pi膮tek, 31 lipca 2015

Libster Blog Award- czyli notka- zapychacz

   Miesi膮c powoli dobiega ko艅ca i pora by by艂a, 偶eby stworzy膰 notk臋 podsumowuj膮c膮... jednak... gdy pomy艣la艂am o tym ile mam do napisania, by stre艣ci膰 dwa miesi膮ce czytania, bo oczywi艣cie nie uda艂o mi si臋 podsumowa膰 czerwca, stwierdzi艂am, 偶e dzi艣 jeszcze si臋 wstrzymam. Tym bardziej, 偶e dzi臋ki autorom bloga A safe, warm place... ... with books, mam przynajmniej temat zast臋pczy, a jest nim nominacja do Libster Blog Award, za kt贸r膮 dzi臋kuj臋. Dawno ju偶 nie bra艂am udzia艂u w 偶adnym blogowym 艂a艅cuszku, wi臋c jak najbardziej mog臋 to zrobi膰 teraz. Zw艂aszcza, 偶e pytania s膮 ca艂kiem fajne. Zatem do dzie艂a.

1. Ksi膮偶ka, kt贸r膮 poleci艂aby艣 osobie, kt贸re nie lubi czyta, aby j膮/go zach臋ci膰?

   Jak kto艣 nie lubi czyta膰, to raczej trudno b臋dzie go zach臋ci膰. Zdecydowanie skupi艂abym si臋 na w miar臋 kr贸tkiej ksi膮偶ce i w zale偶no艣ci od tego, co wiem o danej osobie mia艂abym kilka typ贸w. Wszystkie s膮 bardzo przyst臋pnie napisane i nios膮 ze sob膮 silne wra偶enia. Typ najbardziej uniwersalny to "Gra Endera" Orsona Scotta Carda, du偶o si臋 dzieje, sporo emocji, no i sam pomys艂! Wstyd nie zna膰 tej ksi膮偶ki. Obowi膮zkow膮 pozycj膮 dla pa艅 jest "Duma i uprzedzenie" Jane Austen, pe艂na wzrusze艅 i ciekawych postaci. To r贸wnie偶 powie艣膰, kt贸rej nie zna膰 nie wypada, no chyba, 偶e jest si臋 m臋偶czyzn膮. Zostaje mi ostatnia propozycja, ale tylko dla os贸b o niebanalnym poczuciu humoru, a jest to "Cztery r贸偶e dla Lucienne" Rolanda Topora, zbi贸r kr贸ciutkich opowiada艅, pe艂nych czarnego humoru i groteski, co艣 dla smakosza, co urzec powinno te偶 pocz膮tkuj膮cego czytelnika. Dla tych moli ksi膮偶kowych, kt贸rzy powy偶szych tytu艂贸w nie kojarz膮, niech b臋dzie to zach臋t膮, by po nie si臋gn膮膰.

2. Czy mia艂a艣 kiedy艣 wra偶enie, 偶e czytan膮 ksi膮偶k臋 napisa艂aby艣 lepiej? Odpowied藕 uzasadnij.

   Raczej nie, cho膰 nie raz przychodzi艂o mi do g艂owy, 偶e zwroty akcji wprowadzane przez autora s膮 niefajne i mo偶na by to zrobi膰 lepiej. Mia艂am tak na przyk艂ad z "Trylogi膮 husyck膮" Andrzeja Sapkowskiego, bo o ile rozumiem, 偶e z zako艅czenie musia艂o by膰 takie, a nie inne, niech b臋dzie niezb臋dny tragizm, ale dopisanie potem jeszcze ze czterech rozdzia艂贸w, kt贸re skupiaj膮 si臋 na polityce, uzna艂am za niepotrzebne przed艂u偶anie ksi膮偶ki, tym bardziej, 偶e ostatnia scena z udzia艂em Reynevana i towarzysz膮cej mu niewiasty, by艂a wr臋cz oczywista i musia艂a nast膮pi膰. Og贸lnie ko艅c贸wka nieco si臋 rozwlek艂a. Druga rzecz, kt贸ra mnie niezmiernie rozczarowa艂a, to trzeci to "Achaji" Andrzeja Ziemia艅skiego i cho膰 ca艂o艣膰 nie jest lektur膮 wybitn膮 (delikatnie rzecz nazywaj膮c), to przynajmniej cechowa艂a si臋 wartk膮 akcj臋, humorem i licznymi zwrotami akcji. W trzecim tomie nieco tego zabrak艂o, a wszyscy bohaterowie pogr膮偶yli si臋 w na艂ogach... 
   Czy napisa艂abym to lepiej? W膮tpi臋, ale mi艂o pomarzy膰, 偶e kto艣 jednak m贸g艂by to lepiej ubra膰 w s艂owa.

3. Ogl膮danie ekranizacji ksi膮偶ki przed jej przeczytaniem - dobre czy z艂e?

   Oj zdecydowanie jestem przeciw. W ekranizacji cz艂owiek od razu ma pokazan膮 wizj臋 bohater贸w, kt贸rych w trakcie lektury mo偶na sobie dopiero wyobrazi膰, nada膰 im indywidualnych rys贸w, dopowiedzie膰 do nieco w ich charakterach. Przy obejrzeniu filmu/serialu przed si臋gni臋ciem po ksi膮偶k臋, cz臋sto filmowi bohaterowie silnie utrwalaj膮 wizj臋 tego, jak powinna wygl膮da膰 dana posta膰, wr臋cz narzucaj膮 si臋 wyobra藕ni, hamuj膮c j膮 i zamykaj膮c w ramach. Inna sprawa, to spojlerowanie fabu艂y, to 艣rednia przyjemno艣膰, czyta膰 o tym, co wiemy, 偶e musi si臋 zdarzy膰 i cz臋sto zniech臋ca by po ksi膮偶k臋 si臋gn膮膰. Mia艂am tak cho膰by z "Gr膮 o tron",  kt贸r膮 czyta艂am ze znikomym zainteresowaniem, po obejrzeniu serialu. Inna sprawa, 偶e ani po kolejne tomy, ani sezony nie si臋gn臋艂am, bo jako艣 mnie G. R. R. Martin nie urzek艂.

4. Czy s艂uchasz muzyki przy czytaniu? Je艣li tak, to jakiej?

   Bardzo rzadko, nawet je艣li co艣 w艂膮cz臋, to gdy pogr膮偶am si臋 w lekturze przestaj臋 rejestrowa膰 d藕wi臋ki dobiegaj膮ce z g艂o艣nik贸w.

5. G艂o艣no ostatnio o kwestii przekazywania pogl膮d贸w autora w jego ksi膮偶kach; czy zniech臋ci艂oby Ci臋 do ksi膮偶ki to, 偶e pogl膮dy jej autora s膮 przeciwstawne do Twoich?

   Ci臋偶ko mi powiedzie膰... Nie czuj臋 wi臋kszych opor贸w przed poznawaniem pogl膮d贸w autora i o ile ksi膮偶ka jest czym艣 wi臋cej ni偶 tylko ich projekcj膮, to mi to nie przeszkadza. Co nie zmienia faktu, 偶e je艣li uwa偶am pogl膮dy autora za g艂upie, b膮d藕 szkodliwe, trac臋 nieco szacunku do niego, co nie b臋dzie przek艂ada艂o si臋 na zami艂owanie do jego prozy o ile ta b臋dzie wysokiej pr贸by. Zw艂aszcza, 偶e tak na dobr膮 spraw臋, autor zawsze przemyci cz臋艣膰 swoich pogl膮d贸w, a ksi膮偶ka nie musi s艂u偶y膰 jedynie rozrywce.

6. Ksi膮偶ka samodzielna czy seria, a mo偶e saga? Co wolisz, i dlaczego?

   Nie lubi臋 偶egna膰 si臋 z bohaterami, kt贸rych zd膮偶y艂am polubi膰, st膮d sk艂aniam si臋 raczej ku wielotomowym pozycjom. Z drugiej strony tego typu cykle czasem czerpi膮 na smutn膮 przypad艂o艣膰, gdy autorowi zaczynaj膮 ko艅czy膰 si臋 pomys艂y i kolejne cz臋艣ci s膮 jedynie odcinaniem kupon贸w od popularno艣ci poprzednik贸w, a sam w膮tek g艂贸wny rozwleka si臋 niemo偶ebnie. W przypadku pozycji jednotomowych, zw艂aszcza tych kr贸tszych a偶 ci臋偶ko opuszcza膰 fajnie przedstawiony 艣wiat i intryguj膮ce postacie. Dlatego chyba najlepiej si臋 czuj臋 czytaj膮c pozycje kilkutomowe, nie rozwleczone w nadmiarze, ani nie skurczone za bardzo.

7. Jak wygl膮da Twoje ulubione miejsce do czytania?

   Najlepiej czyta si臋 w 艂贸偶ku, albo wygodnym fotelu, najlepiej z kubkiem herbaty i jakim艣 ciastkiem do przegryzienia pod r臋k膮. Cho膰 niestety d艂ugie czytanie i tak sprawia, 偶e z czasem w ka偶dej pozycji robi si臋 niewygodnie. Zreszt膮 nie tyle miejsce jest wa偶ne, co czas i gdy tylko mam chwil臋, by poczyta膰, to wyci膮gam ksi膮偶k臋, niezale偶nie od tego gdzie jestem, czy to domowe pielesze, czy komunikacja publiczna, czy te偶 mo偶e kolejka u lekarza.

8. Po偶yczanie - tak czy nie? Co robisz, je艣li kto艣 nie odda Ci po偶yczonej ksi膮偶ki?

   Tylko zaufanym osobom, o kt贸rych wiem, 偶e ksi膮偶k臋 oddadz膮. Gdy kto艣 ksi膮偶ki odda膰 nie chce, to najcz臋艣ciej wpadam do takiej osoby, by j膮 sobie odebra膰, no i taki cz艂owiek na zawsze trafia na czarn膮 list臋, tych, komu ksi膮偶ek nie po偶ycz臋.

9. Posta膰 z ksi膮偶ki, kt贸rej chcia艂aby艣 przy艂o偶y膰 (z jakiegokolwiek powodu)?

   Przychodzi mi na my艣l jedynie Bastard Rycerski z cyklu o Skrytob贸jcy Robin Hobb. Czyta艂am ten cykl bardzo dawno temu, ale bohater zapad艂 mi w pami臋膰 a偶 za bardzo. Jest tak 偶a艂osny, z tendencj膮 do u偶alania si臋 nad sob膮, 偶e nic tylko porz膮dnie z艂oi膰 mu sk贸r臋. Na szcz臋艣cie ksi膮偶k膮 ca艂kiem nie藕le si臋 broni, mimo takiej postaci, ale nie raz mia艂am ochot臋 mu przyla膰.

10. Ksi膮偶ki "trudne" - zrezygnowa膰, od艂o偶y膰 na p贸藕niej, przecierpie膰 do ko艅ca?

   Zdecydowanie nie rezygnowa膰! Wol臋 przem臋czy膰 do ko艅ca, ni偶 przek艂ada膰 na p贸藕niej, poniewa偶 bardzo nie lubi臋 czytania kilku rzeczy na raz. Wprawdzie tempo poch艂aniania stron wyra藕nie mi wtedy s艂abnie, ale co za r贸偶nica, mo偶na je szybko nadrobi膰 jakim艣 prostym czytad艂em. Si臋gaj膮c po rzeczy trudniejsze, ambitniejsze jednak znacznie bardziej poszerza si臋 horyzonty i zdecydowanie warto czasem czyta膰 co艣 takiego. Z tego wzgl臋du bardzo rzadko zdarza mi si臋 nie doko艅czy膰 raz rozpocz臋tej ksi膮偶ki i na palcach jednej r臋ki mog臋 policzy膰 tytu艂y, kt贸rych nie uko艅czy艂am.

11. Czy masz ksi膮偶k臋, do kt贸rej zniech臋ci艂a艣 si臋 zanim jeszcze j膮 przeczyta艂a艣?

   Chyba ka偶dy ma. Cz臋sto na pierwszy rzut oka zniech臋ca mnie obj臋to艣膰 lektury, bo chocia偶 lubi臋 d艂ugie ksi膮偶ki, to jednak 艂atwiej si臋ga mi si臋 po te kr贸tkie, kt贸re nie zajm膮 mi a偶 tyle czasu. Nie lubi臋, gdy wok贸艂 ksi膮偶ki jest zbyt wiele szumu, dlatego te偶 wci膮偶 nie si臋gn臋艂am po Harry'ego Pottera, cho膰 podejrzewam, 偶e m贸g艂by mi si臋 spodoba膰 i nie wykluczam, 偶e kiedy艣 po niego si臋gn臋. Sytuacji, w kt贸rej prze艂ama艂am m贸j pocz膮tkowy op贸r jako艣 nie mog臋 sobie przypomnie膰, poza historiami si臋gaj膮cymi czas贸w bardzo odleg艂ych.

Uff! to wszystkie odpowiedzi, na mnie jednak urwie si臋 ta nitka 艂a艅cuszka, gdy偶 brak mi pomys艂贸w na pytania.

czwartek, 30 lipca 2015

Przed p贸艂noc膮

Autor: Pawe艂 Le艣niak
Wydawnictwo: F-K Olejesiuk
Rok wydania: 2015
Stron: 454

    Mia艂am mieszane uczucia si臋gaj膮c po t臋 ksi膮偶k臋. Opis na ok艂adce wyra藕nie sugerowa艂, 偶e b臋d臋 mie膰 do czynienia z opowie艣ci膮 o wampirach, buszuj膮cych w艣r贸d normalnych 艣miertelnik贸w. Rzadko si臋gam po tak膮 tematyk臋, postanowi艂am jednak da膰 tej powie艣ci szans臋. A wra偶enia? Do艣膰 mieszane.

   Autor pochodz膮cy z Nowego S膮cza prezentuje czytelnikowi dobrze znane mu okolice, umieszczaj膮c wi臋kszo艣膰 akcji w Zakopanem. Niejednokrotnie zawitamy na Krup贸wki, czy w miejscowych knajpkach. Ca艂a fabu艂a zamyka si臋 w mniej wi臋cej dziesi臋ciu dniach, a w艂a艣ciwie nocach, za艣 kumulacja wydarze艅 nast臋puje w noc sylwestrow膮.

   Akcja toczy si臋 dwutorowo. Rozpoczyna si臋 od rozmowy dw贸jki os贸b, jednak prawie do samego ko艅ca powie艣ci mo偶emy si臋 jedynie domy艣la膰 kim s膮 rozm贸wcy. Z ich dialogu poznajemy kulisy wydarze艅, jakie rozegra艂y si臋 w ostatnim tygodniu od ich spotkania. A przez ten czas w Zakopanem dzia艂o si臋 bardzo du偶o, cho膰 pocz膮tki by艂y do艣膰 niewinne.

   Poznajemy Raziela - m艂odego, nieco ponad stuletniego, wampira, kt贸ry wraz z towarzyszami poszukuje ofiary w jednym z zakopia艅skich bar贸w. Nie wie jeszcze, 偶e dziewczyna jak膮 mia艂 zamiar tego wieczora upolowa膰, sprawi, 偶e ca艂e jego dotychczasowe 偶ycie legnie w gruzach. Sytuacj臋 skomplikowa艂 r贸wnie偶 krwiopijca z Senegalu - Mballo, go艣膰 zakopia艅skiego domu pod w艂adaniem Danaga, ojca tutejszych wampir贸w. Prawie od samego pocz膮tku wiemy, 偶e przyby艂 on z Afryki do Polski w konkretnym celu, jednak ten bardzo d艂ugo pozostaje nam nieznany.

   G艂贸wny w膮tek powie艣ci osadzony jest wok贸艂 Raziela, jego ciekawo艣膰 sprowadzi艂a na niego k艂opoty, sprawiaj膮c, 偶e sta艂 si臋 wyrzutkiem. Za艣 nie do ko艅ca jasna za偶y艂o艣膰 z Mballo spowodowa艂a, 偶e zacz膮艂 艂ama膰 odwieczne zasady domu Danaga, pocz膮wszy od nawi膮zania kontaktu z ludzk膮 kobiet膮 - Marlen膮. W pierwszej chwili zachowanie dziewczyny wyda艂o mi si臋 ca艂kowicie irracjonalne i niezrozumia艂e, jednak z czasem jej motywy zosta艂y wyja艣nione. Post臋powanie pozosta艂ych zakopia艅skich wampir贸w nie do ko艅ca by艂o dla mnie czytelne, wi臋kszo艣膰 z nich cechuje ogromna naiwno艣膰 i nies艂abn膮ce oddanie ojcu, co tylko pot臋guje kontrast mi臋dzy nimi, a Razielem.

   W ksi膮偶ce natrafimy na do艣膰 z艂o偶on膮 intryg臋 prowadzon膮 przez najwa偶niejszego z zakopia艅skich wampir贸w, przy wsp贸艂udziale istot, o kt贸rych istnieniu pozostali krwiopijcy nie mieli poj臋cia. Post臋powanie Danaga momentami wyda艂o mi si臋 nieco pozbawione sensu, o ile mo偶na zrozumie膰 jego nienawi艣膰 do niepokornego Raziela, o tyle trudno by艂o mi poj膮膰 sk膮d wzi臋艂a si臋 jego niech臋膰 do reszty tych, kt贸rym da艂 drugie 偶ycie.

   Nie do ko艅ca jasne zachowania bohater贸w to nie jedyne, co przeszkadza艂o mi w lekturze. Zap臋tlaj膮ce si臋 intrygi ujawniaj膮 kolejne frakcje w pozornie tylko prostym konflikcie mi臋dzy lud藕mi a wampirami. Dla mnie w pewnym momencie zrobi艂o si臋 tego zbyt wiele, odnios艂am wra偶enie, jakby ca艂o艣膰 nieco wymkn臋艂a si臋 autorowi spod kontroli. W ksi膮偶ce znajdziemy te偶 do艣膰 mizernie zrealizowany w膮tek mi艂osny, przywodz膮cy na my艣l historie 偶ywcem wyj臋te z tanich romans贸w.

   Powie艣膰 napisana jest w do艣膰 prosty spos贸b i nie sprawia艂a problem贸w w lekturze. Jednak autor nie unikn膮艂 pewnych j臋zykowych potwork贸w i odnios艂am wra偶enie, 偶e nie do ko艅ca zdaje sobie spraw臋 ze znaczenia s艂owa „eufemizm”, gdy偶 u偶ywa go w dziwnych momentach i ci臋偶ko mi stwierdzi膰, co pod nim rozumie. W ksi膮偶ce natrafimy na du偶膮 ilo艣膰 brutalnych scen i opis贸w, w kt贸rych lej膮 si臋 litry krwi, s膮 a偶 zbyt naturalistyczne i mog膮 powodowa膰 niesmak u wra偶liwego czytelnika.

   Trudno mi poleci膰 t臋 ksi膮偶k臋. Z jednej strony czyta艂o mi si臋 j膮 do艣膰 przyjemnie i lekko, z drugiej za艣 irytuj膮ce zachowania postaci i kilka dziwnych zwrot贸w akcji zrobi艂o na mnie nie najlepsze wra偶enie. Gdy doda膰 do tego pozosta艂e wady, otrzymujemy do艣膰 przeci臋tn膮 pozycj臋, przeznaczon膮 raczej tylko dla mi艂o艣nik贸w wampir贸w.

Za ksi膮偶k臋 serdecznie dzi臋kuj臋 portalowi Insimilion.

艣roda, 29 lipca 2015

Admira艂owie polskiej floty. Od Mieszka I do admira艂贸w XXI wieku

Autor: Henryk M膮ka
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2015
Stron: 286

   O polskiej flocie m贸wi si臋 niewiele a historia jako艣 cz臋sto przemilcza dokonania Polak贸w na morzach i oceanach. O ile jeszcze czasem kto艣 wspomni zwyci臋sk膮 bitw臋 pod Oliw膮 i jej bohatera Arenda Dickmana (jego histori臋 spopularyzowa艂 Jacek Komuda w powie艣ci Galeony wojny), to ju偶 inne postacie z historii Polskiej marynarki nikn膮 w mrokach przesz艂o艣ci. Dlatego z ciekawo艣ci膮 si臋gn臋艂am po t臋 lektur臋, tym wi臋ksz膮, 偶e morze zawsze by艂o mi do艣膰 bliskie.

   Ksi膮偶ka opowiada o losach polskiej marynarki wojennej od czas贸w 艣redniowiecznych a偶 do wsp贸艂czesno艣ci. Wyra藕nie mo偶emy podzieli膰 j膮 na dwie cz臋艣ci, w pierwszej dotycz膮cej wydarze艅 sprzed pierwszej wojny 艣wiatowej poznajemy raczej og贸lne t艂o polityczne i kulisy wojskowych operacji, ni偶 postacie wybitnych dow贸dc贸w. W przypadku admira艂贸w XX i XXI wieku opr贸cz okoliczno艣ci, z jakimi musieli si臋 zmierzy膰, mamy okazj臋 pozna膰 ich pe艂ne rysy biograficzne.

   Historia morskich podboj贸w Polak贸w rozpoczyna si臋 ju偶 od Mieszka I, kt贸ry od pocz膮tku d膮偶y艂 by raczkuj膮ce pa艅stwo Polan posiada艂o dost臋p do morza. Wolin by艂 wtedy ogromnym portem budz膮cym zachwyt i zdumienie u przejezdnych, zapewniaj膮cym bogactwo oraz zyski z handlu. Polityka morska S艂owian w tamtym okresie skupia艂a si臋 g艂贸wnie na morzu Ba艂tyckim, gdzie liczne plemiona s艂owia艅skie, germa艅skie i nordyckie walczy艂y o dominacj臋. A偶 w ko艅cu s艂owia艅skie panowanie nad akwenem zapewni艂 Ksi膮偶臋 Racibor po ca艂kowitym spladrowaniu Konungaheli w 1136 roku. Z czasem w wyniku wewn臋trznych spor贸w Polska utraci艂a sw膮 dominacj臋 nad Ba艂tykiem, co powtarza艂o si臋 przez kolejne wieki.

   Nie wszyscy Polscy w艂adcy zdawali sobie spraw臋 z tego, jak wa偶ne jest posiadanie silnej i mobilnej floty oraz jak wielkie znaczenie ma dominacja nad morzem. Kolejne zwyci臋stwa zapewnia艂y Polakom w艂adz臋 na kr贸tko, a sukcesy cz臋sto nie by艂y nale偶ycie wykorzystywane. Tak by艂o od pocz膮tk贸w polskiej pa艅stwowo艣ci, do czas贸w rozbior贸w. Niekt贸rzy z polskich admira艂贸w, jak Krzysztof Arciszewski zas艂yn臋li w szerokim 艣wiecie, maj膮c sw贸j udzia艂 w kolonialnych podbojach. By艂o to jakby zapowiedzi膮 los贸w p贸藕niejszych dow贸dc贸w, z kt贸rych wielu podbija艂o morze, daleko od ba艂tyckich wybrze偶y.

   Z po艣r贸d notek biograficznych dwudziestowiecznych admira艂贸w mo偶emy przyjrze膰 si臋 rozmaitym historiom, cz臋sto o do艣膰 tragicznych zako艅czeniach, zw艂aszcza gdy wspomnie膰 admira艂贸w dwudziestolecia mi臋dzywojennego, czy pocz膮tk贸w PRLu. Losy tych, cz臋sto bardzo zdolnych, dow贸dc贸w wysy艂a艂y ich po wszystkich morzach i oceanach, a zmagania drugiej wojny 艣wiatowej cz臋sto prowadzi艂y ich w zupe艂nie egzotyczne rejony. Wszystkich za艣 po艂膮czy艂o jedno- ogromna mi艂o艣膰 do morza i silne przekonanie, 偶e tylko maj膮c siln膮 pozycj臋 na morzach Polska b臋dzie silnym pa艅stwem.


   Ksi膮偶ka jest do艣膰 interesuj膮c膮 pozycj膮, mo偶na w niej pozna膰 plejad臋 wybitnych postaci a przede wszystkim zrozumie膰, jak wielkie znaczenie ma polityka morska. Autor w do艣膰 przyst臋pnych s艂owach przybli偶a polityczne i wojenne kulisy dzia艂a艅 marynarki wojennej, dzi臋ki czemu lektura nie nu偶y a kolejne informacje przyjmuje si臋 z ciekawo艣ci膮. Polecam t臋 ksi膮偶k臋 ka偶demu mi艂o艣nikowi morza oraz wszystkim, kt贸rzy lubi膮 zg艂臋bia膰 kulisy przesz艂ych wydarze艅, gdy偶 jest to przyst臋pna i interesuj膮ca publikacja, a niejedna informacja w niej zawarta potrafi zaskoczy膰.

Za ksi膮偶k臋 serdecznie dzi臋kuj臋 portalowi Lubimy czyta膰,

wtorek, 28 lipca 2015

Ostrze

Autor: Joe Abercrombie
Tytu艂 orygina艂u: The blade itself
T艂umaczenie: Wojciech Szypu艂a
Cykl: Pierwsze Prawo. Tom I
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2015
Stron: 688

   Za ka偶dym razem, gdy si臋gam po pierwszy tom cyklu, o jakim nie mam bladego poj臋cia, autorstwa pisarza, o kt贸rym wiem r贸wnie niewiele, mam spory dylemat, czy na pewno chc臋 czyta膰 dan膮 ksi膮偶k臋. Czy trafi臋 na lektur臋, kt贸ra porwie mnie od pierwszej strony i b臋d臋 z niecierpliwo艣ci膮 wypatrywa膰 kolejnych tom贸w, czy mo偶e ugrz臋zn臋 w danej powie艣ci na d艂u偶ej denerwuj膮c si臋 zmarnowanym czasem? Jak by艂o w przypadku „Ostrza”?

   Joe Abercrombie zaprezentowa艂 przede wszystkim do艣膰 rozbudowane i z艂o偶one uniwersum, kt贸rego osi膮 jest wielkie miasto: Adua wraz z jego centrum Agricontem. Jest to stolica Unii, zrzeszaj膮cej wszelkie cywilizowane narody od Anglandu na p贸艂nocy, po Dagosk臋 w Gurkhul na po艂udniu a偶 za morzem. Jednak Unia jest dzi艣 ju偶 tylko cieniem tego, czym by艂a wcze艣niej. Wolne ludy p贸艂nocy zosta艂y podbite przez Bethoda, ka偶膮cego nazywa膰 si臋 Kr贸lem P贸艂nocy, a na po艂udniu g艂ow臋 podnosi kolejny z cesarzy, kt贸remu marzy si臋 wyzwolenie Dagoski z r膮k Unii i przej臋cie kontroli nad morzami.

   W takich politycznych okoliczno艣ciach poznajemy tr贸jk臋 nieprzeci臋tnych bohater贸w. Logena, barbarzy艅c臋 z p贸艂nocy, wolnego cz艂owieka, zwanego Krwaw膮 Dziewi膮tk膮. Po starciu z p艂askog艂owymi szankami, przekonany, 偶e jego towarzysze zgin臋li, zasi臋ga porady duch贸w a one wysy艂aj膮 go do Bayaza- Pierwszego W艣r贸d Mag贸w przekonuj膮c, 偶e ten go poszukuje. Sam Bayaz jest postaci膮 wyst臋puj膮c膮 w legendach Unii, z czego dziewi臋ciopalcy wojownik nie zdaje sobie sprawy. Drug膮 z postaci jest Jezal dan Luthar, typowy m艂odszego syna arystokratycznego rodu, dla kt贸rego udzia艂 w corocznym Turnieju Szermierczym jest szans膮 na s艂aw臋. Dumny i niepokorny sp臋dza czas na hulankach i zabawach, nie zwracaj膮c wielkiej uwagi, na to co dzieje si臋 wok贸艂 niego. Jednak znajomo艣膰 z siostr膮 prze艂o偶onego majora Westa, sprawia, 偶e na wiele spraw zmuszony jest spojrze膰 zupe艂nie inaczej. Ostatnim z bohater贸w jest kaleka Sand dan Glokta, niezwykle skutecznego inkwizytora, zaufanego cz艂owieka samego arcylektora. Dawniej by艂 zwyci臋zc膮 Turnieju Szermierczego i jako pu艂kownik zyska艂 s艂aw臋 oraz rozg艂os, jednak jedna b艂臋dna decyzja podj臋ta podczas ostatniej wojny z Gurkhulem sprawi艂a, 偶e ze sprawnego i godnego podziwu m艂odzie艅ca przeistoczy艂 si臋 w po偶a艂owania godny ludzki wrak.

   Opr贸cz g艂贸wnych postaci, z kt贸rych perspektywy prowadzona jest narracja powie艣ci mamy okazj臋 pozna膰 ca艂y szereg bohater贸w pobocznych i z czasem poznajemy wydarzenia r贸wnie偶 z ich perspektywy. Z pewno艣ci膮 warto zwr贸ci膰 uwag臋 na rodze艅stwo West贸w, prowincjuszy pochodz膮cych z Anglandu, Collem, kolejny z turniejowych triumfator贸w tylko wynikom w szermierce zawdzi臋cza sw膮 pozycj臋, gdy偶 jako drobny szlachetka nie mia艂 najmniejszych szans, by zaistnie膰 w kr臋gach, dla kt贸rych arystokratyczne pochodzenie jest cz臋sto wa偶niejsze od umiej臋tno艣ci. Jego siostra Ardee, jest kobiet膮 wyj膮tkow膮, nieprzystaj膮c膮 zupe艂nie do idea艂贸w pi臋kna ani nie grzesz膮ca og艂ada, jednak w艂a艣nie dzi臋ki tym cechom jest postaci膮 interesuj膮c膮. Nie mo偶na nie wspomnie膰 r贸wnie偶 o Bayazie, kt贸rego motywy przez ca艂膮 powie艣膰 nie s膮 do ko艅ca jasne. Wiemy, 偶e ma wielkie plany a ich realizacji dotyczy nie tylko Unii, jednak z czym tak naprawd臋 si臋 wi膮偶膮?

   Jest to wielow膮tkowa opowie艣膰 i z pocz膮tku do艣膰 trudno odkry膰 w jakim kierunku zmierza fabu艂a, co budzi zrozumia艂e zainteresowanie oraz poczucie niepewno艣ci. Tym bardziej, gdy okazuje si臋, 偶e rozwi膮zanie 偶adnej z przeplataj膮cych si臋 w ksi膮偶ce intryg nie jest wcale tak liniowe i banalne, jakie wygl膮da na pierwszy rzut oka. Spotkamy si臋 tu zar贸wno z pokr臋tn膮 polityk膮 Zamkni臋tej Rady Unii, jak i z drobnymi ambicjami pomniejszych w艂adc贸w, w膮tek militarny oraz romansowy. A nad wszystkim przewija si臋 tajemniczy w膮tek Pierwszego W艣r贸d Mag贸w, dzi臋ki kt贸remu od偶ywaj膮 zapomniane przez stulecia legendy.

   Lektura up艂yn臋艂a mi nad wyraz przyjemnie, ksi膮偶k臋 czyta si臋 szybko, a spos贸b przedstawienia fabu艂y nie zostawia zbyt wiele miejsca na niedom贸wienia. Po kawa艂ku odkrywamy kolejne warstwy intryg i motywy bohater贸w. Znajdziemy tu idealnie wywa偶one proporcje do艣膰 wartkiej akcji przeplecionej z opisem intryguj膮cego 艣wiata.

   Jest to kawa艂ek 艣wietnie napisanej i dobrze przemy艣lanej literatury fantastycznej. Jest w niej wszystko, co by膰 powinno: ciekawie i skrupulatnie skonstruowane uniwersum oraz gar艣膰 intryguj膮cych postaci, wartka akcja i wci膮gaj膮ca fabu艂a. Pierwszy tom zdecydowanie pozostawia po sobie niedosyt, ogromn膮 ch臋膰 jak najszybszego poznania dalszych los贸w bohater贸w.

Za ksi膮偶k臋 serdecznie dzi臋kuj臋 portalowi Lubimy Czyta膰,