Embed from Getty Images
Toyota zdementowała doniesienia łączące Estebana Ocona z jej programem w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Alexander Wurz zapewnia, że japoński producent nie planuje zatrudnienia Francuza na sezon 2027.
Przyszłość Ocona stała się przedmiotem spekulacji po tym, jak Haas potwierdził zakończenie współpracy z nim po sezonie 2026. Aston Martin pozostaje przy Fernando Alonso i Lance'u Strollu, dlatego jedną z niewielu realnych możliwości pozostania Francuza w Formule 1 jest Cadillac.
Ocon zaczął być również łączony z przejściem do WEC, między innymi do Toyoty. Były kierowca F1, Alexander Wurz, który pełni funkcję doradcy w ekipie japońskiego producenta, zdecydowanie zaprzecza jednak tym doniesieniom.
„W tych plotkach nie ma nic prawdziwego. Kiedy umieszczasz trzy silne osobowości w jednym samochodzie, potrzeba czasu, żeby nauczyły się ze sobą współpracować, znaleźć odpowiednie ustawienia i sposób pracy. Chodzi o to, żeby nie rywalizowali wewnętrznie, lecz wydobywali z siebie nawzajem to, co najlepsze” – powiedział Austriak.
„Mamy długoterminowe kontrakty. Nie można po prostu wprowadzić nowego kierowcy do składu, ponieważ groziłoby to zaburzeniem kultury, którą budujemy od 2012 roku. Nasz skład na przyszły rok jest w stu procentach kompletny” – podsumował 52-latek.
Obecnie Toyotę reprezentują Mike Conway, Nyck de Vries, Kamui Kobayashi, Sebastien Buemi, Brendon Hartley i Ryo Hirakawa. Do zmiany może dojść, jeśli ten ostatni przeniesie się do Formuły 1 – Hirakawa jest bowiem kierowcą testowym Haasa i jednym z kandydatów do zastąpienia Ocona w sezonie 2027. Ewentualną lukę po odejściu Japończyka miałby wypełnić junior Toyoty, Esteban Masson. Francuz obecnie startuje w WEC w klasie LMGT3 oraz European Le Mans Series.