Embed from Getty Images
Valtteri Bottas ujawnił, że jego wypadek na finiszu wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu był efektem zachowania jednostki napędowej.
Fin na przedostatnim okrążeniu rozbił bolid w zakręcie numer piętnaście, nie będąc w stanie wyhamować go. Pierwotnie podejrzewano, iż incydent kierowcy Cadillaca jest następstwem awarii układu hamulcowego, z którym zespół boryka się od startu mistrzostw.
Mimo to Bottas rzucił zupełnie nowe światło na wypadek podczas rozmów z dziennikarzami. Jego zdaniem, sztuczna inteligencja koordynująca pracę całej jednostki napędowej
„zwariowała”, po tym, jak wyjechał poza tor na tym samym okrążeniu w zakręcie numer jeden.
„Pod koniec wyścigu zblokowałem koła w pierwszym zakręcie i pojechałem w nim szeroko. Wydaje mi się, że systemy zwariowały z powodu dodatkowego dystansu, który musiałem tam pokonać. Potem około stu metrów przed zakrętem numer piętnaście pojawił się u mnie ogromny «super-clipping» i kiedy nacisnąłem pedał hamulca, zareagowała tylko przednia oś. To było dosyć dziwne” – powiedział Valtteri Bottas.
Podobny problem z zachowaniem jednostki napędowej zgłaszał zwycięzca wyścigu – George Russell. Brytyjczyk zwalniając przy żółtych flagach w miejscu wypadku Bottasa, miał stracić moc z MGU-K poprzez reakcję komputera sterującego. W rezultacie Brytyjczyk wychodząc na prostą przed linią mety zaczął wcześniej wytracać prędkość, pokonując Verstappena o zaledwie 0,1 sekundy.