艣roda, 24 lutego 2021

Krew. Medyczne i kulturowe aspekty na przestrzeni dziej贸w

 


Redakcja: Wojciech 艢lusarczyk, Roksana Wilczy艅ska, Gabriela Frishke
Autorzy: Magdalena Bia艂okur, Marek Bia艂okur, Justyna Ewa Bia艂ow膮s, Karolina Ekes, Paulina Ferenc, Monika Kubiak, Paula Malina, Jacek Meller, Pawe艂 Mateusz Modrzy艅ski, Marcin Piechocki, Stefan Piechocki, Ryszard Polak, Krzysztof Pr臋tki, Danuta Ro艣膰, Marek Sikorski, Mateusz Szubert, Wojciech 艢lusarczyk, Emilia Twarowska-Antczak, Beata Ucho-呕ywica, Klaudia Walot, Anna Maria Wiecz贸r, Rados艂awa Wiecz贸r, Jacek Wo藕ny
Wydawnictwo: Episteme
Rok wydania: 2020

Krew – s艂owo, wobec kt贸rego ma艂o kto pozostaje oboj臋tnym. Ta burz膮ca si臋 w 偶y艂ach, czy ta rozlana przy skaleczeniu. Ta ciekn膮ca z odniesionych ran i ta, kt贸r膮 przela膰 mo偶na w imi臋 czego艣 lub dla kogo艣. Z tej wielowiekowej fascynacji krwi膮 zrodzi艂a si臋 konferencja naukowa, kt贸ra odby艂a si臋 wiosn膮 2019 roku w Bydgoszczy. Bezpo艣rednim skutkiem ten konferencji jest ksi膮偶ka „Krew. Medyczne i kulturowe aspekty na przestrzeni dziej贸w”, w kt贸rej zebrano referowane prace, odczytane na konferencji pod tym samym tytu艂em.

Temat ksi膮偶ki jest bardzo szeroki. Od aspekt贸w stricte medycznych, zwi膮zanych z krwi膮 p臋powinow膮, czy angiografi膮, poprzez konotacje historyczne – tych jest w tej publikacji najwi臋cej, a偶 po kulturowe, kt贸re w moim odczuciu jedynie w minimalnym stopniu wyczerpa艂y temat, je艣li chodzi o obecne postrzeganie krwi. Krew w religii zosta艂a natomiast om贸wiona do艣膰 dok艂adnie, cho膰 ten temat skupia si臋 g艂贸wnie wok贸艂 Chrze艣cija艅stwa, Judaizmu i Islamu.

Z biologicznego i bioetycznego punktu widzenia poruszonych zosta艂o raptem kilka temat贸w, z czego najciekawszym jest ten dotycz膮cy angiografii autorstwa Danuty Ro艣膰, Anny Marii Wiecz贸r i Rados艂awa Wiecz贸r. To najbardziej naukowa praca w tej publikacji, bior膮c pod uwag臋 nauki 艣cis艂e. Zarysowany zosta艂 problem oraz mo偶liwo艣ci 艣cie偶ek, gdzie szuka膰 mo偶na by rozwi膮za艅. W por贸wnaniu z t膮 prac膮, dwie pozosta艂e, ta dotycz膮ca prawa do odmowy krwiolecznictwa i ta zwi膮zana z krwi膮 p臋powinow膮, wypadaj膮 znacznie s艂abiej. Pierwsza z nich to dywagacje etyczne na temat etosu pracy lekarza, jego praw i obowi膮zk贸w oraz praw i obowi膮zk贸w pacjenta. Zabrak艂o mi tu jedynie jakiego艣 podsumowania, gdy偶 tekst ko艅czy si臋 praktycznie bez 偶adnych wniosk贸w. Druga sprawia wra偶enie do艣膰 og贸lnego i og贸lnikowego spojrzenia na temat, bez poruszenia jakichkolwiek ciemniejszych stron procesu pobierania i przechowywania krwi pobranej z p臋powiny przy urodzeniu. 

W historycznym uj臋ciu tematu krwi znajdziemy wiele r贸偶nych p艂aszczyzn, nad kt贸rymi pochylili si臋 autorzy. Pocz膮wszy od poch贸wk贸w megalitycznych, gdzie wykorzystywano ochr臋 – krew ziemi, w znaczeniu mocno symbolicznym. Nast臋pnie kr膮偶ymy wok贸艂 historii medycyny, gdzie krew powoli przestaje by膰 jednym z galenowskich p艂yn贸w cz艂owieka, a staje si臋 medium transportuj膮cym tlen i sk艂adniki od偶ywcze. Przytoczona zosta艂a, mi臋dzy innymi, posta膰 Ludwika Hirszfelda i jego badania nad grupami krwi, kt贸re w istotny spos贸b zmieni艂y jej postrzegania. 

Dochodz膮c do czas贸w nam bli偶szych docieramy te偶 do r贸偶nego sposobu wykorzystywania krwi w narracji spo艂ecznej. Od J贸zefa Pi艂sudskiego, w kt贸rego przemowach s艂owo „krew” pada bardzo cz臋sto, zawsze by wywo艂a膰 okre艣lony, zamierzony przez m贸wc臋 efekt. Poprzez prze艣ladowania oparte o „z艂膮 krew”, czy to 偶ydowsk膮, czy znacznie bli偶ej – prawdziwie ska偶on膮, gdy po raz pierwszy odkryto jej rol臋 w transmisji wirusa HIV. Taka krew s艂u偶y jako pi臋tno, naznaczenie ludzi innych ni偶 reszta spo艂ecze艅stwa.

W ko艅cu dochodzimy do wsp贸艂czesno艣ci i tego jak odbieramy krew dzisiaj. Jej funkcjonowanie w 艣wiadomo艣ci spo艂ecze艅stwa, ze specjalnym wyr贸偶nieniem m艂odzie偶y. W tym aspekcie zabrak艂o mi jakiej艣 analizy tego jak krew wykorzystywana jest w popkulturze, zw艂aszcza, 偶e pojawia si臋 bardzo cz臋sto. Wspomnianych zosta艂o raptem kilka najbardziej znanych utwor贸w, z pomini臋ciem wielu innych, kt贸re w znacz膮cy spos贸b wp艂yn臋艂y na to jak dzi艣 krew prezentowana jest w muzyce, filmach, literaturze, czy grach.

W tak r贸偶norodnej pracy ci臋偶ko o jedn膮 ocen臋 dotycz膮c膮 j臋zyka jakim zosta艂a napisana. Na uwag臋 zas艂uguje na pewno przyst臋pno艣膰 tekst贸w, kt贸re nawet je艣li dotycz膮 do艣膰 w膮skiej i specjalistycznej dziedziny wiedzy, nie stanowi膮 najmniejszych problem贸w w lekturze. W niekt贸rych pracach czasem rozmywa si臋 kompozycja, gdy po wst臋pie oraz szeregu przypadk贸w na poparcie postawionej tezy, niknie gdzie艣 podsumowanie, upchni臋te raptem w jeden niewielki akapit, cz臋sto te偶 pozbawione konkretnych wniosk贸w.

„Krew. Medyczne i kulturowe aspekty na przestrzeni dziej贸w” to do艣膰 ciekawa publikacja, cho膰 z pewno艣ci膮 nawet w jednej dziesi膮tej nie wyczerpuje tematu. To zbi贸r artyku艂贸w i prac naukowych, dotycz膮cych krwi. Stosunkowo niewielkie wymiary – znajdziemy tu raptem szesna艣cie prac, co bior膮c pod uwag臋 ogrom poruszanej tematyki si艂膮 rzeczy wyklucza mo偶liwo艣膰 pe艂nego jej uj臋cia. Jako艣ciowo testy s膮 r贸偶ne, od ca艂kiem sensownych i wnosz膮cych co艣 ciekawego, po do艣膰 absurdalne, z kt贸rych niewiele wynika. Nieco mnie rozczarowa艂a ta ksi膮偶ka, liczy艂am na co艣 odrobi臋 bardziej konkretnego, lepiej doprecyzowanego i bardziej dopracowanego, tworz膮cego ca艂o艣膰. Niemniej jednak jest to do艣膰 interesuj膮ca pozycja a i wiedzy te偶 znajdziemy tu nie ma艂o.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

poniedzia艂ek, 15 lutego 2021

艢l膮ski kopciuszek

 

Autor: Gabriela Anna Ka艅tor

Wydawnictwo: MG

Rok wydania: 2020


Pami臋taj膮c ca艂kiem niez艂e wra偶enia z lektury „艁aweczki ksi臋偶nej Daisy” po kolejn膮 powie艣膰 Gabrieli Anny Ka艅tor si臋gn臋艂am, mo偶e bez wielkiego entuzjazmu, ale z pe艂nym spokojem odno艣nie tego, czego mog臋 si臋 spodziewa膰. Oczekiwa艂am przyjemnej opowie艣ci o autentycznej postaci, do艣膰 mocno opartej na historycznych 藕r贸d艂ach, jednak pe艂n膮 lekkiej swobody przyjemnie prowadzonej narracji. Dok艂adnie taka jest ta ksi膮偶ka i mog臋, co nie zdarza mi si臋 cz臋sto, z pe艂nym spokojem stwierdzi膰, 偶e dosta艂am to, czego si臋 spodziewa艂am.

Historia ma艂ej Joanny Gryzik jest prawdziwie ba艣niowa. Biedna p贸艂sierota porzucona przez matk臋 i oddana na wychowanie przyjaci贸艂ce, zdobywa serce starego magnata przemys艂owego, kt贸ry s艂ynie w okolicy ze swej jawnie okazywanej mizantropii. Gdy po kilku latach bogaty Carl Godul umiera, swoj膮 spadkobierczyni膮 og艂asza dziewczynk臋 znik膮d. Tym sposobem, ma艂a Joanna staje si臋 najbogatszym dzieckiem na 艢l膮sku. Ta bajkowa opowie艣膰 jest o tyle niesamowita, 偶e w sporej mierze jest autentyczna. Zar贸wno Carl, jak i Joanna 偶yli naprawd臋 w dynamicznie rozwijaj膮cym si臋   G贸rnym 艢l膮sku.

Na ile prawdziwe s膮 charaktery wykreowanych przez autork臋 postaci mo偶na jedynie spekulowa膰. Z jednej strony mamy dziewczynk臋, kt贸ra dobrym sercem zdoby艂a mi艂o艣膰 starszego cz艂owieka. Dziecko 偶yczliwe 艣wiatu, spokojne i inteligentne, sta艂o si臋 dla Carla pociech膮 na stare lata. Carl Godul z kolei pod niech臋tn膮 艣wiatu powierzchowno艣ci膮 (r贸wnie偶 fizyczn膮, na skutek napa艣ci w m艂odo艣ci), skrywa w sobie prawdziwego humanist臋. Bior膮c pod uwag臋 fakt, 偶e o jego pracy dla innych 艣wiadcz膮 przede wszystkim czyny, kt贸rych dowody mo偶na znale藕膰 w archiwach, nie w膮tpliwym jest jego podej艣cie do pracownik贸w w rozwijanych przez siebie interesach. Ci, pracuj膮c w interesach Godula, byli traktowani przyzwoicie. Lepiej op艂acani, cz臋艣膰 wyp艂aty odbieraj膮c w produktach 偶ywno艣ciowych, z lepsz膮 opiek膮 i nadziej膮 na w miar臋 spokojn膮 egzystencj臋. O tym, 偶e system wprowadzony przez Carla nie by艂 idealny, 艣wiadczy膰 mo偶e przypadek matki Joanny, kt贸ra po 艣mierci m臋偶a pozosta艂a bez 艣rodk贸w do 偶ycia. 

Jaka naprawd臋 by艂a relacja 艂膮cz膮ca kilkuletni膮 dziewczynk臋 ze starszym, schorowanym i zgorzknia艂ym m臋偶czyzn膮  ci臋偶ko si臋 nawet domy艣la膰. Czy ma艂a Joanna by艂a naprawd臋 tylko obc膮 dziewczynk膮, przypadkowo zb艂膮kan膮 w jego progach, czy mo偶e by艂a w jaki艣 spos贸b z nim spokrewniona, nie spos贸b zawyrokowa膰. Z jednej strony opowie艣膰 przytoczona przez Gabriel臋 Ann臋 Ka艅tor jest wr臋cz naiwnie wyidealizowana, z drugiej za艣, w 偶yciu zdarzaj膮 si臋 i dziwniejsze rzeczy, wi臋c nie mo偶na jej automatycznie skre艣li膰. Sytuacji nie u艂atwia fakt, 偶e Carl Godul zadba艂 o to, by by膰 pami臋tanym przede wszystkim z tego co zrobi艂 i czego dokona艂, a nie z tego jakim by艂 cz艂owiekiem.

Powie艣膰 czyta si臋 bardzo przyjemnie. Autorka pos艂uguje si臋 przyst臋pnym j臋zykiem, kt贸rym w plastyczny spos贸b kreuje obraz rozwijaj膮cego si臋 G贸rnego 艢l膮ska. R贸wnie trafnie oddaje emocje z jakimi zmaga si臋 Carl Godul. Jego samotno艣膰, zniech臋cenie do ludzi oraz wzbudzon膮 dzieci臋cym u艣miechem nadziej臋 i ch臋膰 do 偶ycia. Miejscami styl staje si臋 nieco kronikarski, co niekoniecznie musi si臋 podoba膰, gdy kto艣 woli galopuj膮ce tempo akcji oraz pe艂ne ekspresji dialogi.

„艢l膮ski Kopciuszek” to ca艂kiem przyjemna bajka. O tyle ciekawa, 偶e oparta o autentyczne postacie. To nie艣pieszna opowie艣膰 o nadziei i niezwyk艂ej wi臋zi, jaka narodzi膰 si臋 mo偶e mi臋dzy starszym m臋偶czyzn膮 a ma艂膮 dziewczynk膮. Nie spos贸b oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e Carl jest dla Joanny kochaj膮cym dziadkiem, dbaj膮cym o to, by niczego jej w 偶yciu nie zabrak艂o. To w ko艅cu ciekawy fragment historii i obyczajowo艣ci G贸rnego 艢l膮ska z pocz膮tku dziewi臋tnastego wieku.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

czwartek, 11 lutego 2021

Jestem lewor臋czny i co mi zrobisz?

 


Autor: Michel Piquemal

Ilustracje: Jacques Azam

Tytu艂 orygina艂u: Je suis gaucher… Et alors?

T艂umaczenie: Joanna Kuhn

Wydawnictwo: Nasza ksi臋garnia

Rok wydania: 2020


Ksi膮偶ka Michela Piquemala „Jestem lewor臋czny i co mi zrobisz?” od pocz膮tku przyku艂a moj膮 uwag臋. Zach臋ci艂a mnie forma i tre艣膰 – pe艂na zabawnych ilustracji, przeznaczona dla dzieci opowie艣膰 o tym, 偶e bycie lewor臋cznym jest czym艣 zupe艂nie normalnym wyda艂a mi si臋 na tyle interesuj膮ca, 偶e mia艂am ochot臋 j膮 pozna膰. Do艣膰 szybko nadarzy艂a si臋 okazja i ksi膮偶ka zawita艂a w mojej biblioteczce, gdzie nie czeka艂a zbyt d艂ugo na swoj膮 kolej.

Tym, co jest bardzo wa偶ne, jest fakt, 偶e Michel Piqueman jest osob膮 lewor臋czn膮. Wi臋c z jednej strony doskonale zdaje sobie spraw臋 z tego, jak wygl膮da codzienno艣膰 ma艅kuta, z drugiej za艣 pokusi艂 si臋 o znalezienie wielu ciekawostek oraz informacji naukowych na temat lewor臋czno艣ci. 

To ksi膮偶ka, kt贸ra spe艂nia kilka funkcji. Po pierwsze jest przeznaczona dla dzieci, szczeg贸lnie tych lewor臋cznych, dlatego wiele miejsca po艣wi臋cono w niej t艂umaczeniu, 偶e bycie innym, nie jest niczym z艂ym, jest po prostu byciem odmiennym. S膮 tu frazy i zdania, kt贸re w jakim艣 stopniu mog膮 pom贸c m艂odemu cz艂owiekowi w akceptacji tego kim jest i zrozumieniu, co z tego wynika. Jednak to nie jest ksi膮偶ka przeznaczona jedynie dla lewor臋cznych dzieci. Dzi臋ki niej, te b臋d膮ce prawor臋cznymi mog膮 dowiedzie膰 si臋 wi臋cej i zrozumie膰 swoich innych koleg贸w. To stanowi o bardzo du偶ym walorze wychowawczym ksi膮偶ki „Jestem lewor臋czny i co mi zrobisz?”.

Autor kieruje swoje dzie艂o jednak nie tylko do dzieci, mo偶e ono s艂u偶y膰 jako pomoc skierowana do rodzic贸w, w kt贸rej znajd膮 informacj臋 na co zwr贸ci膰 uwag臋 i czego dopilnowa膰, gdy ma si臋 w domu dziecko lewor臋czne. R贸wnie偶 osoby zawodowo zajmuj膮ce si臋 prac膮 z dzie膰mi mog膮 z niej skorzysta膰, tym bardziej, 偶e jest (jak na ksi膮偶k臋 dla dzieci) opatrzona do艣膰 bogat膮 bibliografi膮.

Ksi膮偶ka posiada jednak nie tylko aspekt wychowawczy, opr贸cz niego znajdziemy tu sporo walor贸w edukacyjnych. Dowiemy si臋 o tym, jak traktowano osoby lewor臋czne dawniej oraz jak (nawet wsp贸艂cze艣nie) reaguj膮 na nie rozmaite kultury. Obok takich ciekawostek antropologicznych, znajdziemy tu r贸wnie偶 interesuj膮ce informacje z nauk przyrodniczych, gdy偶 autor skupi艂 tu wszelkie naukowe rozwa偶ania na temat przyczyn lewor臋czno艣ci.

Graficznie „Jestem lewor臋czny i co mi zrobisz?” broni si臋 bardzo dobrze. Ilustracje Jacquesa Azama s膮 kolorowe, zabawne i wyraziste. Cz臋sto okraszone dymkiem z tekstem, z kt贸rego wynika ich humorystyczny charakter. Rysunki s膮 nieco karykaturalne i przerysowane, ale w pewnym sensie, takie maj膮 szans臋 lepiej trafi膰 do m艂odego odbiorcy. Silne podkre艣lenie znaczenia lewej lub prawej r臋ki jest tu bardzo pomocne.

J臋zyk ksi膮偶ki r贸wnie偶 nie pozostawia zbyt wiele do 偶yczenia. Zdania s膮 stosunkowo proste, bez nadmiernie przekombinowanej sk艂adni, dzi臋ki czemu s膮 bardzo 艂atwe w odbiorze. Znajdziemy tu sporo trudniejszych s艂贸w, jednak do ka偶dego z nich dodano definicj臋 w s艂owniczku za艂膮czonym na ko艅cu. Dzi臋ki temu, dziecko nie tylko dowie si臋 czego艣 nowego, ale r贸wnie偶 b臋dzie mog艂o wzbogaci膰 s艂ownictwo.

„Jestem lewor臋czny i co mi zrobisz?” to bardzo interesuj膮ca i wa偶na pozycja na rynku ksi膮偶ek dla dzieci. Z pewno艣ci膮 z ch臋ci膮 zapoznaj膮 si臋 z ni膮 osoby lewor臋czne, zar贸wno te ju偶 doros艂e, jak i m艂odzi czytelnicy. Publikacja 艣wietnie sprawdzi si臋 r贸wnie偶 jako podstawa do warsztat贸w, w kt贸rych mo偶na wyt艂umaczy膰 grupie dzieci, 偶e nie ma znaczenia, w kt贸rej r臋ce si臋 trzymaj膮 d艂ugopis. To w ko艅cu ca艂kiem przyjemna i zabawna lektura, znajdziemy w niej wiele interesuj膮cych informacji skupionych wok贸艂 trud贸w 偶ycia osoby lewor臋cznej w czasach dawniejszych i wsp贸艂cze艣nie.


Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

wtorek, 9 lutego 2021

O hultajach, wied藕mach i wszetecznicach

 

Autor: Bohdan Baranowski

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2020


Zmar艂y na pocz膮tku lat dziewi臋膰dziesi膮tych dwudziestego wieku Bohdan Baranowski by艂 uznanym profesorem uniwersyteckim i historykiem. Mia艂 spory wk艂ad w popularyzacji wiedzy z historii Polski, gdy偶 napisa艂 kilkadziesi膮t ksi膮偶ek i publikacji naukowych. W tym roku nak艂adem wydawnictwa Replika zacz臋艂y ukazywa膰 si臋 wznowienia jego dzie艂. Trzeci膮, po Po偶egnaniu z diab艂em i czarownic膮” oraz „W kr臋gu upior贸w i wilko艂ak贸w”, ksi膮偶k膮, kt贸ra ukaza艂a si臋 nak艂adem tej oficyny jest „O hultajach, wied藕mach i wszetecznicach”. Podobnie jak dwie poprzednie ta ksi膮偶ka chodzi艂a za mn膮 od jakiego艣 czasu i gdy w ko艅cu uda艂o mi si臋 j膮 dorwa膰, przeczyta艂am j膮 z wielk膮 przyjemno艣ci膮, by upewni膰 si臋, 偶e czas polowa膰 na pozosta艂e publikacje Bohdana Baranowskiego.

Autor skupia si臋 wok贸艂 obyczaj贸w panuj膮cych pod koniec wieku XVI, w ca艂ym wieku XVII oraz w pocz膮tkowych okresie wieku XVIII. Skupia si臋 r贸wnie偶 w 艣ci艣le okre艣lonym rejonie geograficznym, gdzie艣 mi臋dzy Wart膮, Prosn膮, Bzur膮 a Pilic膮, czyli na ziemiach nale偶膮cych do dawnych wojew贸dztw: 艂臋czyckiego, sieradzkiego, ziemi wielu艅skiej oraz wschodniej cz臋艣ci kaliskiego. Takie ograniczenie regionalne ma 艣cis艂e uzasadnienie, gdy偶 autor w opisie obyczaj贸w mieszka艅c贸w tych ziem, jako materia艂u 藕r贸d艂owego u偶y艂 ocala艂ych z tamtych lat zapisk贸w s膮d贸w funkcjonuj膮cych w tym rejonie.

Poniewa偶 ksi膮偶ka oparta jest o zapiski s膮dowe, nic wi臋c dziwnego, 偶e skupiona jest na obyczajowo艣ci zwi膮zanej z konfliktami prawnymi. Znajdziemy tu trzy g艂贸wne grupy: Hultaj贸w, Wied藕my i Wszetecznice. Pierwsi z nich, to ci, kt贸rzy wyszli spod jurysdykcji pan贸w feudalnych i prowadz膮 mniej lub bardziej swobodny 偶ywot. To zar贸wno ch艂opi, kt贸rym sprzykrzy艂a si臋 pa艅szczyzna, jak i wszelkiej ma艣ci awanturnicy, z dezerterami i zdemobilizowanymi 偶o艂nierzami na czele. W przypadku wied藕m bohaterkami s膮 kobiety oskar偶one o czary, podczas gdy rozdzia艂y skupiaj膮ce si臋 wok贸艂 wszetecznic, jak mo偶na si臋 domy艣la膰 poruszaj膮 nieuregulowany temat wszelkiej ma艣ci ladacznic i lupanar贸w.

W ksi膮偶ce znajdziemy informacje wprost zaczerpni臋te ze 藕r贸de艂 i autor niejednokrotnie przytacza zapisy z akt s膮d贸w miejskich, by zarysowa膰 og贸lny obraz sytuacji. Jednak Bohdan Baranowski nie ogranicza si臋 jedynie do przytaczania i interpretacji akt prowadzonych spraw. W ksi膮偶ce znajdziemy znacznie szersze spojrzenie na warunki 偶ycia w opisywanych czasach. Dzi臋ki temu mo偶emy wyrobi膰 sobie mo偶liwie pe艂ny obraz sytuacji. Polsk臋 spustoszon膮 przez kolejne wojny, gdzie g艂贸d cz臋sto zagl膮da w oczy najbiedniejszym, gdzie ci kt贸rzy nie maj膮 nic, naj艂atwiej mog膮 straci膰 wszystko, bogacze sukcesywnie staj膮 si臋 jeszcze bogatsi, za艣 ko艣ci贸艂 robi wszystko by jak najsilniej utrzyma膰 si臋 przy w艂adzy.

Ksi膮偶k臋 Bohdana Baranowskiego czyta si臋 bardzo dobrze. Autora charakteryzuje lekkie pi贸ro i precyzyjnie formu艂owane tre艣ci. W po艂膮czeniu z talentem narracyjnym sprawia to, 偶e od ksi膮偶ki trudno si臋 oderwa膰. Jedynym niesmakiem z jakim si臋 spotka艂am w czasie lektury s膮 liczne przeoczone liter贸wki. Miejscami wygl膮da to bardzo 藕le, gdy偶 cz臋sto s膮 to b艂臋dy, kt贸re wykrywa ka偶dy program z autokorekt膮. I cho膰 w stopce znajdziemy nazwisko osoby odpowiedzialnej za dopracowanie tekstu i usuni臋cie z niego wszelkich tego typu niedor贸bek, to mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e korekta j臋zykowa nie by艂a przeprowadzona zbyt wnikliwie.

„O hultajach, wied藕mach i wszetecznicach” to 艣wietny obraz niewielkiego spo艂ecze艅stwa skupionego wok贸艂 wiosek i niezbyt du偶ych miasteczek, gdzie艣 pomi臋dzy wsp贸艂czesnymi  wojew贸dztwami: 艂贸dzkim, 艣wi臋tokrzyskim, mazowieckim i wielkopolskim. To przyst臋pnie napisana rozprawka dotycz膮ca historii zwyk艂ych obywateli. To w ko艅cu wgl膮d w aparat prawny funkcjonuj膮cy w tamtych czasach. Jest to ksi膮偶ka, kt贸r膮 szczerze mog臋 poleci膰, sama za艣 w najbli偶szym czasie, zapewne si臋gn臋 po inne ksi膮偶ki autora.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

niedziela, 7 lutego 2021

30 znikaj膮cych trampolin

 

Autor: Dorota Kassjanowicz

Ilustracje: Paulina Daniluk

Wydawnictwo: Albus

Rok wydania: 2020


Do si臋gni臋cia po „30 znikaj膮cych trampolin” Doroty Kassjanowicz skusi艂a mnie koncepcja ksi膮偶ki. Jedno wydarzenie opowiedziane na trzydzie艣ci r贸偶nych sposob贸w, pozwalaj膮cych na zaprezentowanie rozmaitych styl贸w i perspektyw to co艣 czemu trudno mi by艂o si臋 oprze膰. Fakt, 偶e jest to ksi膮偶ka przeznaczona dla dzieci r贸wnie偶 by艂 kusz膮cy, poniewa偶 nada艂 jej dodatkowego znaczenia edukacyjnego i mo偶na j膮 wykorzysta膰 do wielu ciekawych rozm贸w z dzie膰mi.

Autorka nie ukrywa, 偶e inspiracj膮 dla niej jest ksi膮偶ka „膯wiczenia stylistyczne” Raymonda Queneau, w kt贸rej b艂ahe wydarzenie zosta艂o przedstawione na prawie sto sposob贸w. Dorota Kassjanowicz pos艂u偶y艂a si臋 raptem trzydziestoma wersjami opowie艣ci, ale to wci膮偶 jest bardzo du偶o i da艂o jej ogromne pole do zaprezentowanie tego samego w rozmaity spos贸b.

Gdy Zuzia i 艁ukasz – bli藕niacy wracaj膮 z mam膮 do domu po intensywnie sp臋dzonym dniu, w domu czeka na nich tata z pizz膮 oraz trampolina, kt贸r膮 dzieci dosta艂y od rodzic贸w na urodziny przed tygodniem. Jednak w domu okazuje si臋, 偶e trampolina znikn臋艂a i nie ma jej tam gdzie by膰 powinna. Zguba do艣膰 szybko si臋 odnajduje, a tata, kt贸ry przebywa艂 w domu, gdy m艂odzi z mam膮 oddawali si臋 sobotnim rozrywkom, szybko wyja艣nia co si臋 wydarzy艂o.

Wersje historii w „30 znikaj膮cych trampolinach” mo偶emy podzieli膰 na kilka grup. W pierwszej znajd膮 si臋 te, kt贸re opisuj膮 to samo wydarzenie proz膮, ale r贸偶ne s膮 postaci narratora. Mamy wi臋c histori臋 z perspektywy 艁ukasza, Zuzi, mamy, taty, a tak偶e s膮siadki. To opowie艣ci najmniej r贸偶ni膮ce si臋 j臋zykowo, cho膰 i tu wyra藕nie zosta艂y zaprezentowane r贸偶nice w sposobie my艣lenia i wyra偶ania si臋 narrator贸w. 

Kolejn膮 grup膮 s膮 opowie艣ci proz膮 opisane w r贸偶ny spos贸b – jest wi臋c wersja optymistyczna, jest pesymistyczna. Znajdziemy tu r贸wnie偶 mi臋dzy innymi: histori臋 futurystyczn膮, ba艣niow膮, straszn膮,  zdrobnia艂膮, czy byle jak膮. Tu wyst臋puj膮 ogromne r贸偶nice w zastosowanych 艣rodkach stylistycznych oraz w wykorzystanym s艂ownictwie. Cz臋sto spos贸b opowiadania w jakim艣 sensie rzutuje te偶 na samo wydarzenie, w wersji futurystycznej nie brakuje s艂owotw贸rstwa typowego dla prozy fantastyczno-naukowej. Wariant ba艣niowy za艣 to przygody ksi臋cia 艁ukasza i ksi臋偶niczki Zuzanny. Ka偶da z tych wersji inaczej oddzia艂uje na odbiorc臋, wprowadzaj膮c go w nieco inny nastr贸j.

W ko艅cu, najciekawsza grupa, to ta, gdzie zabawa polega nie tylko na zmianie stylu opowie艣ci, ale te偶 na zmianie formy. S膮 tu wi臋c limeryki, jest piosenka. Znajdziemy tu r贸wnie偶 scenariusz filmowy, news z gazety, czy wymian臋 SMS贸w mi臋dzy 艁ukaszem i koleg膮, oraz mi臋dzy Zuzi膮 i kole偶ank膮. Rozmaito艣膰 form r贸wnie偶 wp艂ywa na sam膮 opowie艣膰. Jest wi臋c lakoniczna, pe艂na skr贸towc贸w rozmowa z艂o偶ona z wiadomo艣ci mi臋dzy ch艂opcami. Jest te偶 pe艂na sensacyjnych sformu艂owa艅 relacja w prasie okraszona licznymi, coraz mniej widocznymi sprostowaniami. Jest tu kilka wersji, gdzie ca艂膮 opowie艣膰 zamkni臋to w pi臋ciu wersach limeryku lub ubrano rytmicznie w s艂owa piosenki.

„30 znikaj膮cych trampolin” to ksi膮偶ka nad wyraz interesuj膮ca, kt贸ra mo偶e pos艂u偶y膰 do rozmowy o tym, jak wa偶ny jest j臋zyk jakim si臋 pos艂ugujemy. Dzi臋ki kt贸rej wyra藕nie wida膰 jak bardzo r贸偶ne mog膮 by膰 relacje rozmaitych os贸b z tego samego wydarzenia, w kt贸rym ka偶de z zainteresowanych wzi臋艂o przecie偶 udzia艂. Zaadresowanie tego typu pozycji do dzieci, uwa偶am za strza艂 w dziesi膮tk臋, gdy偶 te, jako z natury znacznie mniej empatyczne od doros艂ych, mog膮 sobie u艣wiadomi膰 ogrom r贸偶nic w postrzeganiu 艣wiata przez r贸偶ne osoby. To w ko艅cu zachwycaj膮ca zabawa form膮 i stylem, kt贸ra spodoba si臋 nie tylko dzieciom, bo i doros艂ym pozwala u艣wiadomi膰, jak bardzo s艂owa rz膮dz膮 relacj膮 i jak kluczowy jest ich dob贸r, gdy chcemy co艣 przekaza膰 w odpowiedni spos贸b. 

Recenzja powsta艂a na zlecenie portalu Sztukater.


pi膮tek, 5 lutego 2021

Starsza pani znika

 

Autor: Ethel Lina White
Tytu艂 orygina艂u: The wheel spins
T艂umaczenie: Jan Stanis艂aw Zaus
Rok wydania: 2020
Wydawnictwo: MG

Ethel Lina White by艂a autork膮 powie艣ci kryminalnych i cho膰 dzisiaj nie dor贸wnuje s艂awie jaka otacza Agath臋 Christe, nie oznacza to, 偶e nie warto zapozna膰 si臋 z jej tw贸rczo艣ci膮. Wydawnictwo MG wyda艂o w艂a艣nie najs艂ynniejsz膮 powie艣膰 autorki „Starsza pani znika”, kt贸ra od pocz膮tku wzbudzi艂a moje zaciekawienie. Wreszcie uda艂o mi si臋 po ni膮 si臋gn膮膰 i musz臋 przyzna膰, 偶e dok艂adnie czego艣 takiego oczekiwa艂am,  a proza brytyjskiej pisarki jest dok艂adnie tym, czego mo偶na si臋 spodziewa膰 po kryminale napisanym w latach trzydziestych ubieg艂ego wieku.

Zdecydowanie wi臋ksza cz臋艣膰 opowie艣ci rozgrywa si臋 w poci膮gu sun膮cym gdzie艣 po po艂udniowej Europie, w drodze do Triestu. To tu, trafi艂a m艂oda, beztroska i wyra藕nie „nowoczesna” dziewczyna, kt贸rej brakuje typowej angielskiej solidarno艣ci. Iris Carr, po偶egnawszy swoich przyjaci贸艂 dzie艅 wcze艣niej wraca do domu po udanych wakacjach. W poci膮gu spotyka sympatyczn膮, typow膮 angielk膮, pann臋 Froy,  z kt贸r膮, niejako z musu, nawi膮zuj臋 niezobowi膮zuj膮c膮 rozmow臋. Iris niezbyt zachwycona wymuszonym towarzystwem usypia, by po przebudzeniu stwierdzi膰, 偶e nie tylko nigdzie nie wida膰 panny Froy, ale te偶 pozostali podr贸偶ni z przedzia艂u zaprzeczaj膮 w og贸le jej istnieniu. Nie darz膮c starszej panny sympati膮, Iris mimo wszystko postanawia j膮 odszuka膰, gdy偶 w gr臋 wchodzi nie tylko tajemnica, ale te偶 pewno艣膰 w艂asnych zmys艂贸w m艂odej dziewczyny.

„Starsza pani znika” to powie艣膰 z pogranicza klasycznego krymina艂u a psychologicznej zagadki, gdzie przez pewien czas czytelnik r贸wnie偶 nie mo偶e mie膰 pewno艣ci, czy opisane wydarzenia mia艂y miejsce naprawd臋, czy s膮 tylko iluzj膮 widzian膮 przez zm臋czon膮 dziewczyn臋 po udarze s艂onecznym. Gdy wszystkie tropy wiod膮ce do istnienia panny Froy rozp艂ywaj膮 si臋 w niebycie, nie tylko bohaterka zaczyna w膮tpi膰, w to co widzia艂a. Intryga, cho膰 pozornie nie ma sensu z ka偶dym odkrytym elementem zaczyna si臋 coraz bardziej wyja艣nia膰.

Powie艣膰 Ethel Liny White to r贸wnie偶 solidna konfrontacja r贸偶nych 偶yciowych postaw. Z jednej strony mamy egoistyczn膮 Iris, kt贸ra nie przejmuj膮c si臋 otoczeniem, zawsze robi to na co ma ochot臋. Nie obchodz膮 jej inni ludzie i ich problemy, skupia si臋 tylko na tym, co jej dotyczy nie wnikaj膮c w cudz膮 prywatno艣膰 i nie snuj膮c domys艂贸w czy plotek. Po drugiej stronie mamy przedstawione panny Flood-Porter, b臋d膮ce typowymi przedstawicielkami brytyjskiej klasy 艣redniej. Z jednej strony staraj膮 si臋 nie wtr膮ca膰 ani nie narzuca膰 innym, z drugiej za艣 z chorobliw膮 wr臋cz ciekawo艣ci膮 snuj膮 domys艂y na temat prywatnego 偶ycia innych, zawsze gotowe do surowej jego oceny. Po艂膮czone jest to z wnikliwym zainteresowaniem okazywanym spotkanym rodakom i narzucaj膮cym si臋 wr臋cz towarzystwem. Autorka por贸wnuj膮c obie postawy wyra藕nie wytyka ich przywary, znajduj膮c w nich r贸wnie偶 pozytywne strony.

Powie艣膰 czyta si臋 wy艣mienicie, stany emocjonalne Iris oraz innych bohater贸w zosta艂y oddane bardzo dobrze. W艂a艣ciwa akcja powie艣ci rozgrywa si臋 w przeci膮gu kilku godzin sp臋dzonych w poci膮gu, nie mo偶na jednak powiedzie膰, by wia艂o nud膮. Kolejno odkrywane informacje i przemy艣lenia powoli wiod膮 do rozwi膮zania nie tylko tajemniczego znikni臋cia, ale i jego motywu. Z pocz膮tku wydarzenia 艣ledzimy z perspektywy Iris, z czasem jednak poznajemy te偶 punkty widzenia innych, zaanga偶owanych w sytuacj臋 os贸b.

„Starsza pani znika” to przyjemna lektura. Zgrabnie poprowadzony w膮tek kryminalny oraz ciekawy obraz postaci to najmocniejsze strony opowie艣ci. To krymina艂 o tyle nietypowy, 偶e nie znajdziemy tu powoli odkrywanych nowych fakt贸w, wci膮偶 analizuj膮c t臋 sam膮 sytuacj臋 z perspektywy r贸偶nych os贸b. To w ko艅cu interesuj膮ce studium tego, jak 艂atwo mo偶na zmanipulowa膰 innych, by osi膮gn膮膰 sw贸j cel i jak niewiele trzeba, by zacz膮膰 w膮tpi膰 we w艂asne zmys艂y.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.


艣roda, 3 lutego 2021

Podsumowanie stycznia

Stycze艅 okaza艂 si臋 ca艂kiem 艂adnym pocz膮tkiem czytelniczego roku. Doko艅czy艂am dwie zalegaj膮ce recenzentki i nie bra艂am nowych w tym miesi膮cu, w zwi膮zku z czym mog艂am si臋 skupi膰 na lekturze tego, co mam w domu. Og贸lny plan jest taki, by przyhamowa膰 nieco z recenzentkami, gdy偶 mam zbyt wiele ciekawych rzeczy u siebie, by m臋czy膰 si臋 z tymi mniej ciekawymi. Uda艂o si臋 przeczyta膰 dziesi臋膰 (no dobra dziewi臋膰) ksi膮偶ek, w tym tylko jedn膮 dzieci臋c膮 i jeden album, w kt贸rym stron by艂o bardzo du偶o, pi臋knych zdj臋膰 jeszcze wi臋cej, ale tre艣ci do艣膰 skromnie. Postanowi艂am te偶 do bilansu miesi臋cznego doliczy膰 filmy i seriale, gdy偶 tych te偶 jest mn贸stwo takich, kt贸re mam zamiar obejrze膰, a wci膮偶 brakuje czasu i motywacji. Plan m贸wi o dw贸ch filmach w tygodniu, zobaczymy jak wyjdzie z realizacj膮. Tyle w tre艣ci, czas na obrazy.


Licz膮c od do艂u mamy:

Co buduj膮 zwierz臋ta Emilia Dziubak  To jedna z tych autorek, kt贸rych ksi膮偶ki dla dzieci bior臋 w ciemno i zdecydowanie si臋 nie zawiod艂am, pi臋knie narysowana i pe艂na ciekawej tre艣ci. 

Bieszczadzcy mocarze Mateusz Matysiak Przepi臋kna pozycja pe艂na zdj臋膰 fauny Bieszczad. Tre艣膰 nieco pozostawia do 偶yczenia - jest mocno chaotyczna, ale nie ukrywajmy, tego typu ksi膮偶ki raczej si臋 ogl膮da, ni偶 czyta

Wyraz uczu膰 u cz艂owieka i zwierz膮t Karol Darwin - Niezwykle ciekawie czyta si臋 ksi膮偶k臋 naukow膮 wydan膮 tak dawno temu. 

Str贸偶e i Str贸偶e. Brudnopis boga Jakub 膯wiek - Uniwersum, jakie autor stworzy艂 na potrzeby K艂amcy uwa偶am za jedno z ciekawszych w polskiej fantastyce, gdy doda膰 do tego mnogo艣膰 popkulturowych nawi膮za艅 i specyficzny dla autora humor robi si臋 ca艂kiem przyjemnie. Drugi tom jest znacznie powa偶niejszy ni偶 pierwszy.

Nied藕wiedzica z Baligrodu Marcin Szumowski - Opowie艣ci z bieszczadzkich las贸w, g艂贸wnie skupione wok贸艂 偶yj膮cych tam zwierz膮t. To lektura przyjemna i zachwycaj膮ca.

P贸艂noc i po艂udnie Elizabeth Gaskell Opowie艣膰 o kontrastach w czasie rewolucji przemys艂owej w Anglii z obowi膮zkowym w膮tkiem mi艂osnym w tle.

Imperium Alberto Angela - 艢wietnie wspominam Jeden dzie艅 w staro偶ytnym Rzymie tego autora, Ta ksi膮偶ka r贸wnie偶 jest kopalni膮 informacji i ciekawostek ubranych w bardzo przyst臋pny spos贸b.

Ksi臋ga magii antologia - ta pozycja nie za艂apa艂a si臋 na zdj臋ciu, gdy偶 ju偶 ma nowego w艂a艣ciciela za spraw膮 WO艢Powych aukcji. Lektura nie zachwyci艂a, ale i nie zawiod艂a.

To w sumie dobra miejsce, by podsumowa膰 bilans WO艢Powych aukcji wystawionych przeze mnie. Pewne wyniki mnie zaskoczy艂y do艣膰 mocno, ale cieszy mnie niezmiernie, 偶e uda艂o si臋 zebra膰 kwot臋 2608,55 na konto WO艢P. Smuci jedynie, 偶e dwie osoby wci膮偶 zalegaj膮 z wp艂at膮 (jeszcze 92 z艂ote) :(. Moje zakupy wci膮偶 pozostaj膮 kwesti膮 otwart膮, wi臋c podsumowania od tej strony p贸ki co nie mam. 

A przechodz膮c do film贸w. Uda艂o si臋 obejrze膰 siedem tytu艂贸w i rozpocz膮膰 jeden serial, kt贸rego ko艅czy膰 nie b臋d臋, dlatego wrzucam go do zestawienia.



Dora i miasto z艂ota - obejrzany z dzie膰mi, ca艂kiem zabawny, ot typowa rodzinna rozrywka, nie zachwyca, ale i nie m臋czy.

呕ycie za 偶ycie - ciekawa opowie艣膰 o karze 艣mierci ze 艣wietnym duetem w postaci Kate Winslet i Kevina Spacey, kupiony na WO艢P

Grand Budapest Hotel - kolejny zakup na WO艢P, wzi臋ty zupe艂nie w ciemno, zachwyci艂 mnie ca艂kowicie. Szalony, kolorowy i niezwyk艂y.

Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii - Dos艂owno艣膰 zako艅czenia do moim zdaniem g艂贸wny minus filmu. Gdyby zostawi膰 go niedopowiedzianym by艂by znacznie ciekawszy.

Z dala o zgie艂ku - Ekranizacja powie艣ci Thomasa Hardy'ego to pi臋knie zrealizowana opowie艣膰 o tym, 偶e z mi艂o艣ci膮 bywa trudno zw艂aszcza, gdy w gr臋 wchodz膮 konwenanse.

Psy 3 - Spodziewa艂am si臋 czego艣 gorszego, ot ca艂kiem udana kontynuacja, cho膰 scena wielkiej ob艂awy na samym ko艅cu nieco bawi.

Wszyscy moi przyjaciele nie 偶yj膮 - Lubi臋 czarne komedie, ale musz膮 by膰 zrobione dobrze. Tu jest chaos i bezsens, nie wiem czemu niekt贸rzy a偶 tak bardzo si臋 tym zachwycaj膮.

Wielka - Serial, kt贸ry mi polecono jak zabawn膮 satyr臋 na carski dw贸r za czas贸w Katarzyny Wielkiej, c贸偶. mnie nie bawi艂, satyra jest ordynarna i grubo ciosana, zmieniaj膮c si臋 w festiwal wulgarno艣ci i g艂upoty. Postacie karykaturalnie przerysowane a偶 poza granice dobrego smaku. Zdecydowanie nie m贸j klimat, odpu艣ci艂am po trzecim z dziesi臋ciu odcink贸w.