
kto艣 nie zag艂osuje, jego haiku zostan膮 wykre艣lone z zabawy.
10. Termin
g艂osowania od
02.07.2016 roku do 08.07.2016 roku, do godziny 20.00
Ka偶dy kto we藕mie udzia艂 w zabawie, automatycznie akceptuje
wszystkie punkty regulaminu.
24 maja 2016
18 maja 2016
Po p贸艂 rocznej przerwie, moja kolejna haiga w Daily Haiga
jesienny wiatr
wysoko nad wzg贸rzem
papierowy latawiec
13 kwietnia 2016
7 kwietnia 2016
Stowarzyszenie
na Rzecz Rozwoju Zespo艂u Szk贸艂 w Kozieg艂owach zaprasza wszystkie chetne osoby
na seri臋 przedstawie艅 teatralnych do MGOPK w Kozieg艂owach. W repartuarze mamy
dwie sztuki:
"Kandydatki
na 偶on臋" Andrzeja Dembo艅czyka
"Damy
i huzary" Aleksandra Fredry
obie
w re偶yseri aktora Teatru im. Adama Mickiewicza w Cz臋stochowie -Roberta
Rutkowskiego
Przedstawienia
odbywa膰 b臋d膮 si臋 w nast臋pujacych terminach:
08.04.-godz
18.00
10.04.-
godz 16.00
15.04.-
godz 18.00
5 kwietnia 2016
"Kandydatki na 偶on臋" w Ostro艂臋ckim Centrum Kultury -->
OCK, Klub Oczko
i po wyst臋pie
i po wyst臋pie
W pi膮tek, 15 kwietnia w Klubie Oczko
odby艂 si臋 premierowy pokaz najnowszego spektaklu w wykonaniu m艂odych aktor贸w
Ostro艂臋ckiej Sceny Autorskiej. Sztuk臋 „Kandydatki na...” opart膮 na podstawie
scenariusza Andrzeja Dembo艅czyka wyre偶yserowa艂 Wojciech Kraszewski.
Rzecz dzieje si臋 w XIX-wiecznym dworku. Do wujostwa na lato przyje偶d偶a m艂ody kawaler Wiktor i dowiaduje si臋, 偶e gospodarze postanawiaj膮 go o偶eni膰. Zapraszaj膮 pi臋膰 kandydatek z s膮siednich maj膮tk贸w. Te prezentuj膮 si臋 przed kawalerem i „staraj膮 si臋 o jego r臋k臋”. Ka偶da z nich jest inna, prezentuj膮 swoje hobby i ka偶da liczy, 偶e to ona b臋dzie wybrana.
To drugi ju偶 w tym roku spektakl premierowy OSA.
Autor sztuki: Andrzej Dembo艅czyk/ Obsada: Robert Tyc l Mateusz M艂ynarczyk l Matylda Niewiadomska l Monika Kacprzy艅ska l Karolina Dzie艂ak l Patrycja Zalewska l Alicja Dawidczyk l Filip Niewiadomski l Adrianna W贸jcik. Re偶yseria: Wojciech Kraszewski.
linkRzecz dzieje si臋 w XIX-wiecznym dworku. Do wujostwa na lato przyje偶d偶a m艂ody kawaler Wiktor i dowiaduje si臋, 偶e gospodarze postanawiaj膮 go o偶eni膰. Zapraszaj膮 pi臋膰 kandydatek z s膮siednich maj膮tk贸w. Te prezentuj膮 si臋 przed kawalerem i „staraj膮 si臋 o jego r臋k臋”. Ka偶da z nich jest inna, prezentuj膮 swoje hobby i ka偶da liczy, 偶e to ona b臋dzie wybrana.
To drugi ju偶 w tym roku spektakl premierowy OSA.
Autor sztuki: Andrzej Dembo艅czyk/ Obsada: Robert Tyc l Mateusz M艂ynarczyk l Matylda Niewiadomska l Monika Kacprzy艅ska l Karolina Dzie艂ak l Patrycja Zalewska l Alicja Dawidczyk l Filip Niewiadomski l Adrianna W贸jcik. Re偶yseria: Wojciech Kraszewski.
By艂o :)
SZARLOTKA Z HERBAT膭
Grupa teatralna Gda艅ska 4 ma przyjemno艣膰 zaprosi膰 Pa艅stwa na zabawn膮, pe艂n膮
humoru, absurdaln膮 jednoakt贸wk臋 pt. "Szarlotka z herbat膮" na
podstawie tekstu Andrzeja Dembo艅czyka, w re偶yserii Huberta Doma艅skiego.
Spektakl b臋dzie prezentowany w ramach Spotka艅 Literackich "Moje
Metafory" w M艂odzie偶owym Domu Kultury w Pu艂awach 08.04.2016 r. (pi膮tek) o
godz.16.00 w sali widowiskowej.
Obsada: Aleksandra Firlej, Julia P艂aczkowska, Alicja Rzepka, Oktawia Wartacz,
Maciej Synowiec.
31 marca 2016
19 lutego 2016
A tak By艂o w Praszce.
Niebawem nagrania dla potrzeb s艂uchowiska dla Radia Ziemi Wielu艅skiej.
artyku艂 i wi臋cej zdj臋膰 --> Tw贸j Teatr
16 lutego 2016
9 lutego 2016
Japo艅ski magazyn KUZU 12/2015 i moje haiku w dw贸ch wersjach
Jesienny wiecz贸r
wysoko w g贸rach zosta艂
zapach jej perfum
Wyb贸r Yamamoto Doj奴:
鏁g瓥銇北璺伀娈嬨倠绉嬨伄鍐枫亪
Sansaku
no yamaji ni nokoru aki no hie
By艂 tylko
spacer / na g贸rskiej 艣cie偶ce zosta艂 / jesienny ch艂贸d
Wyb贸r Kobayashi Toshiaki:
鍚涖仺鍏便伀姝┿亶銇楀北璺銇ⅷ
Kimi to tomo ni arukishi yamaji aki no kaze
T膮 g贸rsk膮 艣cie偶k膮 / z tob膮 szed艂em jesienny / wieje wiatr
7 lutego 2016
"Kr贸tkie opowiadanie o samotno艣ci VII: Smutna
dziewczyna"
呕y艂a
sobie smutna dziewczyna, nazwijmy j膮 Felicja. Kt贸rego艣 dnia zauwa偶y艂a, 偶e z
ka偶dym dniem staje si臋 coraz bardziej smutna. Sama nie wiedzia艂a dlaczego tak
si臋 dzieje. Mia艂a przyjaci贸艂, znajomych, chodzi艂a do szko艂y, nawet lubi艂a si臋
艣mia膰. Nie wiedzia艂a sk膮d pochodzi jej smutek. Czu艂a go w sobie.
Za
jej domem by艂a polana, a dalej g臋sty las. Mia艂a tam swoje ulubione miejsce, na
granicy polany i lasu. Cz臋sto tam spacerowa艂a czy po prostu siedzia艂a na trawie
i patrzy艂a przed siebie. I chocia偶 czu艂a, 偶e w艂a艣nie w tym miejscu jej smutek
staje si臋 coraz wi臋kszy, cz臋sto tam chodzi艂a. A偶 zauwa偶y艂a 偶e tylko tam, na
skraju polany, czuje si臋 dobrze. Przychodzi艂a tam coraz cz臋艣ciej i przebywa艂a
coraz d艂u偶ej.
W
dniu swoich 15 urodzin gdy siedzia艂a tam smutna i samotna zacz臋艂a sobie
wyobra偶a膰, 偶e znajduje si臋 tu ma艂y drewniany domek, a ona nie siedzi na trawie
tyko na krze艣le przy drewnianym stole. Zacz臋艂a go sobie wyobra偶a膰 bardzo
dok艂adnie, ka偶dy szczeg贸艂. Ka偶dy s臋k w drewnianej belce, ka偶d膮 dziurk臋 po
korniku. Wyobrazi艂a sobie ma艂e okienko i piecyk na kt贸rym b臋dzie gotowa艂a
obiady.
Pewnego
dnia zauwa偶y艂a, 偶e to co sobie tak dok艂adnie wyobra偶a, zaczyna si臋 spe艂nia膰.
Powsta艂y 艣ciany, okna, dach. Zacz臋艂a przebywa膰 w tym miejscu coraz d艂u偶ej i
wysila膰 swoj膮 wyobra藕ni臋 coraz bardziej. A偶 w dniu jej 18 urodzin dom by艂
gotowy.
Gdy by艂a w 艣rodku widzia艂a przez 艣ciany
polan臋, las i sw贸j prawdziwy murowany dom. Mog艂a r贸wnie偶 przechodzi膰 przez
艣ciany, a nad g艂ow膮, wieczorem, widzia艂a tysi膮ce gwiazd. Z czego zbudowany by艂
dom? Ze smutku. Jedynym materia艂em by艂 smutek. Felicja wiedzia艂a, 偶e dla innych
ten dom jest niewidzialny. 呕eby go zobaczy膰, trzeba mie膰 na dnie serca
olbrzymie z艂o偶e smutku.
Felicja marzy艂a, 偶e kiedy艣, kto艣 zobaczy
jej dom i zapuka do drzwi. Ten kto艣 musia艂by mie膰 w sercu ogromny smutek. Wtedy
ona otworzy i zostan膮 na zawsze razem w domu ze smutku, pogr膮偶eni w smutku. Ale
nikt taki si臋 nie zjawia艂.
Felicja zacz臋艂a sobie wyobra偶a膰
przedmioty potrzebne w domu: st贸艂, krzes艂a, skromne 艂贸偶ko, obrazy na 艣cianach,
kubek, drewnian膮 艂y偶k臋, wszystko w najdrobniejszych szczeg贸艂ach. Dok艂ada艂a
smutek do smutku i tworzy艂a z tego materia艂u ci膮gle nowe rzeczy. Garnki, miski,
nawet lustro. Zaj臋艂o jej to dwa lata. W dniu 20 urodzin, wszystko by艂o gotowe.
Nawet ogie艅 pali艂 si臋 w piecu. Wprawdzie nie dawa艂 ciep艂a, nie ogrzewa艂, ale Felicja nauczy艂a si臋 na nim
gotowa膰 pyszne smutne potrawy. To by艂o 艂atwe. Wystarczy艂o mie膰 w sobie du偶o
smutku, sk艂ada膰 te smutki razem, kszta艂towa膰, formowa膰.
Gdy sko艅czy艂a szko艂臋, zacz臋艂a pracowa膰 w
ma艂ej kwiaciarni. Po pracy bieg艂a prosto do swojego domu ze smutku i tam by艂a
naprawd臋 szcz臋艣liwa. A jako 偶e mia艂a w sobie olbrzymie z艂o偶a smutku, w jej domu
pojawia艂y si臋 ci膮gle nowe rzeczy.
Pewnego dnia spotka艂a Franka. Spotkali
si臋 na przystanku autobusowym. Obserwowa艂 j膮 ju偶 od jakiego艣 czasu. Jak jej
p贸藕niej powiedzia艂, spodoba艂a mu si臋 jej rozwaga i zamy艣lenie. Nie wiedzia艂, 偶e
to by艂 tylko zwyk艂y smutek i nigdy si臋 tego nie dowiedzia艂. Pr贸bowa艂 zaprosi膰
j膮 na kaw臋, ale Felicja ci膮gle odmawia艂a twierdz膮c, 偶e nie ma czasu. On nie
nalega艂. Rozmawiali zawsze na przystanku, a od czasu do czasu on ponawia艂
zaproszenie na kaw臋. Felicji po pewnym czasie spodoba艂y si臋 rozmowy z Frankiem
i pewnego dnia pozwoli艂a si臋 zaprosi膰 na kaw臋. Potem by艂a druga kawa, trzecia
kawa… spacer, kino. Felicja nawet nie zauwa偶y艂a, 偶e coraz mniej si臋 smuci, 偶e
coraz wi臋cej w niej rado艣ci.
Przez ten ca艂y czas chodzi艂a do swojego
smutnego domu, ale nie wytwarza艂a ju偶 nic nowego. Mia艂a w sobie zbyt ma艂o
smutku. Nie zorientowa艂a si臋, 偶e niekt贸re rzeczy w jej domu niszczej膮, a
niekt贸re znikaj膮. Coraz rzadziej w nim przebywa艂a. Pewnego dnia zawali艂 si臋
kawa艂ek 艣ciany i dachu.
Coraz wi臋cej jej 偶ycia wype艂nia艂 Franek.
Zakocha艂a si臋 i by艂a radosna. A jej dom zbudowany ze smutku? To ju偶 by艂a ruina.
Felicja w ko艅cu zauwa偶y艂a, 偶e wali si臋 jej dom, kt贸ry przez tyle lat misternie
tworzy艂a. Nie przejmowa艂a si臋 tym jednak. Podda艂a si臋 nowym uczuciom: mi艂o艣ci i
rado艣ci. I chocia偶 czu艂a, 偶e nie powinna ufa膰 tym uczuciom, 偶e one nie s膮 dla
niej, to na zmian臋 by艂o ju偶 za p贸藕no. Poza tym nie chcia艂a ju偶 nic zmienia膰.
Chcia艂a trwa膰 w mi艂o艣ci i rado艣ci.
Pewn膮 letni膮, s艂oneczn膮 niedziel臋
sp臋dzili w weso艂ym miasteczku. Felicja 艣mia艂a si臋 ca艂y dzie艅. Zapomnia艂a w tym
dniu co to jest smutek, 偶e istnieje co艣 takiego jak smutek. By艂a radosna.
Wieczorem Franek, jak zawsze, odprowadzi艂 j膮 do domu. (Felicja nigdy nie
pokazywa艂a ani nie m贸wi艂a o domu ze smutku. Zreszt膮 i tak by go pewno nie
zobaczy艂). Gdy ca艂owali si臋 na po偶egnanie, Felicja zauwa偶y艂a w jego oczach co艣
dziwnego i to co艣, przypomnia艂o jej nagle o smutku.
Gdy si臋 po偶egnali, Felicja pobieg艂a
prosto do swojego domu ze smutku. Ale domu ju偶 prawie nie by艂o. Zosta艂a jedna w
po艂owie zawalona 艣ciana, odrobina zniszczonego sprz臋tu domowego i jedno krzes艂o
– w prawie idealnym stanie. Usiad艂a na nim i rozejrza艂a si臋 woko艂o. Nie
偶a艂owa艂a jednak tego, 偶e jej dom ze smutku si臋 zawali艂. Mia艂a Franka, by艂a
zakochana i radosna. "Ten dom nie b臋dzie mi ju偶 potrzebny" – pomy艣la艂a
u艣miechaj膮c si臋 do siebie.
Nazajutrz nie spotka艂a Franka. Nie
spotka艂a go te偶 na drugi i trzeci dzie艅. Nie spotka艂a go ju偶 nigdy. Franek
znikn膮艂. Nie wiedzia艂a gdzie ani dlaczego? Posz艂a nawet do pracy Franka zapyta膰
o niego. Powiedzieli jej, 偶e Franek si臋 zwolni艂 i gdzie艣 wyjecha艂. Niczego
wi臋cej si臋 nie dowiedzia艂a. Wr贸ci艂 smutek, przygn臋bienie i samotno艣膰.
Pewnego dnia nie posz艂a do pracy. Posz艂a
do swojego domu ze smutku, ale domu ju偶 nie by艂o. Sta艂o tylko krzes艂o. Wszystko
znikn臋艂o. Usiad艂a na nim i zacz臋艂a sobie wszystko przypomina膰. Wszystko co
stworzy艂a przez d艂ugie lata. Chwile tu sp臋dzone. By艂a wtedy szcz臋艣liwa w swoim
smutku. Teraz wszystko przepad艂o, nie zosta艂o nic. 艁zy potoczy艂y si臋 po jej
policzkach. Pomy艣la艂a przez chwile, 偶e mo偶e wszystko stworzy膰 na nowo, jak
dawniej. Ale nie mia艂a si艂. Wiedzia艂a, 偶e zajmie jej to lata. I chocia偶 mia艂a w
sobie wi臋cej smutku ni偶 kiedy艣, nie mia艂a si艂y tworzy膰 wszystkiego od
pocz膮tku.
Chcia艂a umrze膰. Tu i teraz. Zacz臋艂a
wyobra偶a膰 sobie gr贸b, sw贸j gr贸b. Potem grobowiec, bo zawsze chcia艂a mie膰
wspania艂y grobowiec. Wielki grobowiec, z rze藕bionymi marmurowymi kolumnami,
kt贸re oplataj膮 rze藕bione marmurowe li艣cie bluszczu. W jej sercu, nie tylko na
dnie ale w ca艂ym sercu, musia艂 by膰 olbrzymi smutek, bo w ci膮gu kilku godzin
olbrzymi grobowiec by艂 gotowy. Na grobowcu by艂 tylko napis Felicja. Bez
nazwiska, dat czy epitafium. Popatrzy艂a na sw贸j grobowiec i u艣miechn臋艂a si臋.
Serce przepe艂nione smutkiem nie wytrzyma艂o. Umar艂a szybko i zapad艂a si臋 w
marmurowy grobowiec stworzony ze smutku.
Oczywi艣cie nikt nie widzia艂 grobowca.
Ludzie przechodzili obok nic nie widz膮c. Ale pewnego dnia przez polan臋
przechodzi艂 ch艂opak, kt贸ry zauwa偶y艂 grobowiec. Zdziwi艂 si臋, 偶e stoi samotny, na
le艣nej polanie, na skraju lasu, zamiast na cmentarzu. Skoro go zauwa偶y艂, jego
serce musia艂o by膰 przepe艂nione smutkiem.
Gdyby przechodzi艂 tedy wcze艣niej, pewno
zauwa偶y艂 by dom. Mo偶e by zapuka艂, wszed艂 do 艣rodka, tak jak chcia艂a Felicja. I
mo偶e byliby szcz臋艣liwi w swoim wsp贸lnym smutku. Ale jak to zazwyczaj bywa,
przechodzi艂 za p贸藕no.
Ch艂opak wr贸ci艂 tu nast臋pnego dnia,
zapali艂 znicz, pomodli艂 si臋. D艂ugo rozmy艣la艂 kto tu spoczywa? Kim by艂a Felicja?
Dlaczego tu jest jej grobowiec?
Gdy widzisz znicz lub 艣wieczk臋 pal膮c膮 si臋
w szczerym polu, na polanie, w przydro偶nym rowie lub w jakim艣
"samotnym" miejscu, pomy艣l, 偶e prawdopodobnie jest tam czyj艣 gr贸b. Tylko
ty go nie widzisz bo jest w tobie za du偶o rado艣ci. Ale kto艣 kto zapali艂 tam
znicz czy 艣wieczk臋 widzia艂 go. Kto艣 bardzo smutny.
Pomy艣l o tym i gdy zobaczysz pal膮cy si臋
znicz na "pustej przestrzeni" nie przechod藕 obok oboj臋tnie.
28 stycznia 2016
12 stycznia 2016
puk puk puka
mokrod藕wi臋k o szk艂o艣cian
kap kap kapi膮
wodokulki z li艣ciokolc贸w pinusa
puk puk puka
mokrod藕wi臋k o drewniany odpoczywnik
kap kap kapi膮
wodokulki z urwanego wodo艣lizgu
gor膮ce p艂ynoczynie parzy chwytniki
gor膮cy zaklinacz sn贸w parzy plotkownik
puk puk puka mokrod藕wi臋k
kap kap kapi膮 wodokulki
1 stycznia 2016
7 grudnia 2015
4 grudnia 2015
Rengay "Odloty"
zamarzni臋ty staw
wzd艂u偶 brzegu spaceruje
samotny 艂ab臋d藕
staruszka w czarnym p艂aszczu
kupuje czerwony znicz
dzieci臋cy pok贸j
mi臋dzy misiem a lalk膮
warstwa kurzu
zaskrzypia艂 fotel
za drzwiami drobne kroki
i ciche puk puk
spacer po miejskim parku
ma艂y pies goni wrony
z g艂o艣nik贸w walc
u艣miech dziadka z 艂y偶wami
na plecach
wzd艂u偶 brzegu spaceruje
samotny 艂ab臋d藕
staruszka w czarnym p艂aszczu
kupuje czerwony znicz
dzieci臋cy pok贸j
mi臋dzy misiem a lalk膮
warstwa kurzu
zaskrzypia艂 fotel
za drzwiami drobne kroki
i ciche puk puk
spacer po miejskim parku
ma艂y pies goni wrony
z g艂o艣nik贸w walc
u艣miech dziadka z 艂y偶wami
na plecach
haiku: 1, 3, 5 - Andrzej Eddie Dembonczyk
haiku: 2, 4, 6 - Adam Augustin
27 listopada 2015
22 listopada 2015
Rengay napisany z Zuzann膮 Sue Truchlewska
"Zimow膮 por膮"
grudniowy ranek
czarne dachy dom贸w
przykryte szronem
czarne dachy dom贸w
przykryte szronem
na bezlistnym drzewie ptak
zrzuca skrzyd艂ami puch
zrzuca skrzyd艂ami puch
pr贸szy i pr贸szy
coraz bardziej pochylony
drewniany p艂ot
coraz bardziej pochylony
drewniany p艂ot
wsz臋dzie bia艂o
w zimowej zawierusze
czerwony szalik
w zimowej zawierusze
czerwony szalik
w cienkich soplach lodu l艣ni
blask ulicznej latarni
blask ulicznej latarni
noc –
krople deszczu spadaj膮
w topniej膮cy 艣nieg
krople deszczu spadaj膮
w topniej膮cy 艣nieg
haiku: 1, 3, 5 - Andrzej Eddie Dembo艅czyk
haiku: 2, 4, 6 - Zuza Sue Truchlewska
haiku: 2, 4, 6 - Zuza Sue Truchlewska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































