niedziela, 31 marca 2019

O Wilku, kt贸ry mia艂 humory


Autor: Orianne Lallemand
Cyk: Przygody Wilka. Tom IX

Ilustracje: Eleonore Thullier
Tytu艂 orygina艂u: La loup qui approvoisait ses emotions
T艂umaczenie: Iwona Janczy
Wydawnictwo: ADAMADA
Rok wydania: 2018



   „Przygody Wilka” to cykl autorstwa francuskiej pisarki Orianne Lallemand, w kt贸rego sk艂ad wchodzi obecnie dziesi臋膰 tom贸w. Te niewielkie ksi膮偶eczki zwracaj膮 na siebie uwag臋 kolorow膮 kraciast膮 ok艂adk膮 oraz przesympatyczn膮 mordk膮 tytu艂owego Wilka. Dziewi膮t膮 z nich jest opowie艣膰 „O Wilku, kt贸ry mia艂 humory”.



   G艂贸wnym bohaterem przedstawionej historii jest, znany z poprzednich tom贸w, Wilk. Zwyczajny mieszkaniec lasu, ma problem z emocjami, kt贸re zbyt cz臋sto przejmuj膮 nad nim kontrol臋. Szybko wpada w z艂o艣膰 albo ca艂kowicie pogr膮偶a si臋 w rozpaczy, by ju偶 po chwili wznie艣膰 si臋 na wy偶yny szcz臋艣cia. Takie rozchwianie emocjonalne niczego nie u艂atwia, wr臋cz przeciwnie, sprowadza na niego jedynie k艂opoty i budzi nieprzyjemne reakcje w艣r贸d jego przyjaci贸艂. Tak by膰 nie mo偶e! Wilk, z pomoc膮 znajomych szuka sposobu na wyj艣cie z sytuacji i nauczenie si臋 radzenia sobie z tym, co w艂a艣nie odczuwa. Czy mu si臋 to uda?



   Posta膰 Wilka jest bardzo dobrze skonstruowana a jego zachowania s膮 jak najbardziej zrozumia艂e i jasne w odbiorze dla m艂odych czytelnik贸w, do kt贸rych adresowana jest przedstawiona historia. Wilk jest wykreowany konsekwentnie a jego charakter i zachowania s膮 odzwierciedleniem zachowa艅 i charakteru przeci臋tnego, nieco starszego, kilkulatka. Dzi臋ki temu opowie艣膰 stanowi nie tylko 艣wietn膮 rozrywk臋, ale bezproblemowo przemyca dzieciom warto艣ci, wspomagaj膮c ich psychologiczny rozw贸j.



   Ksi膮偶eczka ma ogromny potencja艂 edukacyjny. Pokazanie dzieciom, 偶e emocje mog臋 by膰 problemem i wyt艂umaczenie im, 偶e mo偶na sobie z nimi poradzi膰 jest niezwykle wa偶ne, ale i do艣膰 trudne. Nie jest 艂atwym zracjonalizowanie uczu膰, kt贸re czasem bywa konieczne, a ta ksi膮偶eczka pokazuje jak postawi膰 pierwszy krok. Przy okazji robi to w na tyle nienachalny spos贸b, 偶e odbiera si臋 j膮 ca艂kowicie swobodnie i czyta z przyjemno艣ci膮.



   Oprawa graficzna ksi膮偶ki r贸wnie偶 robi dobre wra偶enie. Pozycja jest kolorowa i przyjemna dla oka a jednocze艣nie nie prze艂adowana. Charakterystyczna dla serii kolorowa szachownica na ok艂adce od razu przyci膮ga wzrok. Wn臋trze ok艂adek s膮 r贸wnie kolorowe i znajdziemy na nich r贸偶norodne miny prezentuj膮ce stany emocjonalne Wilka, ka偶de na dobrze pasuj膮cym kolorze. Smutny Wilk widnieje na granatowym tle, w艣ciek艂y na czerwonym, za艣 radosny ma za plecami radosny 偶贸艂ty odcie艅. Pozosta艂a zawarto艣膰 ksi膮偶ki jest r贸wnie przyjemna dla oczu. Du偶a czcionka, wyra藕nie odcinaj膮ca si臋 od t艂a u艂atwia czytanie niewprawnym odbiorcom. Ponadto wyraziste i kolorowe ilustracje 艣wietnie uzupe艂niaj膮 przedstawiony tekst. Mimika Wilka o d艂ugim nosie jest wr臋cz kresk贸wkowo czytelna, co u艂atwia odbi贸r tekstu.



   Warstwie j臋zykowej tej niewielkiej publikacji niewiele mo偶na zarzuci膰. Napisana jest stosunkowo prostym, ale nie nazbyt ubogim j臋zykiem, dzi臋ki czemu jest nie tylko 艂atwo zrozumia艂a, ale i pozwala na poszerzenie s艂ownictwa. Gdy pojawiaj膮 si臋 jakie艣 zwroty lub wyra偶enie, kt贸re niekoniecznie musz膮 by膰 znane m艂odemu czytelnikowi, to najcz臋艣ciej ich znacznie 艂atwo jest zrozumie膰, gdy偶 wynika z kontekstu, b膮d藕 wzbogacone zosta艂o o odpowiedni膮 ilustracj臋.



   Dziewi膮ty tom „Przyg贸d Wilka” Orianne Lallemand to kolejna rewelacyjna ksi膮偶eczka o sympatycznym Wilku. Porusza wa偶ne dla dziecka tematy a robi to w spos贸b wyj膮tkowo wdzi臋czny i przyjemny w odbiorze. Jest to jedna z tych ksi膮偶eczek, kt贸re z czystym sercem mog臋 poleci膰 ka偶demu ma艂emu odbiorcy, gdy偶 dobra zabawa w trakcie lektury jest gwarantowana a co znacznie wa偶niejsze, nie stanowi jedynej zalety tej ksi膮偶ki.


Recenzja powsta艂a w ramach wsp贸艂pracy z portalem Sztukater.

niedziela, 24 marca 2019

Tatusiowie z dzie膰mi

Autor: Guido van Genechten
Tytu艂 orygina艂u: Papa’s met kleintejs
T艂umaczenie: Katarzyna Pi臋tka
Wydawnictwo: Nasza Ksi臋garnia
Rok wydania: 2018

   Gdy z ko艅cem roku dwa tysi膮ce siedemnastego nak艂adem wydawnictwa Nasza Ksi臋garnia ukaza艂a si臋 ksi膮偶eczka dla najm艂odszych „Mamusie z dzie膰mi” autorstwa Guido’a van Genechtena, kwesti膮 czasu pozosta艂o to, kiedy na polski rynek trafi jej uzupe艂nienie, czyli „Tatusiowie z dzie膰mi”. W ko艅cu dlaczego kto艣 doros艂y z dzieckiem musi by膰 koniecznie mam膮? Rola ojca w 偶yciu dziecka jest r贸wnie wa偶na i nie powinno si臋 jej dyskryminowa膰.

   „Tatusiowie z dzie膰mi” trzymaj膮 si臋 przyj臋tej przez autora koncepcji. Na dwunastu sztywnych kartkach znajdziemy dziesi臋膰 par zwierz臋cych rodzic贸w z maluchami. Czarno bia艂e, schematyczne ilustracje oddaj膮 wszystkie cechy charakterystyczne zwierz臋cych bohater贸w. Dzieci s膮 wiern膮 kopi膮 swoich tatusi贸w, ich miniaturk膮. Mo偶na tu odczu膰 pewien zgrzyt logiczny, gdy偶 tat膮 g膮sieniczki jest g膮sienica, zamiast motylem, a dzieckiem 偶aby jest 偶abka, zamiast kijanki.

   Tak jak w przypadku „Mamu艣 z dzie膰mi” s膮 to zar贸wno zwierz臋ta znane dziecku z przydomowego ogr贸dka, jak i te, kt贸re spotka膰 mo偶na w zoo. Pies, ryba, 偶aba, czy nosoro偶ec, to tylko cz臋艣膰 bohater贸w tej ksi膮偶ki. Trudno m贸wi膰 o wierno艣ci wzgl臋dem wiedzy przyrodniczej, gdy偶 bior膮c pod uwag臋 otaczaj膮cy nas 艣wiat, tatusi贸w bior膮cych czynny udzia艂 w wychowaniu potomstwa u zwierz膮t nie ma zbyt wiele (a taki pingwin za艂apa艂 si臋 do „Mamu艣 z dzie膰mi”). Jednak w tej publikacji nie chodzi o edukacj臋 przyrodnicz膮, a o pokazanie maluchowi, 偶e zwierz膮tka te偶 maja swoich ojc贸w.

   Dob贸r zwierz膮tek mocno ograniczy艂 wykorzystane w ksi膮偶ce s艂ownictwo. Tylko w przypadku pary pies – szczeniaczek u偶yto ca艂kowicie innego s艂owa. Wi臋kszo艣膰 par stworzona zosta艂a za pomoc膮 zdrobnie艅: ptak – ptaszek, g膮sienica – g膮sieniczka, czy je偶 – je偶yk. Wyj膮tkiem jest ma艂y nosoro偶ec, gdzie zdrobnienie musia艂o powsta膰 w spos贸b opisowy.

   Celem tej ksi膮偶eczki na pewno nie jest zbli偶enie dziecka do biologicznej r贸偶norodno艣ci otaczaj膮cego nas 艣wiata. Zawiera zbyt wiele b艂臋d贸w, kt贸re rodzic powinien prostowa膰 w rozmowie z co bardziej dociekliwym dzieckiem. Wyt艂umaczy膰, 偶e 偶abi, czy krokodyli tatusiowie nie opiekuj膮 si臋 m艂odymi, a w tym drugim przypadku mog膮 wr臋cz stanowi膰 dla nich zagro偶enie. R贸wnie偶 pomini臋cie etap贸w rozwoju poszczeg贸lnych zwierz膮t obni偶a warto艣膰 tej ksi膮偶ki, jako 藕r贸d艂a wiedzy. Gdyby zamiast 偶abki znalaz艂a si臋 kijanka, a tat臋 g膮sienic臋 zast膮pi艂 motyl, ksi膮偶eczka by艂aby bli偶sza rzeczywistym sytuacjom obecnym w przyrodzie, przez co sta艂aby si臋 ciekawsza.

   Jest to w ko艅cu ksi膮偶ka, s艂u偶膮ca do nauki pierwszych s艂贸w, wi臋c ograniczenie s艂ownictwa nie jest wielk膮 wad膮 i pod tym wzgl臋dem „Tatusiowie z dzie膰mi” maj膮 przewag臋 na „Mamusiami z dzie膰mi”, w kt贸rych to znacznie wi臋cej zwierz膮tek ma inne okre艣lenia na swoje m艂ode. Z tego samego wzgl臋du zapewne pomini臋te zosta艂y stadia rozwojowe. Z drugiej strony, gdy chodzi nam o wzbogacenie s艂ownictwa m贸wi膮cego ju偶 malucha, wcze艣niej wydana ksi膮偶eczka sprawdzi si臋 lepiej.

   „Tatusiowie z dzie膰mi” to nie jest z艂a ksi膮偶eczka. Jest idealna dla maluch贸w, kt贸re dopiero ucz膮  si臋 wypowiada膰 pierwsze s艂owa i sprawdzi si臋 idealnie, by wzbogaci膰 ich s艂ownictwo. Sztywne kartki przetrzymaj膮 nawet najbardziej intensywne czytanie. Niestety jest to pozycja, kt贸ra w dzieci臋cej biblioteczce do艣膰 szybko si臋 zdezaktualizuje, gdy偶 zar贸wno pewne ub贸stwo j臋zykowe, jak i powa偶ne braki rzeczowe nie pozwalaj膮 uczyni膰 z niej czego艣 wi臋cej. Gdy dodamy do tego czarno bia艂膮 szat臋 graficzn膮, wyra藕nie wida膰, 偶e nie jest to wi臋c ksi膮偶ka, do kt贸rej z ch臋ci膮 b臋dzie wraca艂 nawet ju偶 kilkuletni przedszkolak.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

wtorek, 19 marca 2019

Stosik lutowo-marcowy

   Po styczniowych szale艅stwach w zamawianiu ksi膮偶ek, obieca艂am sobie ma艂膮 przerw臋 w zakupach. Pech jednak chcia艂, 偶e przewin臋艂o mi si臋 przez facebooka kilka interesuj膮cych pozycji na fanpage'ach wydawnictw, no i kupi艂am... A jak ju偶 zamawia膰, to wiadomo, 偶e jednej nie ma sensu. No i w ten spos贸b zn贸w mam si臋 czym chwali膰 je艣li chodzi o nowe pozycje na moich rega艂ach. Tym razem dominuje literatura popularno-naukowa, a beletrystyki jest bardzo ma艂o. a w szczeg贸艂ach wygl膮da to tak. 
   Stosik pierwszy - wy艂膮cznie zakupowy.


   54 puzzle W lesie Emilia Dziubak - Zachwyci艂a mnie ksi膮偶ka Rok w lesie tej autorki i jak tylko zobaczy艂am, 偶e Nasza Ksi臋garnia ma zamiar wyda膰 puzzle, to wiedzia艂am, 偶e musz臋 je kupi膰 dzieciakom. S膮 zachwycone, ja w sumie r贸wnie偶.
   Drzewo Katarzyna Bajerowicz - Prace tej ilustratorki zachwyci艂y mnie przy okazji Opowiem Ci mamo, co robi膮 mr贸wki, a偶 sama si臋 sobie dziwi臋, 偶e przegapi艂am premier臋 Drzewa, ciesz臋 si臋, 偶e na ni膮 trafi艂am, przegl膮daj膮c ofert臋 ulubionej ksi臋garni.
   Zbrodnie robali, Zbrodnie ro艣lin Amy Stewart - Pierwsza z nich mign臋艂a mi jako marcowa zapowied藕, wyszukanie drugiej by艂o dziecinnie proste. Jestem pe艂na optymizmu je艣li chodzi o te pozycje.
   Wendigo i inne upiory Algernon Blackwood - Jedyna przedstawicielka literatury pi臋knej na tym zdj臋ciu, klasyka opowiada艅 grozy, ju偶 wcze艣niej wpad艂a mi w oko, by艂am nawet pewna, 偶e ju偶 j膮 zd膮偶y艂am zakupi膰 wcze艣niej.
   Ksi臋ga matematycznych tajemnic, Gabinet matematycznych zagadek Ian Stewart - R贸wnie偶 mign臋艂y mi zapowiedzi pierwszej z nich, zainteresowa艂am si臋, wyszuka艂am wcze艣niejsz膮 pozycj臋. Przekartkowa艂am jak przysz艂y, pierwsze wra偶enia mam bardzo dobre, cho膰 raczej jest to lektura do zagl膮dania ni偶 do czytania od deski od deski.

   Stosik drugi - g艂贸wnie zakupowy


   Atlas przyg贸d dinozaur贸w, Atlas przyg贸d zwierz膮t Emily Hawkins, Rachel Williams, Lucy Letherland - Ponownie znana ju偶 z tego stosu historia, zapowied藕, przegl膮d, co by tu jeszcze, zam贸wienie i bezgraniczny zachwyt. Musz臋 je jeszcze zweryfikowa膰 je艣li chodzi o tre艣膰, ale wizualnie s膮 przepi臋kne.
   Harda horda. Antologia opowiada艅 To akurat recenzentka, jedyna w tym stosiku, budzi艂a moje zainteresowanie, ale nie na tyle wysokie, bym si臋 skusi艂a na zakup. Niemniej jestem bardzo ciekawa tre艣ci, zw艂aszcza, 偶e akurat wydawnictwo SQN ma u mnie spory kredyt zaufania je艣li chodzi o jako艣膰 wydawanych pozycji.
   Geniusz ptak贸w Jennifer Ackerman - Ta ksi膮偶ka wpad艂a mi w oko ju偶 jaki艣 czas temu, w ko艅cu j膮 kupi艂am, jestem dobrej my艣li.
   Sztuczna broda 艣wi臋tego Miko艂aja Terry Pratchett - Nie wiem, czemu nie kupi艂am jej wcze艣niej, ale wysz艂o tak, 偶e przysz艂a do mnie w rocznic臋 艣mierci Terry'ego. Nie mam w膮tpliwo艣ci, 偶e przypadnie mi do gustu.
   Pi贸ra Thor Hanson - I jeszcze jedna zapowied藕, ju偶 ostatnia tutaj,o merytoryk臋 ksi膮偶ki si臋 nie obawiam, mam nadziej臋, 偶e czyta膰 si臋 b臋dzie dobrze.
   艁o艣. Urodziwy brzydal Wojciech Misiukiewicz - Jego ksi膮偶ka o Bobrze, mnie zachwyci艂a, zdjecia w tej r贸wnie偶 oczarowuj膮. To recenzentka, co jest o tyle fajne, 偶e sama mog艂abym na ni膮 nie trafi膰.

I ostatnia cz臋艣膰 stosiku, zakupwowo-recenzencka


   Spowied藕 Hitlera. Szczera rozmowa z 呕ydem Christopher Macht - DeAgostini wraz z Bellon膮 ruszy艂o z seri膮 historyczn膮, no skusi艂am si臋, bo proponowane pozycje maj膮 ca艂kiem niez艂e noty, a historia te偶 potrafi mnie zainteresowa膰. Tom pierwszy to niekoniecznie m贸j ulubiony okres w historii, ale z ch臋ci膮 si臋gn臋.
   Z艂oty poci膮g i tajemnice skarb贸w Polski W艂odzimierz Antkowiak - To ju偶 bardziej moje klimaty.
   Niewyja艣nione zagadki historii Polski Romuald Roma艅ski - To r贸wnie偶.
   Piraci z Karaib贸w Henryk M膮ka - A to ju偶 w og贸le, co z mi艂ymi wspomnieniami po lekturze Admira艂贸w polskiej floty budzi optymizm.
   Rze藕nicy i lekarze Lindsey Fitzharris - To r贸wnie偶 ciekawa pozycja, prezent urodzinowy, tym co mnie ju偶 na wst臋pie bardzo pozytywnie zaskoczy艂o, to ogrom 藕r贸de艂, do jakich odnosi si臋 ta pozycja.
   Napiwek za przyja藕艅 Maciej Blada - trzecia i przedostatnia przedstawicielka literatury pi臋knej w tym zestawieniu. Niewiadoma, mam nadziej臋, 偶e mi艂o zaskoczy.
   Infamia Maciek Jakubski - Jak powy偶ej, recenzentka, Kolekcj臋 po艣miertnych portret贸w wspominam bardzo dobrze, tu p贸ki co mam spory problem z ok艂adk膮 (poprzedni tom mia艂 du偶o bardziej mi odpowiadaj膮c膮 stylistyk臋), ale lektura up艂ywa przyjemnie. Jestem dobrej my艣li.
   Gabinet matematycznych zagadek. Cz臋艣膰 II Ian Stewart - W ulubionej ksi臋garni nie by艂o, wi臋c dokupi艂am osobno kolejn膮 porcj臋 na rozruszanie szarych kom贸rek.

  Tak wi臋c prezentuje si臋 ca艂e moje stosisko na zako艅czenie pierwszego kwarta艂u tego roku. Zaskoczy艂a mnie ogromna przewaga literatury popularno - naukowej, ale jak wida膰, na tak膮 w tej chwili u mnie przysz艂a pora. Na cztery przedstawicielki literatury pi臋knej, trzy s膮 recenzentkami, ksi膮偶ek dla dzieci te偶 nie ma tym razem a偶 tak wiele. Jest za to sporo wizualnie pi臋knych pozycji, zw艂aszcza na drugim zdj臋ciu.

pi膮tek, 15 marca 2019

呕ycie mr贸wek

Autor: Maurice Maeterlinck
Tytu艂 orygina艂u: La vie de la fourmis
T艂umaczenie: Adam i Maria Czartkowscy
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2018

   "呕ycie Mr贸wek" stanowi trzeci膮 po "呕yciu pszcz贸艂" i "呕yciu termit贸w" ksi膮偶k臋 Maurice'a Maeterlincka przybli偶aj膮c膮 偶ycie wielkich spo艂eczno艣ci niewielkich owad贸w. W Polsce nak艂adem wydawnictwa MG do tej pory ukaza艂a si臋 tylko pierwsza z nich oraz zupe艂nie z ni膮 niezwi膮zana "Inteligencja kwiat贸w".  

   Si臋gaj膮c po "呕ycie mr贸wek" Maurice'a Maeterlincka nie mia艂am 偶adnego poj臋cia, ani o tym kim by艂 autor, ani  tym w jakich czasach 偶y艂. By艂 to b艂膮d, kt贸ry w do艣膰 istotny spos贸b wp艂yn膮艂 na odbi贸r ksi膮偶ki. Gdy poszerzy艂am swoj膮 wiedz臋 w tym zakresie, zupe艂nie inaczej spojrza艂am te偶 na publikacj臋. Gdy偶 kontekst w przypadku tej pozycji jest niezwykle wa偶ny. Patrz膮c na dzisiejsze standardy ksi膮偶ek popularnonaukowych "呕ycie mr贸wek" wypada do艣膰 s艂abo, jednak bior膮c pod uwag臋, 偶e t臋 pozycj臋 napisano ponad sto lat temu, widzi si臋 j膮 w zupe艂nie innym 艣wietle.

   Pomijaj膮c wst臋p i epilog ksi膮偶ka dzieli si臋 na dwana艣cie rozdzia艂贸w, kt贸re krok po kroku przybli偶aj膮 kolejne szczeg贸艂y 偶ycia mr贸wczych spo艂eczno艣ci. Ka偶dy z nich odkrywa rzeczy, kt贸rych przeci臋tny cz艂owiek raczej nie wie. Jednak dla os贸b z zainteresowaniem 艣ledz膮cych ciekawostki zoologiczne, nie s膮 to nowo艣ci. Nale偶y jednak zdawa膰 sobie spraw臋 z tego, 偶e  na pocz膮tku dwudziestego wieku zagadnienia, kt贸re teraz wydaj膮 si臋 oczywiste, wcale takimi nie by艂y. Mo偶na znale藕膰 te偶 par臋 rzeczowych b艂臋d贸w, jak cho膰by okre艣lenie mr贸wek jako jedynych istot u偶ywaj膮cych narz臋dzi, co nie jest prawd膮 (przedmiotami pos艂uguj膮 mi臋dzy innymi ptaki i ssaki). Zupe艂nie inaczej jednak prezentowa艂 si臋 poziom wiedzy w czasach powstania ksi膮偶ki i dzi艣 trudno oceni膰, czy padaj膮ce stwierdzenie jest celow膮 manipulacj膮, czy po prostu wynika z braku dost臋pnej wiedzy.

   Tym co mnie najbardziej irytowa艂o w "呕yciu mr贸wek" jako w w ksi膮偶ce popularnonaukowej by艂 brak usystematyzowanych 藕r贸de艂. Maurice Maeterlinck miejscami powo艂ywa艂 si臋 na innych autor贸w, cz臋sto ich cytuj膮c i przytaczaj膮c do艣膰 obszerne fragmenty. Zdecydowanie zabrak艂o jednak klarownego wykazu tekst贸w 藕r贸d艂owych. Jednak to, co w dzisiejszych czasach wydaje si臋 nie do pomy艣lenia, z pocz膮tkiem dwudziestego wieku by艂o norm膮.

   Kolejnym mankamentem ksi膮偶ki, kt贸rego tylko po cz臋艣ci mo偶na zrzuci膰 na czasy jej powstania, jest jej nadmierny mistycyzm. W wielu zagadnieniach autor sugeruje istnienie jakiej艣 wy偶szej si艂y kieruj膮cej mr贸wcz膮 spo艂eczno艣ci膮. Jednocze艣nie odrzucane s膮 znacznie bardziej prawdopodobne rozwi膮zania bazuj膮ce na chemii, czy fizyce. Z jednej strony Maurice Maeterlinck zarzuca swoim poprzednikom zbyt wielkie oparcie w si艂ach boskich, z drugiej za艣 sam sugeruje istnienie niepoznanej jeszcze odg贸rnej inteligencji kieruj膮cej 偶yciem spo艂ecznym mr贸wek, stawiaj膮c je znacznie powy偶ej innych znanych przyrodzie spo艂eczno艣ci, w艂膮cznie ze spo艂eczno艣ci膮 ludzk膮.

   Ksi膮偶k臋 czyta si臋 bardzo dobrze. J臋zyk jest przyst臋pny i nieprzesycony archaizmami. Po tym, jak zosta艂a napisana i przet艂umaczona nie wida膰 lat, jakie min臋艂y od jej powstania. Poszczeg贸lne zagadnienia t艂umaczone s膮 do艣膰 klarownie a ca艂o艣膰 sprawia bardzo przyjemne wra偶enie.

   Trudno w dwudziestym pierwszym wieku "呕ycie mr贸wek" Maurice'a Maeterlincka traktowa膰 jako ksi膮偶k臋 popularnonaukow膮. Gdy偶 pomimo tego, 偶e zawiera wiele interesuj膮cych informacji brakuje w niej podstaw naukowych, do kt贸rych mo偶na by si臋 odnie艣膰.  Z drugiej strony jest to pozycja niezwykle interesuj膮ca, z kt贸rej nie tylko mo偶emy dowiedzie膰 si臋 czego艣 nowego, ale tak偶e jeste艣my w stanie  zobaczy膰 jak bardzo zmieni艂 si臋 spos贸b pisania o przyrodzie.

Recenzja powsta艂a na zlecenie portalu Sztukater.

poniedzia艂ek, 11 marca 2019

Mamusie z dzie膰mi

Autor: Guido van Genechten
Ilustracje: Guido van Genechten
Tytu艂 orygina艂u: Mama’s met kleintjes
T艂umaczenie: Katarzyna Pi臋tka
Wydawnictwo: Nasza Ksi臋garnia
Rok wydania: 2017

   Tw贸rczo艣膰 holenderskiego pisarza ksi膮偶ek dla dzieci, Guido’a van Genechtena mia艂am ju偶 okazj臋 pozna膰 z dw贸ch, wydanych u nas nak艂adem wydawnictwa Adamada, pozycji: „I co teraz?” oraz „Wielki konkurs kup”. Obydwie jako dedykowanego odbiorc臋 obieraj膮 dzieci ju偶 czytaj膮ce, kt贸re powoli, literka po literce, potrafi膮 sk艂ada膰 s艂owa kr贸tkich opowie艣ci. Propozycja, jaka ukaza艂a si臋 nak艂adem wydawnictwa Nasza Ksi臋garnia zatytu艂owana „Mamusie z dzie膰mi” to typowa ksi膮偶eczka obrazkowa dla niemowl膮t.

   Pierwszym, co zwraca uwag臋, gdy si臋ga si臋 po „Mamusie z dzie膰mi” to czarno-bia艂a kolorystyka, obejmuj膮ca zar贸wno ok艂adki, jak i wn臋trze ksi膮偶eczki. Poza tym jest to typowy przyk艂ad lektury dla niemowl膮t. Niezbyt wielki format, grube tekturowe strony i niewielka obj臋to艣膰, to jej najwa偶niejsze cechy charakterystyczne. Ksi膮偶ka wygl膮da na wytrzyma艂膮 i o ile, jaki艣 zbyt gorliwy czytelnik nie b臋dzie jej 偶u艂, ani 艂ama艂 poszczeg贸lnych kartek, powinna przetrwa膰 bez zarzutu d艂ugie lata, przechodz膮c na kolejne pokolenia ma艂ych szkrab贸w pojawiaj膮cych si臋 w najbli偶szym otoczeniu.

   „Mamusie z dzie膰mi” s膮 okraszone ilustracjami autora, w ten spos贸b Guido van Genechten mia艂 wp艂yw nie tylko na warstw臋 literack膮 (bardzo skromn膮 zreszt膮) niniejszej ksi膮偶eczki, ale te偶 na jej ca艂o艣ciowy wygl膮d. Nie jest to ksi膮偶eczka, kt贸ra z daleka przykuwa uwag臋. Monochromatyczna tonacja na to nie pozwala. Tym bardziej, 偶e nasycenie barw nie jest bardzo intensywne, jej ciemne strony s膮 raczej ciemnoszare, ni偶 smoli艣cie czarne. I cho膰 koncepcja jest jak najbardziej sp贸jna, to jednak zastanawiam si臋, czy jest to najlepszy z mo偶liwych wybor贸w. Z jednej strony s艂ycha膰 g艂osy m贸wi膮ce, 偶e dla niemowl膮t najlepsze s膮 monochromatyczne ksi膮偶eczki, gdzie poszczeg贸lne obiekty wyra藕nie odcinaj膮 si臋 od jednolitego t艂a. Z drugiej za艣, wykorzystano tutaj szaro艣ci, zar贸wno w t艂ach, jaki i jej ja艣niejszych odcieni wykorzystanych do niekt贸rych szczeg贸艂贸w poszczeg贸lnych zwierz臋cych mam i ich maluszk贸w, przez co kontrast ilustracji wcale nie jest tak wyrazisty, jak przy zastosowaniu jedynie czerni i bieli.

   Kot, ko艅, s艂o艅, czy owca to tylko cz臋艣膰 ze zwierz臋cych bohater贸w tej ksi膮偶eczki. W przypadku wymienionych zwierz膮t nie ma w膮tpliwo艣ci jak wygl膮da opieka nad potomstwem i sytuacje, w kt贸rych par臋 mam i dziecko s膮 cz臋ste i jak najbardziej zgodne z natur膮. Zupe艂nie inaczej za艣 sytuacja prezentuje si臋 w odniesieniu do innych przedstawionych bohater贸w, takich jak 艣limak, w膮偶, czy paj膮k. Jednak to nie aspekt edukacyjny jest w tej publikacji najwa偶niejszy, a podkre艣lenie, 偶e ka偶de zwierz膮tko – znane dziecku z wizyt na wsi, w zoo, czy na 艂膮ce – ma swoj膮 kochaj膮c膮 mam臋, by si臋 nim zaj臋艂a.

   W przypadku tej ksi膮偶eczki trudno m贸wi膰 w og贸le, o jakiejkolwiek warstwie j臋zykowej. Przedstawione s膮 zwierz膮tka i ich m艂ode, ka偶de okraszone odpowiednim okre艣leniem. U偶yte zosta艂y zar贸wno nazwy prostsze: (kotek, zamiast koci臋cia lub koci膮tka), jak i te fonetycznie trudniejsze, jak jagni膮tko, czy s艂oni膮tko kt贸re r贸wnie dobrze mog艂yby by膰 owieczk膮 i s艂onikiem. Zabrak艂o natomiast okre艣le艅 typowych dla samic, takich jak: klaczy, czy kotki.

   „Mamusie z dzie膰mi” to idealna ksi膮偶eczka dla niemowl膮t, przeznaczona do wielokrotnego kartkowania i wskazywania, gdzie mama, a gdzie jej dziecko. Solidnie wykonana, powinna przetrzyma膰 codzienn膮 lektur臋. Ilustracje cho膰 monochromatyczne s膮 pe艂ne uroku i prezentuj膮 si臋 bardzo sympatycznie, pozwalaj膮c wyr贸偶ni膰 si臋 „Mamusiom z dzie膰mi” spo艣r贸d wielu innych, tego typu publikacji. To jedna z tych ksi膮偶eczek, przy pomocy kt贸rych mo偶na przekaza膰 dziecku bardzo wiele, wspomagaj膮c od najm艂odszych lat jego rozw贸j i wzbudzaj膮c ju偶 od ko艂yski mi艂o艣膰 do ksi膮偶ek.

Recenzja powsta艂a na zlecenie portalu Sztukater.

czwartek, 7 marca 2019

Po wsze czasy

Autor: Iwona Menzel
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2018

   Iwona Menzel to zupe艂nie nie znana mi wcze艣niej autorka. Nie tylko nie mia艂am okazji przeczyta膰 wcze艣niej 偶adnej z jej ksi膮偶ek, ale te by艂o mi to nazwisko ca艂kowicie obce. Si臋gaj膮c wi臋c po ksi膮偶k臋 „Po wsze czasy” nie mia艂am najmniejszego poj臋cia czego si臋 spodziewa膰, poza tym, 偶e jest to powie艣膰 historyczna. R贸偶owa kolorystyka ok艂adki sugerowa艂a, 偶e b臋d臋 mie膰 do czynienia z romansem, na szcz臋艣cie by艂y to p艂onne obawy, gdy偶 cho膰 w ksi膮偶ce nie brakuje w膮tku romansowego, to nie przyt艂acza on ca艂ej przedstawionej fabu艂y.

   Akcja powie艣ci osadzona jest wkr贸tce po powstaniu styczniowym w Bia艂ymstoku i pobliskim maj膮tku ziemskim Zazulki. 脫wczesna Bia艂ostocczyzna to ziemia zamieszkana przez rozmaite narody. Opr贸cz Polak贸w, lecz膮cych rany po zrywie narodowowyzwole艅czym, znajdziemy tu Rosjan, Kozak贸w, 呕yd贸w oraz niewielk膮, ale za to bogat膮 koloni臋 niemieckich kupc贸w. To w艂a艣nie do tych ostatnich nale偶y g艂贸wna bohaterka powie艣ci Augusta. Jest to m艂odziutka, zaledwie szesnastoletnia dziewczyna, wol膮 rodzic贸w wydana za m膮偶 za prawie trzykrotnie od niej starszego pana Simmonisa. Augusta musia艂a porzuci膰 znane sobie Darmstadt i uda膰 si臋 na wygnanie gdzie艣 na zachodnie rubie偶e Rosji, za jakie w jej oczach uchodzi艂 Bia艂ystok. Dziewczyna z czasem coraz lepiej zaczyna rozumie膰 otaczaj膮c膮 j膮 rzeczywisto艣膰, powoli oswajaj膮c si臋 z wygnaniem.

   „Po wsze czasy” to przede wszystkim bardzo dobre przedstawienie sytuacji w zaborze rosyjskim, wkr贸tce po powstaniu. Tylko nieliczne maj膮tki ziemskie pozosta艂y w r臋kach Polak贸w, ale polska szlachta w znacznej mierze zosta艂a zes艂ana na Syberi臋. Ziemia i dwory przesz艂y w r臋ce kupc贸w, takich jak pan Simmonis, kt贸rzy na zachodzie Rosji pr臋偶nie rozwijali handel tkaninami. Jednak Polacy, wraz z ich marzeniami o wolnej Polsce, s膮 stale obecni w Zazulkach, ju偶 nie w roli posiadaczy, a rz膮dc贸w, gospodarzy i s艂u偶by. W powie艣ci zderzaj膮 si臋 te偶 protestantyzm z katolicyzmem. Minimalizm pierwszej z wymienionych religii z bogactwem drugiej z nich, okraszonej miejscowymi wierzeniami, wci膮偶 obecnymi, mimo nadci膮gaj膮cej rewolucji przemys艂owej. Wraz z religi膮 przychodzi mentalno艣膰 i dla niemieckich osadnik贸w, sprawa polska jest zupe艂nie niezrozumia艂a, podobnie jak bezwzgl臋dne rosyjskie okrucie艅stwo. Pojawiaj膮 si臋 te偶 konflikty klasowe, ujawniaj膮cy ca艂kowity brak zrozumienia mi臋dzy pa艅stwem a pracuj膮c膮 u nich s艂u偶b膮.

   Nie zabrak艂o tu te偶 w膮tku mi艂osnego, gdy偶 zwi膮zek niem艂odego ju偶 m臋偶czyzny z nastolatk膮 pr臋dzej czy p贸藕niej musi doprowadzi膰 do pojawienia si臋 kogo艣 trzeciego. Zw艂aszcza, gdy zamiast wyrozumia艂o艣ci i zrozumienia, podstaw膮 ma艂偶e艅stwa ma by膰 stabilizacja oraz uleg艂o艣膰 偶ony wzgl臋dem m臋偶a. Pan Simmonis, cho膰 nie jest z艂ym cz艂owiekiem wykazuje ca艂kowity brak zrozumienia dla sytuacji w jakiej znalaz艂a si臋 Augusta, co uniemo偶liwia szcz臋艣liwe po偶ycie. Dziewczyna za艣, czuj膮c si臋 wi臋藕niem w kraju, kt贸rego nawet nie chce polubi膰, nami臋tnie oddaje si臋 lekturze romans贸w. Gdy na horyzoncie pojawia si臋 m艂ody, potrzebuj膮cy ratunku m臋偶czyzna, Augusta gotowa jest porzuci膰 bezpieczne 偶ycie u boku niekochanego m臋偶a.

   „Po wsze czasy” to w ko艅cu powie艣膰 o dojrzewaniu. Augusta wskutek burzliwych prze偶y膰 wyrasta z m艂odej zarozumia艂ej dziewczyny, dla kt贸rej nie liczy si臋 nic poza w艂asn膮 sfer膮. Dziewczyna u艣wiadamia sobie ogromne braki w swej „wszechstronnej” edukacji. Zaczyna rozumie膰, 偶e poza 偶yciem, kt贸re do tej pory zna艂a, jest mn贸stwo rzeczy, o jakich nie ma najmniejszego poj臋cia. Czy jest to trudna sytuacja polityczna, czy proste obowi膮zki gospodarskie.

   Postacie pojawiaj膮ca si臋 na dalszych planach opowie艣ci s膮 r贸wnie intryguj膮ce co Augusta. Czy jest to pan Simmonis, kt贸ry potrafi zdoby膰 si臋 na pok艂ady szlachetno艣ci, o jakie trudno by艂o go podejrzewa膰. Czy jest to panna Zahorska o mrocznej i bolesnej przesz艂o艣ci. Czy niezwyk艂a hrabina Po艂aty艅ska, kt贸ra gardzi przyj臋tymi normami i zawsze robi to na co ma ochot臋. Czy, w ko艅cu jest to m艂odziutki Sta艣 wykazuj膮cy niezwyk艂y talent do j臋zyk贸w. Wszyscy bohaterowie wykreowani zostali bardzo dobrze i mimo pewnej niezwyk艂o艣ci pozostaj膮 prawdziwi.

   Ksi膮偶k臋 czyta si臋 bardzo dobrze. P艂ynna narracja oraz bogate w archaizmy s艂ownictwo robi膮 bardzo przyjemne wra偶enie. I cho膰 odczu艂am pewne nadu偶ycie przymiotnika „inferalny”, to poza tym, niewiele mog臋 warstwie j臋zykowej zarzuci膰. Znajdziemy tu liczne opisy malowniczych widok贸w, kt贸re jednak nie przyt艂aczaj膮 fabu艂y.

   Powie艣膰 Iwony Menzel to dobrze napisana historia, prezentuj膮ca w przyjemny spos贸b sytuacj臋 jaka mia艂a miejsce w Bia艂ymstoku w drugiej po艂owie dziewi臋tnastego wieku. To wielopoziomowa opowie艣膰, kt贸rej akcja skupia si臋 wok贸艂 m艂odej dziewczyny odkrywaj膮cej mn贸stwo rzeczy, o kt贸rych nie mia艂a poj臋cia. Nie艣piesznie rozwijaj膮ca si臋 historia kusi swoist膮 magi膮 i niewielk膮 grup膮 interesuj膮cych postaci.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

niedziela, 3 marca 2019

Podsumowanie lutego

   Luty, cho膰 najkr贸tszym miesi膮cem w roku sta艂 si臋 tym jednym, kt贸ry podbija statystyki. Wszystko za spraw膮 czternastu tom贸w przyg贸d Asteriksa i Obeliksa, zam贸wionych jeszcze w styczniu. Wprawdzie za艂o偶enie by艂o takie, 偶e b臋d臋 czyta艂a po jednym pomi臋dzy innymi ksi膮偶kami, to niestety wykonanie planu nie wysz艂o i gdy zacz臋艂am przygody z nieustraszonymi Gallami, to trudno by艂o przesta膰. Opr贸cz komiks贸w pojawi艂y si臋 trzy powie艣ci, jeden tomik poezji, jedna ksi膮偶ka dla dzieci oraz jedna pozycja, po kt贸rej spodziewa艂am si臋, 偶e b臋dzie literatur膮 podr贸偶nicz膮, a okaza艂a si臋 czym艣 nieco innym. A stos w ca艂ej okaza艂o艣ci wygl膮da tak.


Kolejno licz膮c w lutym mierzy艂am si臋 z:

   Niezwyk艂e przyja藕nie w 艣wiecie ro艣lin i zwierz膮t Emilia Dziubak Gdy ujrza艂am pi臋kno Roku w lesie tej autorki, wiedzia艂am, 偶e jej prace b臋d臋 艣ledzi膰 z zainteresowaniem. Przed zakupem tej si臋 nie waha艂am i jestem bardzo zadowolona z lektury. I co tu du偶o opowiada膰, ta ksi膮偶ka jest zwyczajnie pi臋kna.

   R贸偶a i miecz, Asteriks u Belg贸w, Wr贸偶bita, Asteriks na Korsyce, Osiedle bog贸w, Asteriks u Helwet贸w, Asteriks i kocio艂ek, Asteriks i Goci, Asteriks i Normanowie, Asteriks u Bryt贸w, Walka wodz贸w, Asteriks i Kleopatra, Wyprawa dooko艂a Galli, Jak Obeliks wpad艂 do kocio艂ka kiedy by艂 ma艂y Rene Goscinny, Albert Uderzo To m贸j ca艂y ostatni zakup Asteriks贸w, w lekturze, zgodnie z oczekiwaniami, zabawnie, lekko, z rzucaniem stereotypami, z czystym sumieniem przekazuj臋 synowi. Ostatnia pozycja jest wyj膮tkowa, gdy偶 nie jest komiksem, a opowie艣ci膮 dla dzieci o malutkich Asteriksie i Obeliksie, r贸wnie przyjemna, cho膰 zupe艂nie inna.

   Na wios艂ach przez Atlantyk Romuald Koperski Po tej ksi膮偶ce spodziewa艂am si臋 przede wszystkim opowie艣ci o starciu cz艂owieka z morzem, c贸偶... Tego troch臋 te偶 tu by艂o, ale nie tyle ile oczekiwa艂am, reszta to r贸偶e rozwa偶ania z pogranicza filozofii i coachingowego be艂kotu. Chyba najwi臋ksze rozczarowanie w tym stosie.

   Basil Wilkie Collins A tu akurat dosta艂am dok艂adnie to, czego si臋 spodziewa艂am. Interesuj膮ca historia o ludziach, ich uczuciach, s艂abo艣ciach  oraz wynikaj膮cych z nich problem贸w. Kolejne potwierdzenie, 偶e po proz臋 tego autora mog臋 si臋ga膰 w ciemno.

   Zm膮cony spok贸j pani labiryntu Joe Alex Ten autor d艂ugo zagrzewa艂 miejsce w poczekalni, ale i na jego powie艣ci przysz艂a pora. W艣r贸d opowie艣ci o Joe Alexie, ta nieco si臋 wyr贸偶nia, nie b臋d膮c typowym klasycznym krymina艂em. Czy to wada, czy zaleta? C贸偶. Zale偶y dla kogo.

   Mutant Bogdan Loebl Niewielki, ledwo widoczny dwuj臋zyczny tomik poezji, niekoniecznie dla mnie. Czego艣 mi tu zabrak艂o, przede wszystkim to nieco inny od mojego poziom wra偶liwo艣ci, przez co wi臋kszo艣膰 utwor贸w by艂a mi zupe艂nie oboj臋tna.

   Jad Daniel Karpi艅ski To chyba najbardziej eklektyczna powie艣膰 w tej grupie. Spodziewa艂am si臋 typowej opowie艣ci historycznej o losach rodziny zaanga偶owanej w prace nad o艂tarzem w Toledo, a otrzyma艂am dzie艂o bardzo niejednoznaczne.

   Jak wida膰 nie jest to bardzo imponuj膮cy zbi贸r lektur, w kolorach do艣膰 ponury. Lektury r贸偶norodne nie tylko gatunkowo, ale i pod wzgl臋dem moich z nich wra偶e艅. Cztery z nich na pewno doczekaj膮 si臋 recenzji, bij臋 si臋 natomiast z my艣lami (i permanentnym brakiem czasu), czy nie napisa膰 r贸wnie偶 o pozosta艂ych dw贸ch.