wtorek, 15 czerwca 2021

Troch臋 Marchviowej prywaty, czyli osobi艣cie o emigracji - w dwa lata po wylocie z gniazda

EMIGRACJA TO PROCES

Proces d艂ugotrwa艂y, wymagaj膮cy, nie zawsze 艂atwy i nie zawsze przyjemny. Ale wszystko mo偶e si臋 u艂o偶y膰: przy odrobinie dobrych ch臋ci, solidnej pracy, szczypcie determinacji i otwartym umy艣le.

Jeszcze zanim wyjecha艂am, R贸偶a Wigeland napisa艂a mi, 偶e pierwszy rok jest na prze偶ycie, a potem… zaczyna si臋 偶ycie. Szczerze – nie wierzy艂am, my艣la艂am: ale co tu prze偶ywa膰, jad臋 i ju偶. Dzisiaj tutaj musz臋 podzi臋kowa膰 i R贸偶y, i Iwonie, a tak偶e Reni. Zna艂y艣my si臋 z blog贸w wcze艣niej, ale nie mog臋 powiedzie膰, aby to by艂y wielkie relacje i przyja藕nie. Ot, dziewczyny znajome z widzenia, mo偶e kole偶anki z r贸wnoleg艂ej klasy. Moja emigracja bardzo zbli偶y艂a mnie z nimi. Skorzysta艂am z do艣wiadcze艅 emigracyjnych kole偶anek z d艂u偶szym sta偶em. I dzi臋ki temu PRZE呕Y艁AM ten pierwszy rok. Gdybym powiedzia艂a, 偶e by艂o ci臋偶ko, to tak, jakbym nie powiedzia艂a nic.

PRACA

Z t膮 prac膮 by艂o tak, 偶e zda艂am egzaminy do pracy jako kierowca autobusu. Ale warunkiem zatrudnienia by艂a wymiana prawa jazdy na irlandzkie. Nie mog艂am tego zrobi膰, bo firma nie chcia艂a mi wystawi膰 dokumentu, 偶e mnie zatrudni, wi臋c nie mog艂am dosta膰 numeru PPS koniecznego do wymiany prawka. W ko艅cu znalaz艂am prac臋 w sklepie. Mia艂o by膰 na chwil臋 – wszak wyrobi艂am PPS i wymieni艂am prawo jazdy. Pomy艣la艂am jednak, 偶e skoro firma ju偶 na starcie zawali艂a – doskonale wiedzieli, 偶e mam polskie prawo jazdy, a mimo to przez ca艂y trudny proces rekrutacji nie powiedzieli ani s艂owa o wymianie, a potem po zdaniu egzamin贸w odm贸wili mi wydania listu, na podstawie kt贸rego mog艂abym wyrobi膰 PPS jeszcze przed otrzymaniem pierwszej pracy w Irlandii – sorry, troch臋 mi to nie pasowa艂o. Postanowi艂am wi臋c zosta膰 w sklepie, widz膮c w tym szans臋 na nauk臋 j臋zyka. Bo ten, jak si臋 okaza艂o, nie by艂 dobry. Przynajmniej nie tak, jak oczekiwa艂am po lekcjach, kt贸re mia艂am w Polsce.
W sklepie zosta艂am i jestem prawie dwa lata. Zrobi艂am na siebie i dla firmy maksimum. Co by艂o do zrobienia - zrobi艂am, co by艂o do rozwini臋cia - rozwin臋艂am. Czas na zmiany, ale o tym na razie cicho sza.

J臉ZYK

M贸wi艂am jeszcze w polskiej szkole j臋zykowej – jad臋 do Irlandii. A oni mi dali Amerykank臋 jako native speakera. Ja mog艂am tego nie wiedzie膰, ale oni powinni, 偶e je艣li ju偶, to powinnam si臋 uczy膰 British English, ale przede wszystkim u艣wiadomi膰, 偶e w Irlandii m贸wi si臋 jeszcze inaczej. Ale na pewno jest wi臋ksze prawdopodobie艅stwo zrozumienia po nauce wariantu brytyjskiego, ni偶 ameryka艅skiego.

By艂am z艂a, autentycznie z艂a na samym pocz膮tku, bo po艣wi臋ci艂am na nauk臋 naprawd臋 du偶o czasu i wyda艂am sporo kasy, a jak przyjecha艂am do Irlandii, wszystko brzmia艂o dla mnie obco, 藕le, niewyra藕nie. Owszem, to te偶 konsekwencja braku os艂uchania z j臋zykiem, ale czy kto艣 mi to powiedzia艂? Nie. Tylko 偶e wtedy, te dwa lata temu mia艂am pretensje sama do siebie. 呕e mo偶e faktycznie nauczycielka w liceum mia艂a racj臋, 偶e ja to do j臋zyk贸w talentu nie posiadam i trzeba si臋 z tym pogodzi膰.

I tak si臋 buja艂am na samym pocz膮tku. Dosta艂am t臋 prac臋 w sklepie i traktowa艂am, jak b艂ogos艂awie艅stwo. Po 8-9 godzinach w sklepie wraca艂am do domu i odpala艂am sklep online, ucz膮c si臋 asortymentu. Nie mia艂am poj臋cia, jak jest durszlak po angielsku, jak jest po艣ciel, co do jest rug, bo w szkole na dywan m贸wili艣my carpet.

I przysz艂a pandemia. Teraz przechodzimy do chwalenia siebie i innych. W czasie pierwszego lockdownu, na samym pocz膮tku pandemii, pomy艣la艂am, 偶e mo偶e by warto by艂o poszuka膰 nauczyciela, aby nie wypa艣膰 z rytmu w czasie przed艂u偶aj膮cej si臋 kwarantanny. Tak te偶 trafi艂am na Pani膮 Magd臋.

Tutaj nast膮pi艂o kilka prze艂om贸w, bo pierwszy raz w 偶yciu us艂ysza艂am „Ty umiesz w angielski!”. Z ka偶d膮 kolejn膮 lekcj膮 coraz bardziej wierzy艂am w pewne dobre s艂owa, kt贸re by艂y jak dobre zakl臋cie, a lekcje nauk膮  nie tylko j臋zyka, ale i wiary w siebie. W ko艅cu jak sto razy s艂yszysz „well done” to za sto pierwszym zastanawiasz si臋, 偶e mo偶e faktycznie  co艣 w tym jest. Z Pani膮 Magd膮, jak si臋 w toku nauki okaza艂o, mamy wi臋cej wsp贸lnego, ni偶 mo偶na by艂o si臋 spodziewa膰, wi臋c dosta艂am te偶 naprawd臋 dobry trening 偶ycia na emigracji. Gdzie szuka膰 藕r贸de艂, jak rozmawia膰 i… 偶eby si臋 nie ba膰! Po naprawd臋 d艂ugim czasie zobaczy艂am, 偶e mimo dobrej miny, by艂am przera偶ona – wszystko nowe. Praca, j臋zyk, ludzie, kraj, miasto. Wszystko.

Po trzech miesi膮cach nauki i lockdownu wr贸ci艂am do pracy. Odmieniona. Czu艂am si臋 pewnie, a to odczuli moi wsp贸艂pracownicy. Zacz臋艂am rozmawia膰, nie tylko s艂u偶bowo. Zacz臋艂am zadawa膰 pytania, o wszystko, niekoniecznie o j臋zykowe sprawy, ale o te te偶. I nagle si臋 okaza艂o, 偶e nie tylko nikt si臋 nie 艣mieje, ale jak zaczynaj膮 m贸wi膰 偶argonem albo limeryck膮 gwar膮 – sami pytaj膮 czy wiem, co dane s艂owo/zwrot oznacza i jak nie, to t艂umacz膮. Wbrew pozorom, nie czuj臋 si臋 gorsza, a dzi臋ki temu, 偶e Pani Magda te偶 mieszka w Irlandii, zdoby艂am takie komunikacyjne umiej臋tno艣ci, kt贸rych nie maj膮 niekt贸re osoby mieszkaj膮ce tu kilkana艣cie lat – to te偶 s膮 s艂owa moich znajomych z pracy. „Natalia, jeszcze nie s艂yszeli艣my 偶adnego nie-Irlandczyka, kt贸ry u偶y艂by takiego zwrotu! Wymiatasz, wow!”.

LUDZIE

Jestem tu dwa lata, z czego ponad po艂owa tego czasu to czas pandemii, czyli lockdown贸w i ogranicze艅, restrykcji, zakaz贸w… Tak偶e choroby, bo nie omin膮艂 mnie COVID. W  doros艂ym 偶yciu bardzo trudno budowa膰 jakiekolwiek g艂臋bsze relacje prywatne. Mo偶e jak masz dzieci, to poznajesz si臋 z rodzicami w szkole. Mo偶e jak jeste艣 dusz膮 towarzystwa, to gdzie艣 w klubie, na imprezie, ale czy tam mo偶na znale藕膰 prawdziw膮 przyja藕艅, a nie tylko tak膮 do piwa? Poza tym jaka impreza, skoro grubo ponad rok funkcjonujemy w bardzo ograniczonej rzeczywisto艣ci… Ale mimo to uda艂o mi si臋 nawi膮za膰 kilka serdecznych relacji oraz sporo wi臋cej zwyk艂ych, kole偶e艅skich znajomo艣ci. Owszem, wi臋kszo艣膰 z pracy, ale nie tylko. Dzi臋ki konkursowi fotograficznemu nawi膮za艂am kilka znajomo艣ci z lokalnego 艣wiata dziennikarskiego a tak偶e fotograficznego. Na jednym z kurs贸w z pracy pozna艂am kilka os贸b, z kt贸rymi znajomo艣膰 si臋 utrzyma艂a. To jest powolny proces i wiem, 偶e wi臋kszo艣膰 z tych relacji pozostanie na poziomie serdecznego pozdrowienia na ulicy, ale po kilkunastu miesi膮cach bycia obcym w obcym mie艣cie cieszy i to. Kolejny element procesu zadomawiania si臋 uko艅czony. I naprawd臋 dosta艂am mas臋 wiadomo艣ci po z艂apaniu COVIDA – wszystkie osoby z tego grona s膮 艣wiadome mojej sytuacji osobistej (nie mam tutaj rodziny, a izolacja obj臋艂a i mnie i M.) – z deklaracj膮 pomocy. Czy zakupy, leki, cokolwiek – mog艂am liczy膰 i na ludzi z pracy, kt贸rzy nie byli izolowani, i na Pani膮 Magd臋. By艂am praktycznie samowystarczalna, ale sama 艣wiadomo艣膰, 偶e w razie czego jest kto艣, kto pomo偶e – bezcenne.

PODR脫呕E

Podr贸偶e wygl膮daj膮 inaczej, ni偶 to sobie wyobrazi艂am. Bo pandemia. Bo 偶ycie. Ale kiedy wklepa艂am w map臋 wszystkie odwiedzone miejsc贸wki okazuje si臋, 偶e w moim systemie podr贸偶owania w zasadzie nie zmieni艂o si臋 nic. W Polsce mia艂am zjechane wojew贸dztwo zachodniopomorskie wzd艂u偶 i wszerz plus oczywi艣cie punkty rozsiane po ca艂ym kraju. Tutaj najwi臋cej kropek znajduje si臋 w County Limerick i o艣ciennych, najwi臋cej Claire i Kerry. Nie bez przyczyny – wsz臋dzie tam biegnie szlak Wild Atlantic Way, a mi臋dzy Limerick i wybrze偶em tak偶e Shannon Estuary Way. To 艣wietne miejsc贸wki na popo艂udniowe niedzielne wypady, kiedy ju偶 jest za p贸藕no na wielkie eskapady, ale na wyjazd z miasta z kaw膮 w termosie – jak najbardziej.

Niestety, ci膮gle nie wr贸ci艂am na rower. Oczywi艣cie, czasami uda si臋 ruszy膰, ale to nie jest to, co by艂o. Bardzo bym chcia艂a, ale brak czasu, si艂, pomys艂u, towarzystwa. Ale mam du偶y samoch贸d i mo偶e chocia偶 na Limerick Greenway wyskocz臋 – jest to szlak po starym nasypie kolejowym (brzmi znajomo?). W Irlandii sie膰 艣cie偶ek rowerowych nie jest tak rozwini臋ta jak w Polsce, poniewa偶 na Zielonej Wyspie rowerzysta jest pe艂noprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i dotychczas w spo艂ecze艅stwie potrzeba specjalnych szlak贸w nie by艂a odczuwalna. Ale to si臋 powoli zmienia… Wcze艣niej wspomniany odcinek to 40 km typowego szlaku rowerowo-pieszego, biegn膮cego w艣r贸d pi臋knych okoliczno艣ci przyrody. Docelowo trasa ma mie膰 80 km i prowadzi膰 z Limerick do Tralee. Ju偶 nie mog臋 si臋 doczeka膰, chocia偶 podejrzewam, 偶e ta inwestycja troch臋 potrwa…

PODSUMOWANIE

Trudno tu cokolwiek jeszcze doda膰. Jak napisa艂am na pocz膮tku – emigracja to proces, a on si臋 jeszcze nie sko艅czy艂. Mam wra偶enie, 偶e je艣li cz艂owiek chce uczestniczy膰 w 偶yciu spo艂eczno艣ci i zadomowi膰 si臋 w nowym miejscu, to ten proces nigdy si臋 nie ko艅czy. Ka偶dy dzie艅 przynosi nowe do艣wiadczenia, ka偶da nowa sytuacja to nowe wyzwanie. Grunt to si臋 nie ba膰 i pyta膰. Nikt nie pogryzie, a cz臋sto tym ch臋tniej poda pomocn膮 d艂o艅.

Czy t臋skni臋 za Polsk膮? Szczerze powiem – nie wiem. Nie potrafi臋 na to pytanie odpowiedzie膰, bo pojawia si臋 t臋sknota, ale chyba bardziej za wspomnieniami, za pogod膮, za bliskimi. Za Polsk膮 – po pewnych wydarzeniach i do艣wiadczeniach – chyba nie. Przez te dwa lata od偶y艂am. Mog臋 by膰 sob膮 i nikt tego nie komentuje, bo nikogo to nie dziwi, nie rusza, nie wzrusza. Ka偶dy jest jaki jest i dop贸ki jest po prostu dobrym, normalnym cz艂owiekiem, nikt nie powie Ci z艂ego s艂owa.

Czy Irlandia to m贸j dom? TAK, bezdyskusyjnie. Wiem, 偶e niekt贸rzy nie rozumieli mojej decyzji o emigracji. Nag艂ej decyzji i radykalnej przeprowadzki, bez okresu pr贸bnego, bez rozwi膮zania na chwil臋. W p贸艂 roku spakowa艂am wszystko, zwolni艂am si臋 z wojska, kupi艂am bilet w jedn膮 stron臋. Ale czu艂am, 偶e tak w艂a艣nie musz臋. Odci膮膰 si臋 od tego, co by艂o, zacz膮膰 wszystko od nowa. Teraz, kiedy kto艣 mnie pyta, kiedy lec臋 do domu, odpowiadam, 偶e do domu pojad臋 po pracy. A do rodzic贸w polec臋, jak si臋 sko艅czy pandemia.

Jedyne, do czego nie przywyk艂am, to padaj膮cy poziomo deszcz oraz to, 偶e ten czas tak szybko up艂yn膮艂! Ci膮gle pami臋tam popo艂udnie na lotnisku dwa lata temu, kiedy rodzice odwie藕li mnie na samolot. Przecie偶 dopiero robi艂am rocznicowe Q&A na blogu! A to ju偶 kolejny rok i nied艂ugo b臋d臋 pisa膰 o dziesi臋cioleciu na Wyspie. Ale czad, co? J

Obserwatorzy