niedziela, 27 kwietnia 2014

O ,,umiej臋tno艣ciach alkowianych" staropolskich panien

Kobiety przez ca艂e wieki traktowane by艂y jak dodatki do m臋偶czyzn. Praktycznie nigdy nie okre艣lano ich po imieniu, zawsze by艂y c贸rkami, 偶onami, matkami pana X. Najprawdopodobniej sytuacja ta nigdy nie uleg艂aby zmianie, gdyby nie niezwyk艂e jednostki, kt贸re 艣wiadomie zrywa艂y z obowi膮zuj膮cymi w ich czasach konwenansami i odrzuca艂y patriarchaln膮 obyczajowo艣膰. Nie zawsze kobiety te (i nie tylko kobiety) by艂y sufra偶ystkami czy te偶 feministkami, czasami ,,niechc膮cy" swoim zachowaniem i stylem 偶ycia sprawia艂y, 偶e coraz wi臋cej ludzi zaczyna艂o odczuwa膰 potrzeb臋 wprowadzenia zmian w kulturze i spo艂ecze艅stwie. W艂a艣nie takimi kobietami, 偶yj膮cymi inaczej, zainteresowa艂 si臋 Zbigniew Kuchowicz, kt贸ry cz臋艣膰 z nich postanowi艂 uwieczni膰 w swojej ksi膮偶ce zatytu艂owanej Wizerunki niepospolitych niewiast staropolskich XVI -XVIII wieku

Niemal偶e ca艂a tw贸rczo艣膰 Zbigniewa Kuchowicza, historyka i profesora Uniwersytetu 艁贸dzkiego, dotyczy kultury staropolskiej. W swych ksi膮偶kach badacz ten skupia艂 si臋 na niedocenianych przez swoich koleg贸w aspektach 偶ycia naszych przodk贸w. Kuchowicz jest autorem takich opracowa艅 jak Mi艂o艣膰 staropolska, Obyczaje staropolskie XVII i XVIII wieku i, mojego ulubionego, Wp艂yw od偶ywiania na stan zdrowotny spo艂ecze艅stwa polskiego w XVIII wieku. Wspominam o tym, poniewa偶 wsp贸艂cze艣nie wi臋kszo艣膰 czytelnik贸w interesuj膮cych si臋 histori膮 preferuje tego typu nietypowe uj臋cia temat贸w, zbli偶one nawet do ciekawostek. My艣l臋, 偶e je艣li kto艣 jest zainteresowany tym okresem naszej kultury, ksi膮偶ki tego autora b臋d膮 dla niego jak znalaz艂. 

Wr贸膰my jednak do Wizerunk贸w.... Ksi膮偶ka ta sk艂ada si臋 z wst臋pu, zako艅czenia i dziewi臋tnastu rozdzia艂贸w, z kt贸rych ka偶dy dotyczy jednej niepospolitej niewiasty. D艂ugo艣膰 rozdzia艂贸w nie jest taka sama, najd艂u偶szy z nich liczy pi臋膰dziesi膮t sze艣膰 stron, najkr贸tsze - osiem Opis dziej贸w swoich bohaterek Kuchowicz zaczyna oczywi艣cie od Barbary Radziwi艂艂贸wny, kt贸rej kr贸tkie 偶ycie, a zw艂aszcza jego ko艅c贸wka, gdy nie by艂a ju偶 zwyk艂膮 na艂o偶nic膮, a prawowit膮 偶on膮 Zygmunta Augusta i kr贸low膮 Polski, odcisn臋艂a wielkie pi臋tno na naszej kulturze. O Barbarze napisano wiele wierszy i poemat贸w, jej zakazany zwi膮zek z kochliwym kr贸lem oburza艂 fa艂szywie pruderyjn膮 elit臋 Rzeczypospolitej, za艣 jej 艣mier膰 wstrz膮sn臋艂a do g艂臋bi ca艂ym otoczeniem kr贸la i przede wszystkim nim samym. Zarysem historii Radziwi艂艂贸wny Kuchowicz otwiera galeri臋 kobiet, kt贸re zapisa艂y si臋 w historii Polski g艂贸wnie dzi臋ki swej urodzie oraz ,,umiej臋tno艣ciom alkowianym". Niekt贸re panie by艂y w nich tak zaawansowane, 偶e bezp艂odnym m臋偶czyznom  udawa艂o im si臋 rodzi膰 dzieci. 

Oczywi艣cie metresy kr贸lewskie i magnackie nie s膮 jedynymi bohaterkami tej ksi膮偶ki. Na mnie wielkie wra偶enie zrobi艂y rozdzia艂y dotycz膮ce dw贸ch staropolskich poetek: Anny Stanis艂awskiej i El偶biety Dru偶backiej. Tw贸rczo艣膰 obu tych pa艅 postaram si臋 nied艂ugo Wam przedstawi膰. Nieco przera偶aj膮cy by艂 za to opis dw贸ch fanatyczek religijnych, kt贸re swego czasu pretendowa艂y nawet do miana b艂ogos艂awionych. Interesuj膮cy by艂 r贸wnie偶 opis pierwszej polskiej lekarki - Reginy Salomei Rusieckiej. 

Podczas czytania tej ksi膮偶ki niejednokrotnie przy艂apywa艂am si臋 na tym, 偶e bardziej ni偶 losy tytu艂owych niewiast interesuje mnie opis epoki zwarty w tej ksi膮偶ce jakby mimochodem. Niestety, aby co艣 znaczy膰 w 贸wczesnym 艣wiecie, staropolska kobieta musia艂a si臋 albo dobrze urodzi膰, albo umie膰 uwie艣膰 kogo trzeba. Prawdziwymi damami by艂y kobiety, kt贸re mog艂y pochwali膰 si臋 obiema tymi cechami. W innym wypadku gin臋艂y one w艣r贸d setek tysi臋cy jej podobnych. Przera偶a艂a mnie r贸wnie偶 zach艂anno艣膰 i pycha 贸wczesnej magnaterii, kt贸ra dla pieni臋dzy zaprzeda艂aby dusz臋 diab艂u, nie wychodz膮c przy tym z ko艣cio艂a. 

Bardzo mi艂o b臋d臋 wspomina艂a t臋 lektur臋 i to pomimo tego, 偶e wi臋kszo艣膰 bohaterek i bohater贸w w niej opisanych raczej nie wzbudzi艂o we mnie ciep艂ych uczu膰. Dzi臋ki Wizerunkom niepospolitych niewiast staropolskich XVI-XVIII wieku zapozna艂am si臋 z opisem obyczajowo艣ci trzech wielkich epok, z kt贸rych jedna, ta, kt贸r膮 autor najbardziej si臋 interesowa艂, nigdy mnie nie poci膮ga艂a. Niestety, nawet je艣li zdecydujecie si臋 przeczyta膰 t臋 ksi膮偶k臋, najprawdopodobniej b臋dziecie mieli wielkie problemy z jej zdobyciem. Ja sw贸j egzemplarz kupi艂am w jednym z antykwariat贸w po do艣膰 d艂ugim okresie poszukiwa艅. Mam jednak nadziej臋, 偶e b臋dziecie wytrwali i uda Wam si臋 zdoby膰 i oczywi艣cie przeczyta膰 t臋 ksi膮偶k臋. Mi艂ej lektury!

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

poniedzia艂ek, 21 kwietnia 2014

Kr贸lowa (podobno) powie艣ci historycznej po raz drugi

Gdy w 1453 roku Turcy zdobyli Konstantynopol i doprowadzili do upadku cesarstwa wschodniorzymskiego, w Europie uwa偶ano, 偶e stanowi to zapowied藕 nadchodz膮cego ko艅ca 艣wiata. Na ewentualn膮 apokalips臋 szczeg贸lnie musieli przygotowa膰 si臋 chrze艣cijanie, dla kt贸rych oznacza艂a ona moment rych艂ego spotkania ze Stw贸rc膮. To, w jaki spos贸b wyznawcy Jezusa powinni przygotowa膰 si臋 na ten s膮dny dzie艅 i czy w og贸le powinni si臋 go w najbli偶szym czasie spodziewa膰 pr贸bowa艂 zbada膰 Ko艣ci贸艂. 

Ten kr贸tki wycinek historii zainspirowa艂 brytyjsk膮 autork臋 bestseller贸w, Philipp臋 Gregory, do napisania serii ksi膮偶ek zatytu艂owanej Zakon Ciemno艣ci. Jak dot膮d w Polsce ukaza艂y si臋 dwie jej cz臋艣ci: Odmieniec (kt贸rego chaotyczn膮 recenzj臋 mo偶ecie przeczyta膰 tutaj) i Krucjata, kt贸r膮 mam przyjemno艣膰 teraz recenzowa膰. 

G艂贸wnymi bohaterami tej serii s膮 Luca Vero - m艂ody inkwizytor i Izolda Lucretili - dziedziczka sporych w艂o艣ci, z kt贸rych zosta艂a wyp臋dzona przez swojego brata. Maj膮 oni r贸偶ne cele. Luca musi bada膰 wszystkie wydarzenia, kt贸re mia艂yby wskazywa膰 na to, 偶e koniec 艣wiata jest blisko, za艣 Izolda zmierza do syna swego ojca chrzestnego, kt贸ry ma pom贸c jej w odzyskaniu tego, co utraci艂a po 艣mierci ojca. W ich spe艂nieniu pomagaj膮 im Freize, sprytny giermek, brat Piotr, skryba i Iszrak, muzu艂ma艅ska towarzyszka i przyjaci贸艂ka Izoldy. Grupa ta pozna艂a si臋 w do艣膰 ciekawych okoliczno艣ciach opisanych w Odmie艅cu. Tym razem bohaterowie przybywaj膮 do Piccolo, niewielkiego w艂oskiego miasteczka, do kt贸rego zmierza dzieci臋ca krucjata prowadzona przez charyzmatycznego m艂odzie艅ca Johanna. M艂ody przyw贸dca tej niezwyk艂ej wyprawy swoimi p艂omiennymi kazaniami przekonuje do siebie wi臋kszo艣膰 mieszka艅c贸w miasta oraz Luc臋 i Izold臋. Johann wydaje si臋 mie膰 czyste intencja oraz niezwyk艂y kontakt z Bogiem, kt贸ry... pomo偶e  mu rozst膮pi膰 morze?
Od razu chcia艂abym zaznaczy膰, 偶e pisz膮c Krucjat臋 Gregory wystrzeg艂a si臋 wielkiego b艂臋du, jaki pope艂ni艂a w swojej poprzedniej ksi膮偶ce. Najwi臋kszym minusem Odmie艅ca by艂a przewidywalno艣膰, nie trudno by艂o zgadn膮膰 co wydarzy si臋 za pi臋膰, dziesi臋膰, pi臋膰dziesi膮t stron. W tej cz臋艣ci tajemnice i niejasno艣ci mno偶膮 si臋 na pot臋g臋, co znacznie uatrakcyjnia lektur臋. Niestety, niekt贸re z element贸w fabu艂y nie s膮 zbyt prawdopodobne. Najlepszym tego przyk艂adem jest jeden z bohater贸w, kt贸ry narobi艂 w tej ksi膮偶ce sporego zamieszania po czym znikn膮艂 z jej kart i zosta艂 przez inne postacie zwyczajnie zapomniany.

Gregory wielk膮 uwag臋 przywi膮zuje do bohater贸w swoich ksi膮偶ek i bardzo zale偶y jej na tym, by czytelnik nie przeszed艂 obok nich oboj臋tnie. W tym celu tworzy ich charakterystyk臋, kt贸r膮 przedstawia w tek艣cie w do艣膰 prosty i oczywisty spos贸b, po czym nie daje odbiorcy zapomnie膰, 偶e Freize jest sympatyczny i ma dobre serce, a Izolda ma pi臋kne blond w艂osy i jest prawdziw膮 dam膮 (z tym ostatnim za偶arcie bym polemizowa艂a). Najwa偶niejsze cechy kolejnych postaci (maksymalnie po dwie/trzy na g艂ow臋) nachalnie wbija nam g艂owy jakby krzycz膮c: pami臋taj, ten bohater jest taki i nie mo偶e by膰 inny! Do艣膰 zabawny jest r贸wnie偶 fakt, 偶e pisarka koniecznie musi podkre艣la膰 to, 偶e bohaterowie jej ksi膮偶ki s膮 艂adni. Luca jest nieziemsko przystojny, pewien korsarz r贸wnie偶, Iszrak ma wspania艂膮 brzoskwiniow膮 cer臋, a Izolda... Izolda jest spe艂nieniem marze艅 ka偶dego inkwizytora. 

Pomimo tego, 偶e wymieni艂am powy偶ej kilka minus贸w tej powie艣ci to bardzo 偶a艂uj臋, 偶e jest ona tak kr贸tka. Fabu艂a ca艂ej tej serii ma wielki potencja艂 i gdyby Gregory zdecydowa艂a si臋 stworzy膰 z niej kilkutomowy cykl dla doros艂ych, wyszed艂by z tego ca艂kiem przyzwoity bestseller. Niestety, pr贸ba ukierunkowania jej na teksty historyczo-m艂odzie偶owe zabra艂a Zakonowi Ciemno艣ci wi臋kszo艣膰 jego czaru i mo偶liwo艣ci. Z tej serii mo偶na by艂o wycisn膮膰 znacznie wi臋cej. Ja jednak, na przek贸r swojej w艂asnej opinii, si臋gn臋 po kolejne jej cz臋艣ci. Pomijam ju偶 to, 偶e pi臋knie prezentuj膮 si臋 one na p贸艂ce (brawa dla wydawnictwa za rewelacyjn膮 opraw臋 graficzn膮!) to na dodatek, pomimo licznych ich minus贸w, ci臋偶ko jest zrezygnowa膰 z mo偶liwo艣ci 艣ledzenia przyg贸d m艂odego inkwizytora i jego przyjaci贸艂. Chyba nie powinnam bra膰 si臋 za seri臋, nie potrafi臋 si臋 od nich oderwa膰.

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Powy偶sza recenzja bierze udzia艂 w wyzwaniu Czytamy powie艣ci historyczne. 

sobota, 19 kwietnia 2014

Bardzo weso艂e 艣wi臋ta Wielkanocy.

Wysprz膮ta艂am dom i ogr贸d, upiek艂am ciasto, przygotowa艂am 艣wi膮teczny koszyczek, a ksi膮dz go po艣wi臋ci艂. Wype艂ni艂am wszystkie obowi膮zki jakie obieca艂am wzi膮膰 na siebie podczas przygotowa艅 do tegorocznych obchod贸w 艣wi臋ta Wielkanocy, wi臋c pozwoli艂am sobie na chwil臋 odpoczynku. W moim przypadku ,,chwila odpoczynku" oznacza lektur臋. Tylko jak膮? Podczas ostatnich zakup贸w zadba艂am o to, by m贸j wyb贸r nie by艂 prosty... Oto odpowied藕, dlaczego. 


1. Philippa Gregory Krucjata 
Krucjata to kolejna cz臋艣膰 najnowszej serii autorstwa Philippy Gregory zatytu艂owanej Zakon ciemno艣ci. Pierwsz膮 jej cz臋艣ci膮 by艂 Odmieniec - ksi膮偶ka, kt贸ra wywo艂a艂a spory zam臋t, ale odczucia wzbudzi艂a co najmniej mieszane. 
2. Tan Twan Eng Ogr贸d wieczornych mgie艂
Nie b臋d臋 ukrywa膰. Tytu艂 i ok艂adka tej powie艣ci zauroczy艂y mnie bez reszty. Z opisu na jej ok艂adce wynika, 偶e jej fabu艂a dotyczy g艂贸wnie b贸lu i tajemnic, czyli tego, co w literaturze lubi臋 najbardziej.  
3. Szymon Ho艂ownia Last minute
W swojej najnowszej ksi膮偶ce Szymon Ho艂ownia postanowi艂 ,,odkry膰 chrze艣cija艅stwo na nowo". Czyni to dzi臋ki niebanalnym ludziom, kt贸rych spotka艂 podczas swoich podr贸偶y. 
4. Ewa Stachniak Katarzyna Wielka
Katarzyna Wielka vel Zofia Fryderyka Augusta to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci, o jakich uczymy si臋 na lekcjach historii. Jestem ciekawa, jak Ewa Stachniak poradzi艂a sobie z przedstawieniem  jej dziej贸w. 
5. Gra偶yna Jagielska Mi艂o艣膰 z kamienia
Gra偶yna Jagielska to 偶ona mojego ulubionego reportera wojennego, kt贸rego zawsze niezmiernie podziwia艂am, cho膰 nigdy nie zastanawia艂am si臋, jak czuj膮 si臋 cz艂onkowie jego rodziny, kiedy wyrusza艂 on z notesem i d艂ugopisem na front. Dzi臋ki tej ksi膮偶ce dowiem si臋, mam nadziej臋, co w tym czasie prze偶ywa艂a jego 偶ona. 
6. Wies艂aw My艣liwski Ostatnie rozdanie
Przyznam szczerze, 偶e planowa艂am rozpocz膮膰 moj膮 przygod臋 z proz膮 My艣liwskiego Traktatem o 艂uskaniu fasoli, ale absolutnie nie 偶a艂uj臋 tego, 偶e jako pierwsze uda mi si臋 przeczyta膰 Ostatnie rozdanie
7. Anna Arno Niebezpieczny poeta. Konstanty Ildefons Gab艂czy艅ski
Nie mog艂am powstrzyma膰 si臋 przed kupnem biografii jednego z moich ulubionych poet贸w, a o Ga艂czy艅skim mo偶na napisa膰 baaardzo wiele... 
Nie najpi臋kniejsza kartka, kt贸ra ni z t膮 ni zow膮d pojawi艂a si臋 obok tego stosiku to m贸j ma艂y pomocnik, za pomoc膮 kt贸rego chcia艂abym z艂o偶y膰 Wam najserdeczniejsze 偶yczenia zdrowych, szcz臋艣liwych i przede wszystkim rodzinnych 艣wi膮t Wielkanocy, w skr贸cie: ma by膰 smacznie, mokro i weso艂o!

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

艣roda, 16 kwietnia 2014

Upad艂e damy mi臋dzywojnia

Okres dwudziestolecia mi臋dzywojennego powszechnie uwa偶any jest za czas rozkwitu kultury rozumianej zar贸wno jako synonim wszelakiej sztuki jak i moralny poziom spo艂ecze艅stwa. Niby wszystko si臋 zgadza. W latach 1918-1939 na polskiej scenie literackiej objawi艂o si臋 kilku geniuszy, o kt贸rych teraz uczymy si臋 w szko艂ach, a na ulicach s艂ycha膰 by艂o wsz臋dobylskie ,,dzie艅 dobry, szanowny panie" zamiast uczniowskiego ,,bry". Jednak prawda nie rysowa艂a si臋 tak r贸偶owo, co w swoich ksi膮偶kach postanowi艂 udowodni膰 Kamil Janicki.

Upad艂e damy II Rzeczpospolitej to fabularyzowany dokument opisuj膮ce najpowa偶niejsze zbrodnie pope艂nione przez najwa偶niejsze persony 贸wczesnej klasy wy偶szej, je艣li nie najwy偶szej. Publikacja ta sk艂ada si臋 z prologu opisuj膮cego g艂o艣n膮 spraw臋 Rity Gorgonowej oraz siedmiu rozdzia艂贸w, z kt贸rych ka偶dy dotyczy jednej zagadki kryminalnej. Konstrukcja rozdzia艂贸w nie jest jednolita. W cz臋艣ci z nich zbrodniark臋 poznajemy ju偶 na samym pocz膮tku i przez kolejnych kilkadziesi膮t stron 艣ledzimy jej proces. W innych najpierw zapoznajemy si臋 z przest臋pstwem, poznajemy jego okoliczno艣ci, kilka podejrzanych, a偶 w ko艅cu poznajemy J膭 - poszukiwan膮 kryminalistk臋. 

Czytaj膮c o upad艂ych damach mamy wra偶enie, 偶e zapoznajemy si臋 z przyzwoitym krymina艂em, a nie opracowaniem historycznym. Du偶膮 zas艂ug臋 ma w tym dynamiczny j臋zyk autora, kt贸ry kolejne fakty, nierzadko poparte materia艂em 藕r贸d艂owym, przytacza niczym zwyczajne ciekawostki. Nie licz膮c opisu spraw kryminalnych, w ksi膮偶ce Janickiego czytelnik zapoznaje si臋 z brutaln膮 obyczajowo艣ci膮 epoki. Chwilami bardziej ni偶 morderstwa, oburzaj膮ce by艂o post臋powanie gawiedzi, dla kt贸rej wa偶niejsze ni偶 dobro ofiar i ich bliskich by艂o ujrzenie cia艂a, kt贸re tydzie艅 przele偶a艂o w ludzkich fekaliach. W procesach oskar偶onych istotne by艂o pochodzenie oskar偶onych, a dowody w przypadku obcowania z przedstawicielami 贸wczesnej arystokracji traktowane by艂y niczym poszlaki. Powszechnym sposobem unikania kar by艂o przekupywanie lekarzy s膮dowych, kt贸rzy orzekali, 偶e oskar偶ona nie mo偶e zosta膰 ukarana poniewa偶 jest chora psychicznie, jednak nie na tyle, by mia艂a si臋 podda膰 leczeniu. 

Teraz musz臋 da膰 wyraz mojej czepliwo艣ci. Tytu艂 tej ksi膮偶ki to Upad艂e damy II Rzeczpospolitej. Rzeczpospolita to w sensie j臋zykoznawczym zrost rzeczownika z przymiotnikiem. W wi臋kszo艣ci tego typu zrost贸w oba jego cz艂ony przyjmuj膮 swoje ko艅c贸wki fleksyjnie - odmieniaj膮 si臋. W przypadku Rzecz(y)pospolitej mo偶liwe s膮 dwa wzorce odmiany: Rzeczpospolitej i Rzeczypospolitej, z tym 偶e do normy wzorcowej nale偶y ta druga forma. Moim zdaniem w ksi膮偶kach, nie licz膮c sytuacji, w kt贸rych autor pos艂uguje si臋 stylizacj膮 j臋zykow膮, powinno u偶ywa膰 si臋 w艂a艣nie normy wzorcowej. Je艣li wydawcy tego tytu艂u maj膮 inne zdanie to powinni si臋 go trzyma膰, tymczasem w tek艣cie znalaz艂am przypadek, w kt贸rym omawiane s艂owo odmienione jest w innej formie ni偶 w tytule. Wiem, czepiam si臋, ale bardzo mnie dra偶ni膮 tego typu b艂臋dy.

Polecam t臋 ksi膮偶k臋 mi艂o艣nikom nietypowych spraw kryminalnych oraz wielbicielom wszystkiego tego, co ma jakikolwiek zwi膮zek z dwudziestoleciem mi臋dzywojennym. Janicki jakby niechc膮cy naszkicowa艂 do艣膰 wyra藕ny obraz epoki, w kt贸rej ambitna pani Parylewicznowa doprowadzi艂a uprawianie kumoterstwa do rangi sztuki, pozna艅ska panienka szanta偶owa艂a listami m臋sk膮 po艂ow臋 miasta, a niepozorna pani domu z wielk膮 wpraw膮 prowadzi艂a dom publiczny dla pedofil贸w. Zach臋cam do lektury. 

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

sobota, 12 kwietnia 2014

呕ycie swe dzieci臋ce oddali za Ojczyzn臋

W 1918 roku, pomimo odzyskania przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci, wci膮偶 nierozwi膮zana pozostawa艂a sprawa jej granic, zw艂aszcza wschodnich. Ko艣ci膮 niezgody, jedn膮 z wielu, by艂 Lw贸w, do kt贸rego przyznawa艂o si臋 kilka pa艅stw, przede wszystkim Ukraina i w艂a艣nie Polska. W latach 1918-1919 toczy艂a si臋 mi臋dzy tymi krajami wojna, w kt贸rej do wygrania by艂y olbrzymie po艂acie ziemi. Walki o Lw贸w by艂y szczeg贸lnie zaci臋te i w pewien spos贸b nietypowe, poniewa偶 偶o艂nierzami broni膮cymi polskich praw do tego miasta by艂y dzieci - Orl臋ta Lwowskie.
Pami臋ci tych wszystkich,
kt贸rzy 偶ycie swe dzieci臋ce
oddali za Ojczyzn臋*
Blisko dwadzie艣cia lat po tym wydarzeniu, w臋gierski tw贸rca powie艣ci dla m艂odzie偶y, Jen Szentiv谩nyi napisa艂 ksi膮偶k臋 o bohaterskiej postawie m艂odych Polak贸w i zatytu艂owa艂 j膮 po prostu Orl臋ta Lwowskie.  Dr Jaros艂aw Szarek w swojej opinii dotycz膮cej tej ksi膮偶ki zamieszczonej na jej ok艂adce stwierdzi艂, 偶e
Ta ksi膮偶ka sprawi艂a, 偶e niejeden m艂ody W臋gier chwyci艂 za bro艅 w antysowieckim powstaniu 1956 roku*
Nie jestem pewna, czy to prawda, poniewa偶 na W臋grzech powie艣膰 ta zosta艂a wydana tylko raz, co 艣wiadczy o tym, 偶e nie by艂a ona rozrywana przez czytelnik贸w. Nale偶y jednak zwr贸ci膰 uwag臋 na to, 偶e od jej powstania do s艂ynnego zrywu w臋gierskiego min臋艂o mniej ni偶 dwadzie艣cia lat, wi臋c 贸w pierwsze wydanie by艂o wci膮偶 do艣膰 aktualne. 

G艂贸wnymi bohaterami tej ksi膮偶ki s膮 cz艂onkowie rodziny Potockich. Kazimierz, Stanis艂aw, Maria oraz ich matka mieszkaj膮 we Lwowie, ojciec rodze艅stwa jako oficer przebywa obecnie w Warszawie. 呕ycie Potockich toczy si臋 do艣膰 zwyczajnie; do momentu, w kt贸rym dociera do nich informacja, 偶e wojska austro-w臋gierskie wycofuj膮 si臋 z teren贸w Rzeczypospolitej tym samym oddaj膮c spor膮 ich cz臋艣膰, mi臋dzy innymi Lw贸w, Ukrai艅com. Zdecydowana wi臋kszo艣膰 polskiej cz臋艣ci tego miasta nie zgadza si臋 z tym postanowieniem. Zaczyna si臋 walka, w kt贸rej naprzeciwko siebie staj膮 wykwalifikowani i przede wszystkim doro艣li 偶o艂nierze oraz... dzieci.

Orl臋ta lwowskie to opowie艣膰 o odwadze i po艣wi臋ceniu ludzi, kt贸rzy zamiast w okopach powinni siedzie膰 w 艂awkach szkolnych. Uczniowie szk贸艂 lwowskich jak jeden m膮偶 rzucili si臋 do obrony swojego miasta, nierzadko oddaj膮c za nie swoje zdrowie i 偶ycie. Wojna polsko-ukrai艅ska zosta艂a w tej ksi膮偶ce przedstawiona z perspektywy m艂odzie偶y bior膮cej w niej udzia艂. Dzi臋ki temu zabiegowi relacja z opisywanych wydarze艅 jest bardzo emocjonalna, ale te偶 ra偶膮co prawdziwa i szczera. Niestety, zazwyczaj jest tak, 偶e je艣li poznajemy dan膮 histori臋 z czyjej艣 perspektywy, wersja tej drugiej strony jest, 艂agodnie m贸wi膮c, zaniedbana. Pomimo tego, 偶e ksi膮偶ka Szentiv谩nyiego jest powie艣ci膮 historyczn膮, nie doszukamy si臋 w niej wnikliwego analizowania sytuacji politycznej czy drobiazgowego przedstawiania okre艣lonych postaci historycznych (oczywi艣cie wplecionego w tok narracji).  Orl臋ta lwowskie opowiadaj膮 o bohaterstwie m艂odych obro艅c贸w powracaj膮cej na mapy Europy Rzeczypospolitej. Z fabularnym opracowaniem historycznym niewiele ma ta powie艣膰 wsp贸lnego, co jednak niekoniecznie musi by膰 jej minusem. To, czego oczekujemy od powie艣ci historycznej zale偶y tylko od nas. Jedni pisarze skupiaj膮 si臋 na faktach historycznych, Szentiv谩nyi skupi艂 si臋 na ludziach. 

Bohaterowie tej ksi膮偶ki nie s膮 zbyt dobrze zarysowani przez narratora. Poznajemy ich g艂贸wnie dzi臋ki licznym dialogom pojawiaj膮cym si臋 na kartach tej powie艣ci. Wielkie wra偶enie zrobi艂o na mnie to, 偶e wi臋kszo艣膰 z nich u偶ywa jeszcze czasu zaprzesz艂ego (zrobi艂 by艂, posz艂a by艂a), we wsp贸艂czesnej polszczy藕nie ju偶 niemal偶e martwego. Ten szczeg贸艂 dodaje powie艣ci wiele uroku. 


Orl臋ta lwowskie to ksi膮偶ka historyczno-m艂odzie偶owa. My艣l臋, 偶e warto podsuwa膰 j膮 nastolatkom oraz starszym dzieciom do czytania poniewa偶 dostarcza ona wielu godnych na艣ladowania wzorc贸w osobowych. Dodatkowo jest ona napisana w taki spos贸b, 偶e nie zm臋czy m艂odego czytelnika mnogo艣ci膮 informacji czy trudnym j臋zykiem. Ja swoje 18-naste urodziny mam ju偶 kilka lat za sob膮, ale r贸wnie偶 bardzo mi艂o b臋d臋 wspomina艂a t臋 lektur臋. Polecam j膮 wszystkim. 

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Powy偶sza recenzja bierze udzia艂 w wyzwaniach: Wojna i literatura, Czytam ksi膮偶ki historyczne i Czytam ksi膮偶ki wydane przed 1990 rokiem

Za egzemplarz tej ksi膮偶ki dzi臋kuj臋 Wydawnictwu M.

Szentiv谩nyi Jen艖, Orl臋ta Lwowskie, Wydawnictwo M, Krak贸w 2013 (dedykacja)
Szentiv谩nyi Jen艖, Orl臋ta Lwowskie, Wydawnictwo M, Krak贸w 2013 (fragment opisu na ok艂adce)

poniedzia艂ek, 7 kwietnia 2014

Good morning korporacjo!

Kilka lat temu praca w korporacji by艂a dla wielu os贸b szczytem marze艅. Obecnie s艂owo to jest synonimem gniazda mechanicznie pracuj膮cych robaczk贸w, kt贸re bardzo 艂atwo mo偶na wymieni膰 na inne. Cz臋sto te偶 zdarza nam si臋 na艣miewa膰 si臋 z korporacji. Mnie zawsze najbardziej bawi膮 zapo偶yczone z angielska nazwy sprawowanych funkcji, o kt贸rych na pewno wiele razy s艂yszeli艣cie. By膰 mo偶e j臋zyk polski przesta艂 by膰 j臋zykiem narodowym Polak贸w, a ja jeszcze si臋 o tym nie dowiedzia艂am? Nie wiem. Wiem za to, 偶e Radek Bieli艅ski, wieloletni i zaprawiony w boju pracownik korpo postanowi艂 wy艣mia膰 t臋 machin臋 za pomoc膮 ksi膮偶ki zatytu艂owanej przezornie Good morning korporacjo.

MaxiMind to mi臋dzynarodowa firma zajmuj膮ca si臋 ksi臋gowaniem. Tak przynajmniej mo偶e si臋 wydawa膰 na pierwszy rzut oka. W rzeczywisto艣ci najwi臋cej czasu pracownikom tego przedsi臋biorstwa zajmuje tworzenie nowych procedur, z kt贸rych wi臋kszo艣膰 ma na celu zapewnienie swoim tw贸rcom oraz ich kolegom bezpiecze艅stwa, a dla firmy poprawy statystyk BHP Zero Goal for Accidents at Work. Praca w MaxiMindzie to prawdziwe spe艂nienie marze艅. Mo偶liwo艣膰 awansu pionowego i poziomego stoi przed ka偶dym otworem, a na wolny wakat, nawet Head of Strategy, mo偶e aplikowa膰 nawet cz艂owiek znik膮d, cho膰 wiadomo, 偶e stanowisko i tak otrzyma Rudolf...

Radek Bieli艅ski na swojej stronie internetowej zdradzi艂, 偶e pomys艂 napisania tej ksi膮偶ki przyszed艂 mu do g艂owy, gdy razem z przyjacielem 偶artowa艂 z nowego bezsensownego zadania od szefa (przepisywania danych z jednego arkusza programu Excel do innego). To wiele wyja艣nia. Ksi膮偶ka taka jak Good morning korporacjo mog艂a zosta膰 napisana tylko przez kogo艣, kto korporacyjne pranie m贸zgu ma ju偶 za sob膮 (bez wzgl臋du na to, czy si臋 mu podda艂, czy nie). Pod przykrywk膮 zabawnej otoczki, Bieli艅ski zdaje swoim czytelnikom spraw臋 z tego, 偶e ka偶dy pracownik korporacji, bez wzgl臋du na to, jak nazywa si臋 ich stanowisko, s膮 tylko trybikami wprawionymi w ruch przez boskie CEO. Skoro wi臋c ka偶dego pracownika mo偶na zast膮pi膰 ka偶dym, to mo偶e ma艂pami te偶?

Bohaterowie tej ksi膮偶ki nie s膮 zbyt dobrze zarysowani poniewa偶 autorowi zale偶a艂o g艂贸wnie na tym, by uchwyci膰 ,,ducha korporacji", kt贸rej indywidua nie s膮 zbyt potrzebne. Nieco zadziwiaj膮ce i irytuj膮ce jest to, 偶e praktycznie wszyscy pracownicy MaxiMindu przedstawieni w tej ksi膮偶ce maj膮 za sob膮 patologiczn膮 przesz艂o艣膰, kt贸ra kr臋tymi drogami doprowadzi艂a ich do bram korporacji, kt贸rej przy艣wieca has艂o: Full Respect of All. To, jak sobie za ni膮 poradzili, zale偶a艂o od wk艂adu w艂o偶onej pracy, efektywno艣ci dzia艂a艅 i... stworzenia jak najwi臋kszej liczby procedur.

Warto zaznaczy膰, 偶e do ,,standardowej" ksi膮偶ki do艂膮czona jest jej wersja audio. Je艣li za艣 preferujecie czytanie na ekranie, ebook, podobnie jak inne wersje tej publikacji, mo偶ecie kupi膰 na stronie jej autora, czyli tutaj

Good morning korporacjo to s艂odko-gorzka powie艣ci o korporacyjnej rzeczywisto艣ci, kt贸ra z dnia na dzie艅 przygarnia do swojej stajni coraz wi臋cej owieczek. Pomimo plus贸w, kt贸re niesie ze sob膮 praca w tego typu firmie (na pewno jakie艣 s膮, prawda?), nie chcia艂abym zwi膮za膰 swojego 偶ycia zawodowego z tym 艣rodowiskiem. Chocia偶, kto wie? Radek Bieli艅ski zdradza, 偶e absolwenci filologii s膮 mili widziani w korporacyjnym 艣wiecie ksi臋gowo艣ci. :-)

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Powy偶sza recenzja bierze udzia艂 w wzywaniu Polacy nie g臋si.

Za egzemplarz tej ksi膮偶ki dzi臋kuj臋 wydawnictwu Inspiracje oraz firmie Booksenso.

sobota, 5 kwietnia 2014

Co g艂osi ,,leyenda negra"?

Na pocz膮tku tej recenzji musz臋 si臋 Wam do czego艣 przyzna膰. Jeszcze kilka lat temu jak g膮bka ch艂on臋艂am wszelkie teorie spiskowe dotycz膮ce Ko艣cio艂a. Wystarczy艂o, 偶e obejrza艂am jaki艣 pseudo-dokument oparty na teoriach wywiedzionych z Kodu Leonarda da Vinci Dana Browna i ju偶 艂apa艂am haczyk 艣ledz膮c rzekome francuskie losy Marii Magdaleny i jej dziecka. Na szcz臋艣cie, nied艂ugo po tym sama zacz臋艂am dostrzega膰 sprzeczno艣ci w tych rewolucyjnych teoriach i przesta艂am si臋 nimi interesowa膰, cho膰 nie zaniecha艂am poszukiwania informacji o templariuszach, czy hiszpa艅skiej inkwizycji. Ostatnio trafi艂a do mnie ksi膮偶ka, kt贸ra mia艂a rozwia膰 wszystkie moje ewentualne w膮tpliwo艣ci. Ciemne postacie w historii Ko艣cio艂a z wdzi臋cznym podtytu艂em Mity, k艂amstwa, legendy to dzie艂o autorstwa Michaela Hesemanna, niemieckiego historyka i publicysty specjalizuj膮cego si臋 w tematach zwi膮zanych z histori膮 Ko艣cio艂a. Autorytetu dodaje mu lista kierunk贸w, kt贸re studiowa艂: histori臋 antropologi臋 kulturow膮, literaturoznawstwo oraz dziennikarstwo. 

Ciemne postacie w historii Ko艣cio艂a to publikacja popularnonaukowa podzielona na dwadzie艣cia rozdzia艂贸w dotycz膮cych najbardziej kontrowersyjnych i/lub znanych postaci oraz wydarze艅 wi膮偶膮cych si臋 w jakikolwiek spos贸b z histori膮 Ko艣cio艂a. Ksi膮偶ka zaczyna si臋 kilkustronicowym wst臋pem wyja艣niaj膮cym poj臋cie czarnej legendy, czyli powtarzaj膮cego si臋 ci膮gu plotek i pom贸wie艅 dotycz膮cych pewnego zagadnienia, w tym wypadku Ko艣cio艂a. Pierwotnie leyenda negra odnosi艂a si臋 do uporczywego oskar偶ania Hiszpanii o wszelkie z艂o zwi膮zane z kolonializmem. Stereotyp ten powsta艂 dzi臋ki El偶biecie I, kr贸lowej angielskiej, kt贸ra nie potrafi膮c zniszczy膰 pot臋gi Hiszpanii, postanowi艂a skompromitowa膰 j膮 na arenie mi臋dzynarodowej. Jak powszechnie wiadomo, obmowa El偶biety przetrwa艂a do naszych czas贸w. Czarna legenda, powiedzmy - ,,ko艣cielna" ostatnio ma si臋 coraz lepiej, a wykorzystuj膮cy j膮 pisarze i re偶yserzy zbijaj膮 krocie na popularnym wykorzystywaniu k艂amliwych komuna艂贸w.

Przejrzyjmy teraz list臋 temat贸w, kt贸re w swej ksi膮偶ce om贸wi艂 Hasemann. W艣r贸d nich znajdziemy zar贸wno wa艂kowane od lat motywy (Maria Magdalena jako kochanka Jezusa, ewangelia Judasza, templariusze, inkwizycja) jak i te mniej znane (listy Jezusa, nieomylno艣膰 papie偶a). Szeroka rozpi臋to艣膰 tematyczna i historyczna tej ksi膮偶ki sprawia, 偶e ka偶dy powinien znale藕膰 w niej jaki艣 interesuj膮cy dla siebie fragment. 

Wielk膮 zalet膮 tej ksi膮偶ki jest przyst臋pno艣膰 przekazu czasami do艣膰 skomplikowanych informacji. Czyta艂am j膮 niczym 艣wietn膮 ksi膮偶k臋 przygodowo-historyczn膮. Z pewno艣ci膮 jest to zas艂uga odpowiedniego podzia艂u wiadomo艣ci na te przekazywane w do艣膰 suchej formie  (np. statystyki) a tymi przypominaj膮cymi narracyjn膮 opowie艣膰 o przesz艂o艣ci. Wertuj膮c strony tej publikacji wielk膮 uwag臋 przywi膮zywa艂am do tego, jakie stanowisko wobec opisywanych spraw zajmie autor. C贸偶, na pierwszy rzut oka da si臋 zauwa偶y膰, 偶e jest on publicyst膮 sk艂aniaj膮cym si臋 ku stanowisku zajmowanym przez Ko艣ci贸艂. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze tej ksi膮偶ki bowiem Hasemann przytacza, zgodne z prawd膮, wydarzenia, dane itp. i tylko czasami niemal niedostrzegalnie, czy nawet nie艣wiadomie, ocenia je. Za przyk艂ad niech pos艂u偶膮 wyprawy krzy偶owe, do艣膰 szczeg贸艂owo omawiane w tej ksi膮偶ce. Pisarz podaje przyczyny ich zawi膮zania, omawia przebieg i przytacza skutki. Rozpatruj膮c post臋powanie 贸wczesnych papie偶y, nie unika sformu艂owa艅 typu ,,z b贸lem serca przysta艂 na...", ,,niestety, pos艂ucha艂 podst臋pnego wichrzyciela" itp.  Wydawnictwo zar臋cza jednak, 偶e autor opowiada si臋 za prawd膮 historyczn膮 i w wi臋kszo艣ci musz臋 si臋 z tym zgodzi膰. 

Ciemne postacie w historii ko艣cio艂a to publikacja skierowana do szerokiego grona odbiorc贸w. Niestety, cz臋艣膰 z nich mo偶e odstraszy膰 do艣膰 jednoznaczna ok艂adka przywodz膮ca na my艣l ksi膮偶ki przeznaczone dla, przepraszam za wyra偶enie, oszo艂om贸w. To jednak tylko pierwsze, mylne wra偶enie. Je艣li interesujecie si臋 histori膮, lubicie czyta膰 ksi膮偶ki publicystyczne poparte olbrzymi膮 wiedz膮 autora oraz poka藕n膮 bibliografi膮, kt贸re na dodatek czyta si臋 niczym  rasowe przygod贸wki, nie zawiedziecie si臋 na tej pozycji. 

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Powy偶sza recenzja bierze udzia艂 w wyzwaniu Nie tylko literatura pi臋kna

Za egzemplarz tej ksi膮偶ki dzi臋kuj臋 Wydawnictwu M

艣roda, 2 kwietnia 2014

,,Bartek z艂y, mamrocze co艣 o babie i motorze..."

Wsp贸艂czesne ksi膮偶ki podr贸偶nicze zwyk艂am dzieli膰 na dwie kategorie. Do pierwszej nale偶膮 publikacje, kt贸rych autorzy 偶yj膮 z podr贸偶owania; do drugiej teksty, kt贸rych autorzy pewnego dnia postanowili wsta膰 od biurek i - jak mawia Wojciech Cejrowski - sprzeda膰 lod贸wk臋 i ruszy膰 w dal. Przedstawicielami tego drugiego rodzaju s膮 Marta Owczarek i Bartek Skowro艅ski, prawniczka i fotograf, kt贸rzy postanowili zmieni膰 swoje 偶ycie i wyruszy膰 w podr贸偶 dooko艂a 艣wiata. Po powrocie do kraju, 艣wie偶o upieczeni podr贸偶nicy napisali ksi膮偶k臋 Byle dalej. W 888 dni dooko艂a 艣wiata, kt贸ra odnios艂a wielki sukces na naszym rynku wydawniczym.  

Jak wskazuje tytu艂 tej ksi膮偶ki, podr贸偶 Marty i Bartka trwa艂a dok艂adnie 888 dni. Zacz臋艂a si臋 w Mongolii, gdzie pocz膮tkuj膮cy podr贸偶nicy wybrali si臋 razem z grup膮 przyjaci贸艂, by obserwowa膰 za膰mienie s艂o艅ca. Dalej musieli radzi膰 sobie sami, a przed nimi by艂y Chiny, prawdziwe wyzwanie dla niewprawionych w boju w臋drowc贸w. Na szcz臋艣cie wszystko posz艂o zgodnie z planem. A偶 do pierwszego z艂amania nogi...

O podr贸偶y opisanej w tej ksi膮偶ce mo偶na powiedzie膰 wiele, ale na pewno nie to, 偶e jest banalna. Marta i Bartek jak ognia unikali pot臋偶nych aglomeracji miejskich, zat艂oczonych miejsc i wszelkich opcji wypoczynku all-inclusive. Z Byle dalej nie dowiecie si臋, kt贸ra peruwia艅ska restauracja serwuje najlepsze 艣winki morskie, ale zach臋ci Was do si臋gni臋cia po te przygotowywane przez ulicznych kucharzy w tzw. zapad艂ej dziurze gdzie艣 na zachodzie Peru. Je艣li odpowiada Wam ten spos贸b podr贸偶owania i chcecie o nim czyta膰, polecam Wam t臋 ksi膮偶k臋.

Bartek i Marta odwiedzili wszystkie kontynenty 艣wiata (poza Afryk膮 i Antarktyd膮), spr贸bowali najdziwniejszych potraw, zwiedzili najbardziej znane zabytki, poznali wyj膮tkowych ludzi, prze偶yli przygod臋 偶ycia... No, w艂a艣nie. S艂owo ,,przygoda" w ich ksi膮偶ce zosta艂o odmienione przez wszystkie przypadki, co daje czytelnikowi jasny komunikat: ,,my nie podr贸偶ujemy, by odkry膰 nieznane i potem si臋 tym szczyci膰, my chcemy si臋 bawi膰". Doskonale uwidocznia si臋 to w stylu pisania autor贸w. Czytaj膮c ich relacj臋 z odwiedzin kolejnych fascynuj膮cych miejsc, mamy wra偶enie, 偶e opowiada nam j膮 para dobrych, bardzo sympatycznych i inteligentnych przyjaci贸艂. Podobnie jest ze zdj臋ciami, kt贸re nie przypominaj膮 stereotypowych fotografii z ksi膮偶ek podr贸偶niczych. Te, zamieszczone w Byle dalej s膮  nad wyraz zabawne i urocze. Takie, jakie pokazuje si臋 tylko bliskim znajomym. Brak dystansu mi臋dzy autorami a czytelnikami odczuwa si臋 w ka偶dym kolejnym akapicie, co sprawia, 偶e czujemy si臋 towarzyszami podr贸偶y Bartka i Marty (przez co o艣mielam si臋 nazywa膰 autor贸w, do艣膰 niegrzecznie, po imieniu).

Jedynym minusem tej ksi膮偶ki jest skupianie si臋 jej autor贸w jedynie na dobrych stronach podr贸偶y. Wszelkie trudniejsze momenty, takie jak problemy z  noclegiem, z艂amana noga, zagubienie si臋, zosta艂y sprowadzone do  roli nic nieznacz膮cych wpadek. Trudno si臋 jednak temu dziwi膰 poniewa偶 nie przeczy to profilowi tej ksi膮偶ki. Por贸wnuj膮c j膮 do Utraconego serca Azji Colina Thubrona, nie mo偶emy znale藕膰 pomi臋dzy tymi ksi膮偶kami praktycznie 偶adnych cech wsp贸lnych i to pomimo tego, 偶e obie te publikacje zaliczaj膮 si臋 do szeroko rozumianej literatury podr贸偶niczej. Byle dalej jest ksi膮偶k膮 podr贸偶nicz膮 w wersji light, w zdecydowanej wi臋kszo艣ci pozbawion膮 waloru dydaktycznego, a nastawion膮 na zabaw臋. W tej funkcji, ksi膮偶ka Marty i Bartka sprawdza si臋 idealnie.

Czas na kr贸tk膮 rekomendacj臋. Je艣li macie ochot臋 na lektur臋 lekkiej ksi膮偶ki opowiadaj膮cych o podr贸偶ach, napisanej przez ludzi obdarzonych niesamowitym poczuciem humoru oraz odwag膮 do spe艂niania w艂asnych marze艅, polecam Wam Byle dalej. Satysfakcja z lektury gwarantowana.

To wszystko na dzi艣, dzi臋kuj臋 za przeczytania i pozdrawiam,
Franca

Powy偶sza recenzja bierze udzia艂 w wyzwaniach: Odkrywamy bia艂e plamy, Polacy nie g臋siZ liter膮 w tle oraz Nie tylko literatura pi臋kna.