F1 2026•Australia Chiny Japonia Miami Kanada Monako Katalonia Austria Wielka Brytania Belgia Węgry Holandia Włochy Hiszpania Azerbejdżan Bahrajn Singapur USA Meksyk Sao Paulo Las Vegas Katar Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

•26.10.2026

Hamilton: Przegrałem wyścig na dwóch pierwszych stintach

RN365: Bridgestone celuje w powrót do Formuły 1 od sezonu 2029

Russell: Po prostu nie byłem wystarczająco szybki

Mekies: Jesteśmy sfrustrowani problemami z procedurą startową

Marko: Wątpię, czy Russell będzie miał jeszcze szansę na tytuł

•25.10.2026

GP USA: najszybsze okrążenia w wyścigu

GP USA: wyniki wyścigu

Antonelli pewnie wygrywa wyścig w Austin

Norris: Wykonałem fatalną robotę

Hadjar: Jest nas dwóch, więc mamy pewną przewagę nad Kimim

Antonelli: Wreszcie zaczynamy rozumieć ten pakiet poprawek

Piastri: Wybój w pierwszym zakręcie może utrudnić wyprzedzanie

Verstappen: Tor w Austin powinien zostać całkowicie rozkopany

GP Stanów Zjednoczonych: wyniki kwalifikacji

Antonelli zwycięża w kwalifikacjach do GP Stanów Zjednoczonych

•24.10.2026

Hamilton najszybszy w trzecim treningu w Austin

Autosport: Ocon zostanie kierowcą rezerwowym Astona Martina

Budkowski: Nie potwierdzę teraz przyszłorocznego składu Cadillaca

Newey: Honda nie może być zadowolona z tegorocznych postępów

Lindblad, Colapinto i Bortoleto z karami cofnięcia na starcie GP USA

Więcej wiadomości

  Archiwum 2026
PnWtŚrCzPiSoNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
2026  |  2025  |  2024  |  2023
2022  |  2021  |  2020  |  2019
2018  |  2017  |  2016  |  2015
2014  |  2013  |  2012  |  2011
2010  |  2009  |  2008  |  2007
2006  |  2005  |  2004  |  2003
2002  |  2001  |  2000  |  1999

Vasseur: Zamierzam dalej trzymać się zasad

58-latek odrzuca sugestie, jakoby wydarzenia z Monzy świadczyły o kryzysie wewnątrz zespołu.
•Karol Kos, 11 wrze?nia 2026, wyświetlenia: 514<< | lista | T- | T+ | >>
Embed from Getty Images

Fred Vasseur przyznaje, że po Grand Prix Włoch konieczne było wyjaśnienie kilku kwestii pomiędzy Charlesem Leclerkiem i Lewisem Hamiltonem. Szef Ferrari zdecydowanie odrzuca jednak sugestie mówiące o tym, że wydarzenia na Monzy świadczą o wewnętrznym kryzysie w zespole.

Vasseur po wyścigu rozmawiał z obydwoma kierowcami zarówno o wydarzeniach na torze, jak i ich późniejszych wypowiedziach. Francuz uważa, że sytuacja została szybko wyjaśniona.

„Odbyliśmy dobre spotkania z Lewisem i Charlesem. Wyjaśnili wszystko między sobą, a ja przypomniałem im kilka fundamentalnych zasad dotyczących sposobu, w jaki zarządzam zespołem. Zamierzam się ich nadal trzymać” – powiedział Vasseur w rozmowie z Autosportem.

Szef Ferrari oczekuje przede wszystkim, że kierowcy będą brali na siebie część odpowiedzialności za ochronę pracy całego zespołu. Jak podkreślił, sam stosuje tę zasadę zarówno po sukcesach, jak i porażkach. „Przypomniałem Lewisowi, że kiedy dwa lata temu wygraliśmy wyścig w Melbourne dzięki strategii, wysłałem Ravina Jaina na podium, ponieważ należało mu się uznanie. Kiedy przegraliśmy wyścig przez strategię, to ja stanąłem przed kamerami i wziąłem odpowiedzialność. Moim zadaniem jest chronić setki osób pracujących w zespole i brać odpowiedzialność. O to samo poprosiłem kierowców. Jeśli chcemy osiągać wyniki, musimy chronić zespół i każdy z nas musi brać odpowiedzialność za swoje działania” – powiedział.

„Nie proszę ich, żeby przestali mówić otwarcie albo byli mniej stanowczy. Bardzo często jednak w rozmowach z nami są znacznie spokojniejsi niż później przed mediami. Lewis powiedział mi: Fred, 80 procent mojej wypowiedzi było pozytywne, a oni wybrali te 20 procent negatywnych. Ale wszyscy wiemy, jak to działa. Jeśli powiesz, że zespół wykonuje dobrą pracę, a potem dodasz „ale”, właśnie ta część stanie się nagłówkiem. To część tej gry” – stwierdził.

Zdaniem szefa Ferrari dokładnie w ten sposób rozrosła się narracja po Grand Prix Włoch. Hamilton i Leclerc znaleźli się blisko kontaktu, Brytyjczyk zaatakował bardzo agresywnie, a Monakijczyk później przyznał się do własnego błędu. W krótkim czasie zwykły incydent na torze zaczął być jednak przedstawiany jako dowód problemów z zarządzaniem kierowcami i sytuacją wewnątrz zespołu.

„Charles po naszej rozmowie powiedział: Byłem zbyt agresywny. Dla mnie sprawa jest wtedy jasna. Kiedy Kimi walczył z Russellem, skończył na żwirze, podobnie jak Lewis na starcie. W naszym przypadku bardzo szybko przeszliśmy jednak od incydentu na torze do rozmów o kryzysie w zarządzaniu kierowcami. Myślę, że trzeba zachować właściwe proporcje” – powiedział Francuz.

Vasseur odniósł się również do zasad obowiązujących Hamiltona i Leclerca podczas bezpośredniej rywalizacji. Odrzucił sugestie, że Ferrari pozostawia swoim kierowcom całkowitą swobodę bez żadnych ustaleń. Nie istnieje jednak szczegółowy kodeks określający sposób zachowania w każdej możliwej sytuacji na torze. Zamiast tego zespół opiera się na jasno określonych zasadach i odpowiedzialności obu zawodników.

„Twierdzenie, że nie mamy żadnych zasad rywalizacji, nie odpowiada rzeczywistości. Nie można oczekiwać, że kontrakty będą uwzględniały każdy możliwy scenariusz na torze, bo wtedy wszystko stawałoby się kwestią interpretacji. „Ja tam byłem”, „nie, byłeś pięć centymetrów dalej” – w ten sposób niczego się nie rozwiąże. Zasady są jasne i kierowcy je znają” – zaznaczył.

Filozofia Ferrari pozostaje niezmienna. Zespół traktuje obu zawodników jako kierowców numer jeden i na obecnym etapie sezonu nie zamierza wskazywać lidera. Sytuacja może się zmienić dopiero wtedy, gdy jeden z nich straci realne szanse w walce o mistrzostwo.

„Kierowcy Ferrari mogą liczyć na równe traktowanie. Może nadejść moment, w którym będziemy musieli podjąć decyzję, jeśli jeden z nich wypadnie z walki. Wtedy będzie to moja decyzja. Do tego czasu będą traktowani jednakowo” – zapowiedział Vasseur.

Francuz jako przykład wskazał sytuację McLarena z poprzedniego sezonu. Oscar Piastri przyjechał wówczas na Monzę z ponad 30-punktową przewagą nad Lando Norrisem, ale zespół podczas wyścigu nakazał Australijczykowi oddać Brytyjczykowi drugą pozycję.

„Wyobraźcie sobie, że McLaren zdecydowałby się wtedy postawić wszystko na Piastriego. Być może Verstappen, który zakończył sezon trzy punkty za Norrisem, zostałby mistrzem świata. Właśnie to powiedziałem naszym kierowcom. Podejmiemy decyzję, kiedy będziemy bliżej końca sezonu – dlaczego nie? Ale dzisiaj nie ma nawet o czym dyskutować” – dodał.

Szef Scuderii odniósł się również do oceny jednostki napędowej ADUO 2, którą Ferrari wprowadziło na Monzy. Pojawiły się opinie, że modernizacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, czemu Vasseur zdecydowanie zaprzecza.

„Wiem, że na pierwszy rzut oka może być to trudne do zrozumienia, ale każdy, kto ma trochę wiedzy technicznej, dokładnie wie, o czym mówię. Podam przykład. Na torze takim jak Zandvoort deficyt określonej liczby koni mechanicznych może kosztować trzy dziesiąte sekundy. Jeśli poprawimy silnik i zmniejszymy tę stratę mocy o jedną trzecią, a następnie pojedziemy na tor taki jak Monza, różnica czasu okrążenia do rywali może, zamiast się zmniejszyć, jeszcze wzrosnąć”.

„Nie oznacza to, że ADUO nie działa. Nawet jeśli zyskasz kilka koni mechanicznych, na Monzy możesz tracić do punktu odniesienia więcej niż wcześniej na Zandvoort. Kiedy czytam, że „ADUO nie działa”, uważam to za brak szacunku wobec ludzi pracujących nad silnikiem, ponieważ takie stwierdzenie nie odpowiada rzeczywistości”.

Vasseur zdaje sobie sprawę, że prowadzenie Ferrari oznacza nieustanną presję i zainteresowanie mediów. W ostatnim czasie ponownie pojawiły się spekulacje dotyczące jego przyszłości, podobnie jak rok wcześniej, gdy plotki o możliwym odejściu Francuza krążyły mimo uzgodnionego już przedłużenia jego kontraktu.

„Ktoś mówi, że zostanę zwolniony w ten weekend albo że zwolniono mnie poprzedniej nocy. Wygraliśmy dwa wyścigi, możemy wygrać kolejne i mamy jasny pomysł na to, jak wykonać następne kroki naprzód. Właśnie na tym skupiam swoją energię. Presja jest częścią mojej pracy. Nie zamierzam tracić na nią energii”.

„Nie do mnie należy podkreślanie, czy mam wsparcie prezesa, ale nasz kanał komunikacji jest cały czas otwarty i konstruktywny. Ponadto podczas niemal każdego weekendu wyścigowego są z nami przedstawiciele najwyższego kierownictwa z Maranello – od Johna Elkanna, przez Benedetta Vignę, po Piero Ferrariego. Myślę, że to bardzo pozytywny sygnał dla wszystkich pracujących w zespole, zarówno na torze, jak i w Maranello” – podsumował.

Vasseur nie zamierza więc uciekać od presji związanej z prowadzeniem Ferrari. Oczekuje jednak, że krytyka zespołu będzie oceniana w odpowiedniej skali, a pojedyncze incydenty na torze nie będą automatycznie przedstawiane jako dowód głębszego kryzysu w Scuderii.
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
11.10.2026  Hamilton: To ja podjąłem decyzję o pozostaniu na torze
30.09.2026  Ferrari publicznie deklaruje poparcie dla Frederica Vasseura
27.09.2026  PlanetF1: Ferrari planuje sukcesję na wypadek rozstania z Vasseurem
26.09.2026  Vasseur: Trudno pracuje się w Ferrari
25.09.2026  PlanetF1: Ferrari chce rozstać się z Vasseurem po sezonie 2026
Tagi:
Vasseur F.
Ferrari
Leclerc C.
Hamilton L.

Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.pl • Aktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1 • Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert Kubica • Aktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serie • Auto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca