pi膮tek, 29 stycznia 2021

Kury. Czyli kr贸tka historia o wsp贸lnocie

 


Autor: Laurent Cardon
Tytu艂 orygina艂u: S’unir c’eest se melanger: une historie de poules
T艂umaczenie: Tadeusz Swoboda
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2020

Do si臋gni臋cia po ksi膮偶k臋 gda艅skiego wydawnictwa Adamada sk艂oni艂y mnie dwie rzeczy. Po pierwsze dobre wra偶enie, jakie zostawi艂a u mnie ta niewielka oficyna wydawnicza, je艣li chodzi o dob贸r lektur dla dzieci, a po drugie sama ksi膮偶ka. „Kury. Czyli kr贸tka historia o wsp贸lnocie” Laurenta Cardona zapowiada艂y si臋 wyj膮tkowo interesuj膮co, sugeruj膮c, 偶e pod postaci膮 prostej i zabawnej opowie艣ci dla dzieci zawarto pewne prawdy o 艣wiecie.

Gdy na podw贸rku w niewyja艣nionych okoliczno艣ciach zagin膮艂 bia艂y kogut Marcel oraz br膮zowa kura Gertruda pozosta艂e ptaki czuj膮 si臋 w obowi膮zku, by co艣 zrobi膰 by odnale藕膰 zaginionych. Ptaki dyskutuj膮, k艂贸c膮 si臋 i rozpatruj膮 wszelkie mo偶liwe posuni臋cia. Analizuj膮 spraw臋 a偶 do przesady, zanim zadecyduj膮 si臋 dzia艂a膰. Jednak od decyzji o dzia艂aniu, do samego dzia艂ania droga wcale nie jest prosta ani tym bardziej kr贸tka. Do艣膰 szybko okazuje si臋, 偶e zgoda mi臋dzy bia艂ymi, czarnymi i rudymi kurami wcale nie jest taka pewna i trwa艂a jak mo偶na by przypuszcza膰.

Laurent Cardon po艣wi臋ci艂 swoj膮 ksi膮偶k臋 kurom, znajduj膮c z nich idealn膮 alegori臋 dla ludzi i ludzkiego spo艂ecze艅stwa. Czytaj膮c opowie艣膰 o podejmowaniu dzia艂a艅, nie spos贸b oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e ogl膮damy nie tyle kury, co grupy ludzi, pr贸buj膮cych si臋 zjednoczy膰 w sprawie, kt贸ra ich w jaki艣 spos贸b poruszy艂a. I kt贸rzy z jednej strony chc膮 dzia艂a膰 i czuj膮 ogromn膮 potrzeb臋 dzia艂ania, z drugiej za艣 gubi膮 si臋 w szczeg贸艂ach. Rozmywa si臋 odpowiedzialno艣膰, w艣r贸d k艂贸tni za艣 niknie prawdziwy sens. A ca艂a energia niezb臋dna do podj臋cia dzia艂ania zostaje zmarnotrawiona na wa艣nie, przepychanki i pr贸by postawienia na swoim. Alegoria ta stanowi o najwi臋kszej sile „Kur”, gdy偶 znacznie 艂atwiej jest m艂odemu czytelnikowi przyj膮膰 opowie艣膰 o zwierz臋tach, ni偶 bli偶sz膮 prawdy histori臋, w kt贸rej to ludzie byliby zaanga偶owani.

„Kury” zosta艂y przez Laurenta Cardona nie tylko napisane, ale r贸wnie偶 narysowane. Ilustracje s膮 du偶e – format ksi膮偶ki r贸wnie偶 nie nale偶y do ma艂ych – i przepe艂nione kurami: br膮zowymi, bia艂ymi i czarnymi. Poza tymi kolorami na ilustracjach znajdziemy jeszcze jedynie nieco czerwieni i 偶贸艂ci zdobi膮cych kurze dzioby, grzebienie i dzwonki. T艂a s膮 kremowe i praktycznie puste, dzi臋ki czemu mo偶emy skupi膰 si臋 na tym, co najwa偶niejsze w tej opowie艣ci. Na kurach i tym, jak bardzo dziel膮 si臋 mi臋dzy sob膮, pomimo tego, 偶e pr贸buj膮 dzia艂a膰 razem. Ich rozdzia艂, r贸wnie偶 w wersji graficznej jest wyra藕ny i prawie niezak艂贸cony.

„Kury” czyta si臋 bardzo dobrze. Nie znajdziemy tu wiele tre艣ci, tyle samo dzieje si臋 na ilustracjach ile zosta艂o opisane w kr贸tkich zdaniach im towarzysz膮cych. S艂ownictwo jest proste i zrozumia艂e, co w po艂膮czeniu ze spor膮 czcionk膮 z pewno艣ci膮 predysponuj臋 t臋 ksi膮偶k臋 jako lektur臋 dla dzieci ucz膮cych si臋 czyta膰. Autorowi uda艂a si臋 rzadka sztuka, gdy偶 dzi臋ki lakonicznemu przekazowi i oszcz臋dno艣ci w s艂owach przekaza艂 maksimum tre艣ci, pozwalaj膮c nie tylko wyci膮ga膰 wnioski i przenosi膰 je na nasze, ludzkie realia, ale te偶 snu膰 domys艂y, co by艂o dalej.  Puenta opowie艣ci zaskakuje, staj膮c si臋 jednocze艣nie idealnym domkni臋ciem kr贸tkiej historii o wsp贸lnocie.

„Kury” to bardzo dobra ksi膮偶ka dla dzieci. Z jednej strony zabawna i atrakcyjna wizualnie, z drugiej za艣 niesie ze sob膮 ogromn膮 porcj臋, dobrze i przyst臋pnie opakowanej wiedzy o 艣wiecie. Przekazuje m艂odemu czytelnikowi nie艂atwe zawi艂o艣ci funkcjonowania spo艂ecze艅stwa, pozwalaj膮c mu na samodzielne wyci膮gni臋cie wniosk贸w, dotycz膮cych post臋powania tytu艂owych kur i jego skutk贸w. Puenta opowie艣ci zaskakuje, staj膮c si臋 jednocze艣nie idealnym domkni臋ciem kr贸tkiej historii o wsp贸lnocie. To jedna z takich ksi膮偶ek, kt贸re szczerze mog臋 poleci膰 nie tylko m艂odym czytelnikom, ale i rodzicom, gdy偶 lektura sprawia wiele przyjemno艣ci.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.


艣roda, 27 stycznia 2021

Operacja "Tranzyt"/Batalion anio艂贸w

 


Autor: Boris Akunin

Cykl: Bruderszaft ze 艣mierci膮. Tom IX i X

Tytu艂 orygina艂u: O锌械褉邪褑u褟 "孝褉邪懈褝屑", 袘邪屑邪谢褗芯薪 邪薪谐械谢o胁

T艂umaczenie: Piotr Fast

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2018


„Operacja „Tranzyt”” i „Batalion anio艂贸w” to dwa ostatnie tomy osadzonego w realiach I Wojny 艢wiatowej cyklu „Bruderszaft ze 艣mierci膮” Borisa Akunina. Podobnie jak poprzednich osiem cz臋艣ci, te dwie w Polsce r贸wnie偶 ukaza艂y si臋 w ramach jednego tomu. Tu jednak opr贸cz dw贸ch opowie艣ci zawarty zosta艂 r贸wnie偶 „Epilog” zwi膮zany z zawieszeniem broni mi臋dzy Rosj膮 a Niemcami. 

Cykl „Bruderszaft ze 艣mierci膮” prowadzi czytelnik贸w przez ca艂膮 I Wojn膮 艢wiatow膮 skupion膮 wok贸艂 dzia艂a艅 niemieckich i rosyjskich. Tu r贸wnie偶 poznajemy kolejne oblicza zmieniaj膮cej si臋 Europy, gdy do tocz膮cych si臋 dzia艂a艅 wojennych dochodzi ogie艅 rewolucji ludowej. „Operacja „Tranzyt”” skupia si臋 wok贸艂 transferu wa偶nego bolszewickiego przyw贸dcy zwanego Staruszkiem, lub 艁ysym, w kt贸rym bez problemu domy艣le膰 si臋 mo偶na postaci Lenina. Ta opowie艣膰 to ostatnia z przedstawionych misji Josefa von Teofelsa, gdy偶 obecno艣膰 Lenina po rosyjskiej stronie granicy uznano za korzystn膮 dla Niemc贸w. Z tej perspektywy Zepp ogl膮da post臋puj膮c膮 rewolucj臋 proletariuszy, kt贸ra budzi w nim bardzo nieprzyjemne przeczucia.

Ostania opowie艣膰 to „Batalion anio艂贸w” i jest to kolejnea, ma艂o znana, karta z historii I Wojny 艢wiatowej. Aleksiej Romanow po zmianach zwi膮zanych z doj艣ciem bolszewik贸w do w艂adzy zosta艂 oddelegowany jako instruktor do szturmowego batalionu 艣mierci, eksperymentalnej jednostki uderzeniowej z艂o偶onej z samych ochotniczek. Udzia艂 偶e艅skiego oddzia艂u w wojnie mia艂 g艂贸wnie cel propagandowy, gdy wskutek porewolucyjnych zmian dochodzi do ca艂kowitego rozprz臋偶enia dyscypliny wojskowej. Romanow pomimo pocz膮tkowej niech臋ci podejmuje si臋 wykonania zadania, tak jak zawsze – w stu procentach.

Ostatni epizod to zaledwie kilkustronicowy epilog, w kt贸rym cho膰 nie padaj膮 偶adne nazwiska, to jednak domy艣lamy si臋, 偶e dosz艂o w nim do spotkania mi臋dzy Zeppem a Alosz膮. Wyra藕nie wida膰 tu, jak bardzo zmieni艂y si臋 losy obydwu, w jakim stopniu zastali przemieleni przez wojenn膮 i rewolucyjn膮 machin臋. To nieco smutne podsumowanie ca艂ej dziesi臋cioodcinkowej historii, w kt贸rej mogli艣my podziwia膰 niezwyk艂膮 zr臋czno艣膰 asa niemieckiego wywiadu i przenikliwo艣膰 jego przeciwnika. Faktyczny fina艂 los贸w tych dwojga wydaje si臋 by膰 nieco rozczarowuj膮cy, niemniej jednak jest idealnie wpisany w kontekst ca艂ej historii i w realia wydarze艅, wok贸艂 kt贸rych Boris Akunin utrzyma艂 „Bruderszaft ze 艣mierci膮”.

Lektura ostatnich dw贸ch cz臋艣ci jest r贸wnie przyjemna co poprzednie. Porywaj膮ca fabu艂a i ciekawe epizody historii opakowane zosta艂y w bardzo dobry spos贸b. Ksi膮偶k臋 czyta si臋 szybko i ci臋偶ko si臋 od niej oderwa膰, jest napisana przyjemnym, lekkostrawnym j臋zykiem. W przeciwie艅stwie do poprzednich cz臋艣ci, tu w obydwu opowiadaniach, a ju偶 w „Batalionie anio艂贸w” jest to nad wyraz czytelne, autorowi uda艂o si臋 zawrze膰 w opowie艣ci jaki艣 mrok. Przeczucie wisz膮cych nad oboma narodami zmian, doprowadzaj膮cych do ca艂kowitego przetasowania si艂 w 艣rodkowej Europie.

W pewnym sensie lektura ostatniej ksi臋gi „Bruderszaftu ze 艣mierci膮” rozczarowuje. Liczy艂am na kolejne, po „呕adnych 艣wi臋to艣ci” starcie mi臋dzy Aleksiejem Romanowem a Zeppem, doprowadzaj膮ce do jednoznacznego zwyci臋stwa kt贸rego艣 z nich. Kolejnego pojedynku tu nie u艣wiadczymy, znajdziemy tu natomiast post臋puj膮cy chaos zwi膮zany z rewolucj膮. Tak jak w poprzednich tomach, r贸wnie偶 tu roi si臋 od zdj臋膰 i rycin, te pierwsze s膮 jak zawsze interesuj膮ce, drugie za艣 oddaj膮 ducha niemego filmu utrzymanego w tym cyklu. Jako zako艅czenie opowie艣ci o I Wojnie 艢wiatowej ksi膮偶ka sprawdza si臋 doskonale. I cho膰 ci臋偶ko m贸wi膰 o przyjemno艣ci po zako艅czeniu lektury – nastr贸j jest zdecydowanie bardziej melancholijny, to jednak uznaj臋 j膮 za w pe艂ni satysfakcjonuj膮c膮.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

wtorek, 26 stycznia 2021

"Maria", Maria.../呕adnych 艣wi臋to艣ci

 

Autor: Boris Akunin
Cykl: Bruderszaft ze 艣mierci膮. Tom VII i VIII
Tytu艂 orygina艂u: „Mapu褟", Mapu褟. Hu褔e谐o c胁褟mo谐o
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2017

Cykl „Bruderszaft ze 艣mierci膮” Borisa Akunina sk艂ada si臋 w ca艂o艣ci z dziesi臋ciu odcink贸w, u nas wydanych w pi臋ciu dwutomowych ksi臋gach. Opowie艣膰 o niemieckim wywiadzie i rosyjskim kontrwywiadzie snuta jest od pocz膮tk贸w pierwszej wojny 艣wiatowej, a偶 do jej zako艅czenia. Tomy si贸dmy i 贸smy rozgrywaj膮 si臋 w roku 1916 i skupiaj膮 wok贸艂 dw贸ch technologii wykorzystywanych w dzia艂aniach wojennych. „„Maria”, Maria…” to opowie艣膰 o si艂ach morskich i flocie wojennej, za艣 w opowie艣ci „呕adnych 艣wi臋to艣ci” znajdziemy si臋 na pok艂adzie carskiego poci膮gu. To r贸wnie偶 kolejne spotkanie z Aleksiejem Romanowem i Josefem von Teofelsem.

Podobnie jak w poprzednich tomach, tak i tu autor konsekwentnie oscyluje wok贸艂 niemego filmu. Liczne zdj臋cia, oraz przerywniki, pisane jak te w niemym kinie, a tak偶e wspomniany podk艂ad muzyczny podkre艣laj膮 multimedialny (w sensie pocz膮tku dwudziestego wieku) charakter opowie艣ci. Obydwa teksty opatrzone zosta艂y zbiorem zdj臋膰, ukazuj膮cych nie tylko poruszan膮 tematyk臋: okr臋ty wojenne i poci膮gi, ale r贸wnie偶 kulisy 偶ycia w Sewastopolu i okoliczno艣ci podr贸偶y carskiego dworu.

„„Maria”, Maria...” to epizod z dzia艂alno艣ci Josefa von Teofelsa i przeprowadzona przez niego akcja dywersyjna na rosyjskiej flocie czarnomorskiej. W tej opowie艣ci mo偶emy w pe艂ni podziwia膰 brak skrupu艂贸w niemieckiego szpiega, dla kt贸rego nie ma przeszk贸d zbyt wielkich, by nie pr贸bowa膰 ich pokona膰 w imi臋 wykonania zadania. I cho膰 obraz Zeppa niewiele si臋 zmieni艂 w por贸wnaniu z pierwszym tomem, tak w tym opowiadaniu, jego post臋powanie wydaje si臋 by膰 wr臋cz amoralne i wyj膮tkowo obrzydliwe.

„呕adnych 艣wi臋to艣ci” to z kolei kolejna misja powierzona porucznikowi Romanowowi, kt贸ry zostaje oddelegowany, by wspom贸c sw膮 wiedz膮 i do艣wiadczeniem ochron臋 cara. To r贸wnie偶 pierwsze od czas贸w wybuchu I Wojny 艢wiatowej spotkanie m艂odego kontrwywiadowcy z Josefem von Teofelsem. Aleksiejowi daleko do beztroskiego ch艂opca jakim by艂 przed wojn膮, jednak nawet pomimo zmian jakie w nim zasz艂y jego wra偶liwo艣膰 nie zgin臋艂a ca艂kowicie. Spotkanie obydwojga si艂膮 rzeczy musia艂o by膰 bardzo burzliwe i jak mo偶na si臋 domy艣li膰 nie by艂o ono ostatnim (wszak przed czytelnikiem pozosta艂y jeszcze dwie opowie艣ci).

Lektura obu tekst贸w jest r贸wnie przyjemna, co poprzednich, cho膰 przy tomie 贸smym mia艂am pewien przest贸j. Autor wprowadzaj膮c na scen臋 obydwu g艂贸wnych bohater贸w zmuszony by艂 do cz臋stych zmian narratora, co wi膮za艂o si臋 ze zmian膮 perspektywy, z kt贸rej 艣ledzi si臋 rozgrywaj膮ce si臋 wydarzenia. Perspektywy Romanowa i Zeppa nie s膮 jedynymi gdy偶 w ostatnim z opowiada艅, by  przybli偶y膰 motywy post臋powania niekt贸rych postaci, one r贸wnie偶 zosta艂y narratorami pewnych fragment贸w.

„Maria”, Maria… . 呕adnych 艣wi臋to艣ci” to bardzo dobre kontynuacje cyklu. Opisane misje wywiadowcze i kontrwywiadowcze przybli偶aj膮 kolejne epizody z czas贸w I Wojny 艢wiatowej oraz wzrastaj膮cego znaczenia r贸偶nych technologii w dzia艂aniach wojennych. Nowoczesna flota, czy opancerzone poci膮gi, kursuj膮ce z miejsca na miejsce w bardzo kr贸tkim czasie, staj膮 si臋 technicznym obliczem tej wojny. To r贸wnie偶 opowie艣膰 o starciu dw贸ch mocnych umys艂贸w, r贸wnie bezwzgl臋dnych i pozbawionych skrupu艂贸w, z jednakim oddaniem dla spawy gotowych na wszystko. I cho膰 g艂贸wnych bohater贸w r贸偶ni praktycznie wszystko, to jednak ch臋膰 zwyci臋stwa jest w obu identyczna. Mo偶emy si臋 domy艣la膰, 偶e nie by艂a to ostatnia konfrontacja tej dw贸jki, co sprawia, 偶e niecierpliwie zaczynamy wypatrywa膰 fina艂u.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.


niedziela, 24 stycznia 2021

Dziwny cz艂owiek/Grzmijcie fanfary zwyci臋stwa

 

Autor: Boris Akunin

Cykl: Bruderszaft ze 艣mierci膮. Tom V i VI

Tytu艂 orygina艂u: C褌pa薪薪褘泄 褔e谢o胁e泻. 袚po屑 锌o斜e写褘, pa蟹写a胁a泄c褟

T艂umaczenie: Piotr Fast

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2017

Po bardzo dobrych wra偶eniach z lektury pierwszych czterech opowie艣ci o niemieckim wywiadzie i rosyjskim kontrwywiadzie z czas贸w pierwszej wojny 艣wiatowej z wielka przyjemno艣ci膮 wzi臋艂am do r臋ki tom trzeci zawieraj膮cy pi膮t膮 i sz贸st膮 histori臋 Aleksieja Romanowa i Josefa von Teofelsa. Podobnie jak w przypadku poprzednich cz臋艣ci, tak i tutaj nie zawiod艂am si臋 i sp臋dzi艂am mi艂e chwile na lekturze, zanurzaj膮c si臋 w kolejn膮 ods艂on臋 偶ycia w Rosji w drugiej dekadzie dwudziestego wieku.

Tom pi膮ty jest w ca艂o艣ci po艣wi臋cony kolejnemu arcytrudnemu zadaniu kapitana Josefa von Teofelsa. By umo偶liwi膰 swobodn膮 dalsz膮 prac臋 wywiadu niemieckiego, nale偶y zdezorganizowa膰 rosyjski kontrwywiad. A to najlepiej uczyni膰 odsuwaj膮c jego dow贸dc臋 – genera艂a 呕ukowskiego z zajmowanego stanowiska. Zadanie wydanie si臋 prawie niemo偶liwe, ale dla niemieckiego oficera, tego typu misja jest tym bardziej kusz膮ca. By osi膮gn膮膰 sw贸j cel, postanawia pos艂u偶y膰 si臋 tajemniczym P膮tnikiem, b臋d膮cym w 艂askach carycy.

Do Aleksieja Romanowa wracamy w tomie sz贸stym. Po reorganizacji rosyjskiego kontrwywiadu, m艂ody oficer ju偶 po szkole wywiadowczej otrzymuje kolejne trudne zadanie. Na d艂ugim po艂udniowo-zachodnim froncie planowana jest ofensywa. To w艂a艣nie od Romanowa zale偶y, czy wr贸g dowie si臋 o niej, gdy b臋dzie ju偶 zbyt p贸藕no na reakcj臋, czy mo偶e jednak uda mu si臋 przechwyci膰 plany ataku.

Pierwsza z opowie艣ci przenosi nas do Petersburga odkrywaj膮c nie tylko to, jak wygl膮da i jak 偶yje si臋 w mie艣cie w czasie wojny, ale te偶 wprowadzaj膮c na petersburskie salony. To w艂a艣nie tam Josef von Teofels postanawia znale藕膰 mo偶liwo艣膰 zdyskredytowania genera艂a 呕ukowskiego. 呕ycie towarzyskie arystokracji w pocz膮tkowych latach wojny by艂o udane, a wyobra藕ni臋 skutecznie pobudza艂 P膮tnik, bardziej znany jako Rasputin. W sz贸stej opowie艣ci poznajemy kulisy prowadzenia operacji wojskowych na samej linii frontu. Szpiedzy i kontrwywiad wzajemnie wyszarpuj膮 sobie ka偶d膮, nawet najdrobniejsz膮 informacj臋, jednocze艣nie pr贸buj膮c wprowadzi膰 si臋 nawzajem w b艂膮d.

Obu g艂贸wnych bohater贸w poznajemy coraz lepiej. Z jednej strony Zepp – Josef von Teofels, kt贸rego ka偶de kolejne zadanie podnieca jak nic innego i kt贸ry nie cofnie si臋 przed niczym, byle tylko osi膮gn膮膰 sw贸j cel. Z drugiej za艣, wci膮偶 pe艂en idea艂贸w Alosza Romanow powoli krzepnie w ogniu wojennej zawieruchy. Gdy kolejne zadania wymagaj膮 od niego po艣wi臋cenia czyjego艣 偶ycia, ch艂opak coraz bardziej utwierdza si臋 w przekonaniu, 偶e na wojnie moralnym jest wszystko, co mo偶e doprowadzi膰 do zwyci臋stwa. Niewa偶ne, jakim kosztem i nie wa偶ne, czyje 偶ycie zostanie zdruzgotane lub nagle przeci臋te. 

O ile mo偶na powiedzie膰, 偶e Aleksiej wci膮偶 si臋 rozwija, o tyle nie mamy w膮tpliwo艣ci, 偶e wyrachowana postawa Zeppa ju偶 dawno okrzep艂a, a jego motywacj臋 i sceny z 偶ycia prywatnego pozwalaj膮 pozna膰 go coraz lepiej. Obaj przeciwnicy skonstruowani s膮 w ramach do艣膰 prostego kontrastu. Wra偶liwy m艂ody Rosjanin, kt贸ry cho膰 wykona zadanie do ko艅ca, to stara si臋 nie zatraci膰 w sobie resztek humanizmu, st膮d twarze umar艂ych nawiedzaj膮ce go we 艣nie i w膮tpliwo艣ci natury etycznej. Z drugiej strony mamy wyrachowanego Niemca, cz艂owieka bezwzgl臋dnego, ale i niezwykle skutecznego, kt贸rego nie dr臋cz膮 koszmary i kt贸ry nie roztrz膮sa okoliczno艣ci wykonania zadania, o ile tylko uda艂o si臋 je przeprowadzi膰 prawid艂owo.

Obydwie cz臋艣ci czyta si臋 bardzo dobrze i naprawd臋 ci臋偶ko si臋 od nich oderwa膰. Wartka akcja, interesuj膮ce zwroty akcji to wystarczaj膮co du偶o, by opowie艣膰 szpiegowska by艂a ciekawa. Doliczy膰 do tego nale偶y liczne ilustracje i wstawki muzyczna. Podobnie jak w poprzednich tomach, tu r贸wnie偶 historia na zako艅czenie wzbogacona zosta艂a o zbi贸r zdj臋膰 z epoki, pozwalaj膮cych tym mocniej wczu膰 si臋 w rosyjski klimat.

„Dziwny cz艂owiek. Grzmijcie fanfary zwyci臋stwa!” to bardzo udana kontynuacja opowie艣ci o wywiadzie w czasie pierwszej wojny 艣wiatowej. Rozw贸j i mo偶liwo艣膰 lepszego poznania bohater贸w  tylko utwierdza, 偶e ta dw贸jka spotka si臋 ponownie, by zn贸w nie cofaj膮c si臋 przed niczym odnie艣膰 zwyci臋stwo nad przeciwnikiem. Przyjemna forma i wci膮gaj膮ca tre艣膰, to wystarczaj膮co du偶o, by by膰 z lektury zadowolonym, to 偶e zosta艂a ona wzbogacona ciekaw膮 opraw膮 graficzn膮 tylko przemawia na jej korzy艣膰.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

czwartek, 21 stycznia 2021

Lataj膮cy s艂o艅/Dzieci ksi臋偶yca

Autor: Boris Akunin
Cykl: Bruderszaft ze 艣mierci膮. Tomy III i IV
Tytu艂 orygina艂u: 袥e褌a褞褖懈泄 c谢o薪. 袛e褌懈 袥y薪褘
T艂umaczenie: Piotr Fast
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2016

Po bardzo dobrych wra偶eniach z lektury pierwszego tomu cyklu „Bruderszaft ze 艣mierci膮” nie zwleka艂am ani chwili i si臋gn臋艂am po kolejn膮 dwutomow膮 ods艂on臋 serii. „Lataj膮cy s艂o艅” oraz „Dzieci ksi臋偶yca” to kolejna okazja by zanurzy膰 si臋 w 艣wiat dzia艂a艅 niemieckich s艂u偶by wywiadowczych i rosyjskiego kontrwywiadu, w osobach Josefa von Teofelsa oraz majora Koz艂owskiego i Aloszy Romanowa.

„Lataj膮cy s艂o艅” to sensacyjna opowie艣膰 o pierwszej powa偶nej wojnie toczonej w powietrzu. Pierwsze samoloty, pocz膮tki jakichkolwiek dzia艂a艅 przeciwlotniczych oraz d膮偶enie do uzyskania jak najwi臋kszej przewagi na froncie powietrznym przez ka偶d膮 z zaanga偶owanych w konflikt stron, przede wszystkim za艣 Rosjan i Niemc贸w. Tytu艂owy s艂o艅, to najwi臋kszy samolot jaki kiedykolwiek zbudowano, a jego wymiary sprawiaj膮, 偶e staje si臋 niezwykle niebezpieczny na linii frontu. Josef von Teofels zosta艂 oddelegowany, by unieszkodliwi膰 kolosa i dzi臋ki temu umo偶liwi膰 Niemcom skonstruowanie czego艣 r贸wnie monumentalnego.

W „Dzieciach ksi臋偶yca” przenosimy si臋 z frontu niemiecko-rosyjskiego z powrotem do Saint Petersburga i do zamkni臋tego 艣wiata dekadenckiej m艂odzie偶y. Wst臋pujemy w zwi膮zku z tym w zupe艂nie inny 艣wiat, gdzie tocz膮ca si臋 w odleg艂o艣ci setek kilometr贸w wojna jest tylko nic nieznacz膮c膮 uci膮偶liwo艣ci膮 skutkuj膮c膮 brakami w dostawach pr膮du, czy zaopatrzenia. Wraz z Alosz膮 Romanowem poznajemy m艂odzie偶 desperacko szukaj膮c膮 ucieczki od rzeczywisto艣ci, czy to w oparach alkoholu, czy w narkotykach, czy po prostu w towarzystwie ludzi, r贸wnie jak oni znudzonych 偶yciem.

Jak w pierwszych dw贸ch cz臋艣ciach serii, te r贸wnie偶 trzymaj膮 si臋 przyj臋tej konwencji powie艣ci – filmu, dzi臋ki temu wyobra藕nia zostaje mocno wsparta rycinami i zdj臋ciami. O ile jednak w pierwszych dw贸ch cz臋艣ciach zarysowane zosta艂y jedynie g艂贸wne postacie, tak tu mo偶emy im si臋 przyjrze膰 znacznie lepiej. Zar贸wno Josefowi von Teofelsowi, jak i m艂odemu Aloszy. W pierwszym podziwia膰 mo偶emy bieg艂o艣膰 i zmy艣lno艣膰 w wykonaniu zadania, drugiemu za艣 przygl膮damy si臋 jak powoli dorasta i odnajduje si臋 w kontrwywiadzie. Powoli te偶 zaczynamy si臋 spodziewa膰, 偶e konfrontacja mi臋dzy t膮 dw贸jk膮 zbli偶a si臋 wielkimi krokami.

O ile „Dzieci ksi臋偶yca” up艂yn臋艂y mi z wielk膮 przyjemno艣ci膮, o tyle mia艂am pewien problem w lekturze „Lataj膮cego s艂onia”. Ta opowie艣膰 zosta艂a naje偶ona technicznymi szczeg贸艂ami, przybli偶aj膮cymi wojskowe wykorzystanie lotnictwa. Jest to samo w sobie niezmiernie ciekawe i naprawd臋 interesuj膮ce, chyba jednak po prostu nie spodziewa艂am si臋 tego, licz膮c na wi臋kszy nacisk na wykorzystanie relacji mi臋dzyludzkich do osi膮gni臋cia celu. Z tych Teofels korzysta bardzo ch臋tnie i 艣wietnie wyczuwaj膮c z jakimi lud藕mi ma do czynienia nie cofa si臋 przed niczym, by tylko uzyska膰 to, czego chce.

Lektura jest r贸wnie przyjemna co poprzednia. 艢wiat przedstawiony nie tylko za pomoc膮 s艂贸w, ale i przy wykorzystaniu wstawek graficznych, komentarzy i podk艂ad贸w muzycznych jest wci膮偶 niezmiernie fascynuj膮cy i niezwykle plastyczny. 艢wietnej kreacji 艣wiata dodaje to tylko dodatkowego koloru (cho膰 zdj臋cia i ryciny s膮 czarno bia艂e, jak przysta艂o na niemy film) i smaku. Lekkie pi贸ro, spora dawka humoru oraz 艣wietnie przemy艣lane szpiegowskie intrygi sprawiaj膮, 偶e trudno si臋 oderwa膰 od lektury.

„Lataj膮cy s艂o艅” oraz „Dzieci ksi臋偶yca” to kolejne dwie ods艂ony „Bruderszaftu ze 艣mierci膮”. Pierwsza wojna 艣wiatowa, w kt贸rej 艣cieraj膮 si臋 dwa mocarstwa, w pewnym sensie zostaje sprowadzona do rywalizacji i starcia mi臋dzy dw贸jk膮, coraz pe艂niej kreowanych postaci. Od ksi膮偶ki bardzo ci臋偶ko si臋 oderwa膰, a za艂膮czone (jak w poprzednim tomie), na koniec ka偶dej opowie艣ci autentyczne zdj臋cia z lat w jakich osadzono akcj臋 powie艣ci s膮 ciekawostk膮, dzi臋ki kt贸rej tym bardziej mo偶na si臋 zanurzy膰 w 艣wiat przedstawiony w ksi膮偶ce.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.


 

wtorek, 19 stycznia 2021

M艂okos i diabe艂/Cierpienie z艂amanego serca

Autor: Boris Akunin

Tytu艂 orygina艂u: 袦谢邪写械薪械褑 懈 褔械褉褌. 袦褍泻邪 褉邪蟹斜懈褌芯谐芯 褋ep写褑a

Cykl: Bruderszaft ze 艣mierci膮. Tomy I i II

T艂umaczenie: Piotr Fast

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2015


„M艂okos i Diabe艂” Borisa Akunina to opowie艣膰 otwieraj膮ca cykl „Bruderszaft ze 艣mierci膮” kt贸rego akcja rozgrywa si臋 w trakcie pierwszej wojny 艣wiatowej. Boris Akunin przyzwyczai艂 swoich czytelnik贸w, 偶e nie tylko pisze wci膮gaj膮ce kryminalne historie, ale te偶 lubi bawi膰 si臋 konwencj膮 i stosuje r贸偶ne zabiegi, dzi臋ki kt贸rym jego powie艣ci s膮 wyj膮tkowe. Tak jest r贸wnie偶 z ca艂ym cyklem, o kt贸rym wspominam, przez autora okre艣lonym jako powie艣膰-film. Jest to zabiegiem do艣膰 oryginalnym, ale i szalenie interesuj膮cym oraz bardzo przyjemnym w odbiorze, a kolejne epizody bohater贸w uwik艂anych w „Bruderszaft ze 艣mierci膮” czyta si臋 wy艣mienicie.

O filmowym obliczu powie艣ci 艣wiadcz膮 liczne ilustracje oraz wpisane w czarne ramki przerywniki. Trzeba tu od razu zaznaczy膰, 偶e powinni艣my spojrze膰 na „Bruderszaft ze 艣mierci膮” bardziej jak na film niemy, przedwojenny, taki jakim by艂 u swoich pocz膮tk贸w. S膮 to wi臋c sceny, przetykane kr贸tkim komentarzem rozgrywaj膮ce si臋 przy d藕wi臋kach muzyki. Komentarze oddane zosta艂y dos艂ownie i nawet wygl膮d czarnych ramek z bia艂ym tekstem przywodzi na my艣l scen臋 z kina niemego. Znacznie wi臋kszym wyzwaniem by艂o oddanie przygrywaj膮cej w tle muzyki i autor, a cz臋sto autorzy, gdy偶 obok Borisa Akunina pojawiaj膮 si臋 te偶 inne nazwiska, wybrn臋li z tego za pomoc膮 zajmuj膮cych ca艂膮 stron臋 ilustracji, z dopiskami, b臋d膮cymi fragmentami utwor贸w muzycznych. Tu czytelnika wspom贸c musi wyobra藕nia i muzyczne obycie, jednak nawet gdy utw贸r, do jakiego odnosi si臋 przerywnik nie jest mu znany, to tekst idealnie sugeruje jaki jest nastr贸j panuj膮cej sceny.

„M艂okos i diabe艂” to pierwszy z tom贸w ca艂ej serii z艂o偶onej z dziesi臋ciu cz臋艣ci. W pierwszej poznajemy dwoje tytu艂owych bohater贸w. M艂okosem jest m艂ody cz艂owiek, student nauk 艣cis艂ych, kt贸ry w przypadkowy spos贸b wpl膮tuje si臋 w akcj臋 rosyjskiego kontrwywiadu. Diab艂em z kolei jest niemiecki szpieg, przebieg艂y i do艣wiadczony, kt贸ry nie ugnie si臋 przed niczym, byle tylko osi膮gn膮膰 sw贸j cel. W pierwszym tomie oboje 艣cieraj膮 si臋 twarz膮 w twarz w nier贸wnej walce, kt贸rej stawk膮 s膮 rosyjskie plany operacyjne w nadchodz膮cej wojnie.

Drug膮 opowie艣ci膮 zawart膮 w tym tomie (Replika ca艂y cykl wyda艂a w pi臋ciu ksi臋gach), jest opowie艣膰 „Cierpienie z艂amanego serca”. Tu ponownie spotykamy naszego M艂okosa – Aliekseja Romanowa, kt贸ry po zawodzie mi艂osnym szuka pocieszenia w wojennej zawierusze. Do艣膰 szybko trafia pod skrzyd艂a ksi臋cia Koz艂owskiego – wa偶nego cz艂onka rosyjskiego kontrwywiadu i wraz z nim uczestniczy w kolejnej misji maj膮cej na celu pokrzy偶owanie wywiadowczych plan贸w Niemc贸w.

Obydwie opowie艣ci rozgrywaj膮 si臋 na samym pocz膮tku I wojny 艣wiatowej. Akcja pierwszej z nich toczy si臋 tu偶 po zamordowaniu arcyksi臋cia Ferdynanda w Sarajewie a jeszcze przed oficjalnym wybuchem wojny. Z kolei druga powie艣膰 osadzona jest jesieni膮 roku 1914, czyli ju偶 w trakcie trwania dzia艂a艅 wojennych. Autor przedstawi艂 艣wiat bardzo dobrze, znaczna cz臋艣膰 wydarze艅 skupiona jest w Saint Petersburgu, jednak nie s膮 one ograniczone tylko do tego miasta. 艢ledzimy nie tylko wojskow膮 rzeczywisto艣膰, ale te偶 obyczaje i zwyczaje Rosjan. W po艂膮czeniu z licznymi ilustracjami i zdj臋ciami z epoki stanowi to bardzo przyjemny obraz.

Pierwsze dwie cz臋艣ci cyklu czyta si臋 bardzo dobrze. Napisane s膮 przyst臋pnym, porywaj膮cym j臋zykiem, co w po艂膮czeniu z do艣膰 wartkim tempem akcji i przemy艣lanymi szpiegowskimi intrygami daje bardzo dobre wra偶enie. Stylistyka nie jest zbyt wymagaj膮ca, a s艂ownictwo cho膰 bogate i mocno odnosz膮ce si臋 do wykreowanego 艣wiata (szar偶e wojskowe, czy anarchizmy), jest w pe艂ni zrozumia艂e i czytelne.

„M艂okos i diabe艂” to interesuj膮ce otwarcie cyklu szpiegowskich krymina艂贸w, w kt贸rych wyj膮tkowo za t艂o obrano realia I a nie II wojny 艣wiatowej. „Cierpienie z艂amanego serca” dobrze kontynuuj膮 zapocz膮tkowane w膮tki i nawet je艣li na chwil臋 porzucony zosta艂 jeden z nich, to mo偶emy si臋 spodziewa膰, 偶e jeszcze odegra swoj膮 rol臋. „Bruderszaft ze 艣mierci膮” zacz膮艂 si臋 bardzo obiecuj膮co i mam nadziej臋, 偶e kolejne ods艂ony serii nie zawiod膮 oczekiwa艅.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

niedziela, 17 stycznia 2021

Opl膮tani Mazurami

 


Autor: Katarzyna Enerlich
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2011

Katarzyna Enerlich przyzwyczai艂a swoich czytelnik贸w, 偶e jest wielk膮 piewczyni膮 mazurskiej prowincji. Dla mnie jest to pierwszy kontakt z utworami autorki i cho膰 wsp贸艂czesna literatura obyczajowa to nie jest moja lektura pierwszego wyboru, to po przeczytaniu opowiada艅 zawartych w  „Opl膮tanych Mazurami” mam bardzo dobre wra偶enia.

„Opl膮tani Mazurami” to zbi贸r kr贸ciutkich opowiada艅, epizod贸w rozgrywaj膮cych si臋 na Mazurach, w okolicach Mr膮gowa i jeziora Czos. To nie tyle zbi贸r teks贸w, co kolekcja mazurskich widok贸wek, za kt贸rymi stoj膮 historie. Cz臋sto oparte na prawdziwych wydarzeniach opowie艣ci roz艂o偶one s膮 w czasie, od lat przedwojennych i czas贸w, gdy Mazury by艂y cz臋艣ci膮 Prus Wschodnich, po wsp贸艂czesno艣膰.

Opowie艣ci Katarzyny Enerlich, to zaledwie kr贸tkie epizody z 偶ycia zaprezentowanych bohater贸w, zbi贸r wspomnie艅 i wydarze艅 rozgrywaj膮cych si臋 wsp贸艂cze艣nie. To r贸偶ne historie, jednak splata je mi艂o艣膰. Ona te偶 jest r贸偶na, niespe艂niona, bolesna, beztroska i szcz臋艣liwa, obwarowana konwenansami i powi膮zaniami z innymi, czasem banalna, kiedy indziej za艣 przynosz膮ca s艂odycz i smutek jednocze艣nie. Uczucia s膮 wa偶ne a bohaterowie czasem biernie si臋 im poddaj膮, kiedy indziej za艣 walcz膮 z nimi wbrew sobie, ale w zgodzie z rozs膮dkiem i oczekiwaniami, jakie nak艂ada na nich spo艂ecze艅stwo.

Jednak w „Opl膮tanych Mazurami” opr贸cz emocji r贸wnie wa偶ni s膮 ludzie. Z opowiedzianych historii wy艂ania si臋 dramatyczny obraz przymusowej emigracji zwi膮zanej z przesiedleniami Prus贸w po wojnie, oraz p贸藕niejsza fala emigracji ju偶 w czasach Polski ludowej. Niemcy b臋d膮ce kierunkiem emigracji cho膰 nios艂y ze sob膮 wi臋ksze mo偶liwo艣ci i perspektywy odrywa艂y ludzi od korzeni i niezwyk艂ej magii jak膮 przesi膮kni臋ta jest mazurska ziemia. W praktycznie ka偶dym z bohater贸w ta magia si臋 odzywa, a jeziora wo艂aj膮 z ogromn膮 si艂膮 m贸wi膮c, 偶e tu w艂a艣nie jest ich dom.

Plastyczno艣膰 wykreowanych przez Katarzyn臋 Enerlich widok贸wek jest niezwykle poci膮gaj膮ca. W trakcie lektury bez trudu rysuj膮 si臋 przed oczami bajeczne widoki b艂臋kitnych jezior, 艂膮k, p贸l i starych drzew. Mo偶na wr臋cz poczu膰 zapach dojrzewaj膮cego zbo偶a, czy kwitn膮cych akacji. Ka偶de z opowiada艅 niesie w sobie poci膮gaj膮c膮 perspektyw臋 spojrzenia na w艂asne 偶ycie w zupe艂nie innej perspektywie. Z dala od wielkiego miasta i b艂yskawicznego tempa. Leniwa egzystencja wyznaczana przez zmieniaj膮ce si臋 pory roku, przywodzi na my艣l obrazy sielskie i beztroskie. 

Poszczeg贸lne opowiadania zawarte w tym zbiorze to kr贸ciutkie historie. Czasem tylko kilkustronicowe, jednak stanowi膮 zamkni臋te opowie艣ci, kompletne historie, kt贸re nawet je艣li zawieraj膮 otwarty koniec, to nie sprawiaj膮 wra偶enia niesko艅czonych. W takim wypadku zako艅czenie dzi臋ki swej otwarto艣ci pozostawia miejsce na dopowiedzenie jak mog艂y dalej potoczy膰 si臋 losy przedstawionych postaci. Pomimo tego jednak to wci膮偶 zamkni臋te w膮tki i cho膰 ich rozwini臋cie mo偶emy samodzielnie ubra膰 w s艂owa, to kierunek wyznaczony przez opowie艣膰 kieruje je na w艂a艣ciw膮 drog臋 i praktycznie jedyn膮 prawdopodobn膮 mo偶liwo艣膰.

Ksi膮偶k臋 czyta si臋 bardzo przyjemnie. Nieprzesadnie skomplikowana sk艂adnia i stosunkowo proste, ale wystarczaj膮co bogate s艂ownictwo sprawiaj膮 bardzo przyjemne wra偶enie. Niezwykle plastyczne opisy pomagaj膮 przenie艣膰 si臋 czytelnikowi nie tylko w 艣wiat wsp贸艂czesnych Mazur, ale te偶 w czas, gdy wygl膮da艂y one zupe艂nie inaczej.

„Opl膮tani Mazurami” to bardzo przyjemna, pe艂na ciep艂a lektura, idealna na wakacje. Pozwala spojrze膰 na 偶ycie z innej, wolniejszej perspektywy, na kt贸r膮 wi臋kszo艣膰 z nas mo偶e pozwoli膰 sobie jedynie w czasie urlopu. To bardzo przyjemna wyprawa w 艣wiat, jakiego ju偶 nie ma, a kt贸rego echa mo偶na znale藕膰 do dzisiaj. To w ko艅cu szereg postaci, kt贸rych losy, nierzadko dramatyczne, przeplataj膮 si臋 z silnym uczuciem splataj膮cym w sobie mi艂o艣膰 do drugiej osoby i przywi膮zanie do mazurskiej ziemi.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

czwartek, 14 stycznia 2021

Tropy



Autor: Franciszek Mirandola

Seria: Polska fantastyka

Wydawnictwo: CM Klasyka

Rok wydania: 2020


„Tropy” Franciszka Mirandoli to pi膮ta, po trzech ksi膮偶kach Stefana Grabi艅skiego i „W czwartym wymiarze” Antoniego Lange pozycja w serii Polskiej fantastyki wydawanej przez oficyn臋 CM. Szesna艣cie opowiada艅 zawartych w ksi膮偶ce powsta艂o na pocz膮tku dwudziestego wieku i ich lektura nie zawsze jest 艂atwa. Niemniej jednak jest to niezwyk艂a podr贸偶 w pocz膮tki polskiej fantastyki i literatur臋 grozy, po kt贸r膮 warto si臋gn膮膰.

Tematyka opowiada艅 jest bardzo rozmaita, poruszaj膮ca to, czym 偶y艂o spo艂ecze艅stwo na pocz膮tku dwudziestego wieku. Zderzenie nauki z niewyt艂umaczalnym przeplatane swoist膮 filozofi膮 i pr贸b膮 zrozumienia znaczenia istoty ludzkiej w 艣wiecie. Opowiadania s膮 kr贸ciutkie, zawieraj膮 jedynie zamkni臋te niewielkie epizody, pobudzaj膮ce wyobra藕ni臋 i sk艂aniaj膮ce do zamy艣lenia si臋 nad s艂uszno艣ci膮 spostrze偶e艅. 

Opowiadania Franciszka Mirandoli przywodz膮 na my艣l utwory Elana Edgara Poe’go lub Howarda Phillipsa Lovecrafta, g艂贸wnie pod wzgl臋dem bardzo opisowego j臋zyka, kre艣l膮cego obrazy i wra偶enia w wi臋kszym stopniu, ni偶 buduj膮cego fabu艂臋. Jednak tematyka r贸wnie偶 jest w pewnym sensie zbli偶ona, jest tu sporo niedopowiedze艅 i niezwyk艂o艣ci, ma艂o艣膰 cz艂owieka wzgl臋dem si艂 znacznie pot臋偶niejszych, steruj膮cych jego 偶yciem. Pewien szczeg贸lny fatalizm, sprawiaj膮cy, 偶e bohaterowie cho膰 uczestnicz膮 w przedstawionych wydarzeniach, to zdaj膮 si臋 nie mie膰 na nie 偶adnego wp艂ywu, biernie poddaj膮c si臋 temu, co si艂a wy偶sza dla nich przewidzia艂a. Niekt贸re z opowiada艅 zachwycaj膮 niebanalnym uj臋ciem tematu, silnie rozbudowan膮 metafor膮, s艂u偶膮c膮 nadaniu innej perspektywy otaczaj膮cej nas rzeczywisto艣ci. To stanowi o ich niezwyk艂o艣ci i oryginalno艣ci.

Opowiadania s膮 kr贸tkie, najd艂u偶sze z nich ma niewiele ponad trzydzie艣ci stron, wi臋kszo艣膰 za艣 ma ich raptem po kilkana艣cie. To zaledwie drobne epizody, fragmenty 艣wiat贸w, czasem zupe艂nie bliskich naszemu, czasem za艣 ca艂kowicie obcych. Jednak ka偶de z nich to zamkni臋ta opowie艣膰, doko艅czony w膮tek, dlatego niewielka obj臋to艣膰 utwor贸w nie jest wad膮. Zawieraj膮 w sobie na tyle du偶o, 偶e po lekturze nie odczuwa si臋 brak贸w, nie ma wra偶enie, 偶e nie zosta艂y doko艅czone, lub 偶e mo偶na by jeszcze co艣 doda膰. 

„Tropy” mocno si臋 zestarza艂y, zw艂aszcza pod wzgl臋dem j臋zykowym. Nie tyle w kwestii u偶ytych s艂贸w i licznych anarchizm贸w, czy wtr膮ce艅 z francuskiego. Jednym z pierwszych s艂贸w, jakie przychodz膮 na my艣l by okre艣li膰 ksi膮偶k臋 Franciszka Mirandoli jest niedzisiejsza. G艂贸wn膮 tego przyczyn膮 jest sk艂adnia zda艅 tworz膮cych poszczeg贸lne opowie艣ci. Rozbudowane i wielokrotnie z艂o偶one, opisuj膮ce wydarzenia i miejsca s膮 wr臋cz emblematycznym przyk艂adem tego, jak wsp贸艂cze艣nie si臋 nie pisze. To sprawia, 偶e ksi膮偶ka mo偶e by膰 nieco trudna w odbiorze, ale jednocze艣nie nadaje niezwyk艂ego uroku opowiadaniom.

Najwi臋ksz膮 si艂膮 opowiada艅 Franciszka Mirandoli jest ich klimat, skrupulatnie budowany niedzisiejszym j臋zykiem. Autor przenosi nas w zupe艂nie inne 艣wiaty, w kt贸rych mo偶emy si臋 zatopi膰 i w pe艂ni poczu膰 fatalizm los贸w przedstawionych postaci. Nieuchronno艣膰 tego, co ich spotyka w po艂膮czeniu z bierno艣ci膮, kt贸ra nawet jak wymusza dzia艂ania, to s膮 one raczej nakierowaniem 艂odzi na pr膮d rzeki, ni偶 poci膮gni臋ciem za wios艂a, by si臋 mu przeciwstawi膰.

„Tropy” Franciszka Mirandoli to pozycja obowi膮zkowa dla ka偶dego, kto cho膰by w najmniejszym stopniu interesuje si臋 tym, jak raczkowa艂a polska fantastyka. Obok Stefana Grabi艅skiego, Jerzego 呕u艂awskiego i Antoniego Lange to jeden z nielicznych prekursor贸w tego gatunku w Polsce. To niekoniecznie 艂atwa, ale niezwykle inspiruj膮ca wyprawa w 艣wiaty stworzone tylko po to, by przekaza膰 pewn膮 my艣l, podkre艣li膰 ma艂o艣膰 ludzkiej jednostki w starciu z tym, co rz膮dzi naszym 偶ycie. Ich niedzisiejszo艣膰 jest zalet膮, dla wszystkich, kt贸rzy ceni膮 sobie takie sentymentalne podr贸偶e.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

wtorek, 12 stycznia 2021

Jasne s艂o艅ce brzasku. Birma

 


Autor: Kacper Soszka
Wydawnictwo: Bernardinum
Rok wydania: 2020

Birma, a w艂a艣ciwie Mjanma to jeden z egzotycznych kraj贸w azjatyckich, kt贸re wci膮偶 mocno opieraj膮 si臋 cywilizacji, z tego powodu podr贸偶 po Birmie wci膮偶 jest atrakcyjnym kierunkiem dla tych, kt贸rzy w podr贸偶ach ceni膮 sobie niebanalne i niekomercyjne do艣wiadczenia. Jednym z takich podr贸偶nik贸w jest Kacper Soszka, kt贸ry swoje wspomnienia z tego rejonu 艣wiata zawar艂 w ksi膮偶ce: „Jasne s艂o艅ce o brzasku. Birma”.

Birma odwiedzona przez Kacpra Soszk臋 to kraj u schy艂ku wojskowej Junty, 艣wiat nie tylko egzotyczny i niezeuropeiozwany, ale i pa艅stwo rz膮dzone przez wojsko. Pe艂ne biurokracji, kt贸ra praktycznie uniemo偶liwia jak膮kolwiek swobod臋 podr贸偶owania zagranicznym turystom. Brak internetu, telefonu, rz膮dowe hotele dla turyst贸w i 艣cis艂y nadz贸r przy ka偶dej podr贸偶y, to codzienno艣膰 w podr贸偶y jak膮 autor odby艂 przez Birm臋. Jednak pomimo tych ogranicze艅, a mo偶e w艂a艣nie dzi臋ki nim, uda艂o mu si臋 przenie艣膰 w zupe艂nie inny 艣wiat. Spotka膰 miejscowych, 偶yj膮cych zupe艂nie innym 偶yciem. Obcym i przez swoj膮 obco艣膰 poci膮gaj膮cym.

Podr贸偶uj膮c przez kraj w przededniu politycznej zmiany, nie spos贸b by艂o zupe艂nie unikn膮膰 polityki. Autor przybli偶a czytelnikom posta膰 Aung San Suu Kyi, kt贸rej partia Narodowa Liga na Rzecz Demokracji wkr贸tce po tym, jak Kacper Soszka opu艣ci艂 birma艅sk膮 ziemi臋 dosz艂a do w艂adzy. W ksi膮偶ce przytoczono nadzieje zwi膮zane z nadchodz膮c膮 zmian膮, jednak jak zwykle rzeczywisto艣膰 je zweryfikowa艂a, o czym dowiedzie膰 si臋 mo偶emy z p贸藕niejszych 藕r贸de艂.

Ksi膮偶ka jest g臋sto okraszona zdj臋ciami, dokumentuj膮cymi niezwyk艂膮 podr贸偶, kt贸ra w pewnym sensie jest te偶 podr贸偶膮 w czasie. Kolej 偶elazna, czy sp艂yw Irawadi – g艂贸wn膮 rzek膮 Birmy, to swoista mieszanina wsp贸艂czesno艣ci z przesz艂o艣ci膮. Brak udogodnie艅 kt贸re dla nas, 偶yj膮cych w 艣rodkowej Europie s膮 czym艣 wr臋cz oczywistym w Birmie nie szokuje, dodaj膮c egzotyki i wyj膮tkowo艣ci. Autor dokumentuje t臋 niezwyk艂o艣膰 na kolorowych fotografiach, prezentuj膮cych jak 偶yje si臋 w Birmie.

Kacper Soszka w swej opowie艣ci o Birmie celowo omin膮艂 najwi臋ksze miasta, oddaj膮c czytelnikom obraz birma艅skiej prowincji. Z dala od Rangunu, czy Mandaley, z dala od przepi臋knej i charakterystycznej architektury Paganu, mo偶emy podziwia膰 Birm臋 dzik膮, biedn膮, ale i niezwykle poci膮gaj膮c膮. Podr贸偶 to r贸wnie偶 poznawanie ludzi i autor przybli偶a czytelnikom sylwetki kilku napotkanych Birma艅czyk贸w. Cz臋艣膰 z nich 艣wietnie wie, jak mo偶na zarobi膰 na zagranicznych turystach i wykorzystuje okazj臋, inni z pe艂n膮 偶yczliwo艣ci膮 dla obcych prezentuj膮 im codzienne bol膮czki i rado艣ci. A wszystko w oparach nieod艂膮cznej bawarki, b臋d膮cych dla miejscowych najwa偶niejszym napojem dnia. Egzotyczny kraj, to r贸wnie偶 egzotyczna kuchnia i Kacper Soszka zaprezentowa艂 czytelnikom ca艂y przekr贸j jedzenia, kt贸re dla bia艂ego cz艂owieka jest co najmniej dziwne.

„Jasne s艂o艅ce o brzasku. Birma” Kacpra Soszki czyta si臋 bardzo dobrze. Ksi膮偶ka jest podzielona na  kilkana艣cie rozdzia艂贸w, cz臋艣膰 b臋d膮cych swoistym pami臋tnikiem z egzotycznej wyprawy, cz臋艣膰 za艣 pozafabularn膮 opowie艣ci膮 na tematy lu藕no zwi膮zane z Birm膮. Ca艂o艣膰 napisana jest bardzo przyst臋pnie i losy autora oraz jego towarzyszki na birma艅skiej ziemi 艣ledzi si臋 z prawdziw膮 przyjemno艣ci膮. 

Ksi膮偶ka Kacpra Soszki, to nie tylko egzotyczna wyprawa w nieznane, to dow贸d na to, 偶e ka偶da podr贸偶, a ju偶 zw艂aszcza tak egzotyczna, to r贸wnie偶 w jakim艣 stopniu podr贸偶 w g艂膮b siebie. Autor sporo miejsca po艣wi臋ci艂 t臋sknocie za beztroskim, prawie dzikim 偶yciem z pracy w艂asnych r膮k, gdzie to jak wygl膮da膰 b臋dzie kolejny dzie艅 zale偶y jedynie od nas samych. Te wstawki nie s膮 nachalne i nie przyt艂aczaj膮 g艂贸wnego tematu opowie艣ci – a tym jest Birma – niezwyk艂a, egzotyczna, gro藕na ale i pasjonuj膮ca, pe艂na 偶yczliwych ludzi i biurokratycznych wojskowych. 艢wiat kontrast贸w, kt贸ry ju偶 dzi艣 wygl膮da inaczej, ni偶 wygl膮da艂, gdy autor stawia艂 po nim swoje kroki.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.

niedziela, 10 stycznia 2021

Cztery

 


Autor: Urszula Kie艂czewska
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Rok wydania: 2020

„Cztery” to kolejny tomik poezji wsp贸艂czesnej, jaki wpad艂 mi w r臋ce. To debiut poetycki Urszuli Kie艂czewskiej, w kt贸rym znale藕膰 mo偶emy oko艂o trzydziestu utwor贸w podzielonych na cztery tematyczne dzia艂y. Z perspektywy wsp贸艂czesnej poezji, z jak膮 mia艂am do tej pory do czynienia, musz臋 przyzna膰, 偶e ten zbi贸r zrobi艂 na mnie ca艂kiem dobre wra偶enie.

Tematyka wierszy oscyluje wok贸艂 jak najlepszego zrozumienia siebie. Pe艂nego poznania emocji wp艂ywaj膮cych na to jak si臋 czujemy i jak my艣limy. To, id膮c za opisem z ok艂adki, ekspedycja w g艂膮b siebie przeradzaj膮ca si臋 w wiwisekcj臋, gdy偶 w wierszach na czynniki pierwsze roz艂o偶one zosta艂o, to co siedzi w g艂臋bi. Wyb贸r takiej a nie innej tematyki utwor贸w jest do艣膰 ryzykownym podej艣ciem, je艣li chodzi o ich odbi贸r przez czytelnik贸w. Bardzo 艂atwo popa艣膰 w bana艂 i pisa膰 infantylnie, muskaj膮c jedynie po wierzchu, to co powinno by膰 poznane do g艂臋bi. To tematyka prosta, ale wymagaj膮ca sporej dojrza艂o艣ci emocjonalnej i du偶ej autorefleksji, by ubra膰 j膮 w s艂owa, zdolne przekaza膰 najskrytsze my艣li kryj膮ce si臋 w g艂臋bi duszy.

Jednak pisanie wierszy to nie tylko ch臋膰 upublicznienia swoich my艣li, to cz臋sto rodzaj terapii, wewn臋trznego przymusu, by w s艂owach i rytmie nazwa膰 w艂asne emocje, l臋ki i t臋sknoty. Trudno jest oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e te wiersze spe艂ni艂y r贸wnie偶 tak膮 rol臋. I cho膰 o samej autorce nie uda艂o mi si臋 znale藕膰 zbyt wielu informacji, to nie spos贸b nie doceni膰 dojrza艂ego i pe艂nego zrozumienia dla samej siebie spojrzenia na 艣wiat.

Cztery jak偶e symboliczne rozdzia艂y, od „cynizmu i b贸lu”, poprzez „pr贸偶ne nadzieje i 偶ale”, „naiwno艣膰 i u艂ud臋” a偶 do „niezbitej pewno艣ci w艂asnej racji” s膮 jak cztery kroki radzenia sobie z traum膮. Pocz膮wszy od 艣wie偶ych i gor膮cych emocji zamieniaj膮cych b贸l w cynizm, by nieco os艂abi膰 jego moc, przez powolne stadia dojrzewania, mieszanin臋 nadziei i 偶alu, naiwno艣ci i z艂udze艅 a偶 do osi膮gni臋cia niezachwianej wiary w samego siebie. Silnego przekonania o s艂uszno艣ci swoich my艣li, pogl膮d贸w i uczu膰. Poszczeg贸lne utwory idealnie wpasowuj膮 si臋 w tak zarysowany scenariusz przedstawiaj膮cy powolny proces dojrzewania i samoakceptacji.

Bardzo mocnym punktem zbioru wierzy Urszuli Kie艂czewskiej jest wykorzystany j臋zyk. Jest on bogaty i plastyczny, pe艂en synonim贸w i 艣rodk贸w stylistycznych, odniesie艅 do klasyki i filozofii. Wiersze prawie zawsze pozbawione s膮 rym贸w, te je艣li ju偶 si臋 pojawiaj膮, to mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e znalaz艂y si臋 tu przez przypadek. Nie zmienia to faktu, 偶e utwory charakteryzuj膮 si臋 du偶膮 rytmik膮 i p艂ynno艣ci膮. Zachowanie tej samej liczby sylab nadaje tekstowi melodyjno艣ci i narzuca akcent na to, co autorka uzna艂a za najwa偶niejsze.

„Cztery” to w艣r贸d wsp贸艂czesnej poezji ca艂kiem przyjemny tomik. Cechuj膮cy si臋 dojrza艂ym spojrzeniem i pr贸b膮 zrozumienie tego co siedzi w g艂臋bi cz艂owieka. Intymny, ale i uniwersalny, gdy偶 trudno znale藕膰 osob臋, kt贸ra nie boryka艂aby si臋 z emocjami i pr贸b膮 poradzenia sobie z nimi. I cho膰 staram si臋 unika膰 przypisywania p艂ci do ksi膮偶ek, to tu jednoznacznie mog臋 stwierdzi膰, 偶e jest to zbi贸r bardzo kobiecy. Prezentuj膮cy kobiecy punkt widzenia na to co dzieje si臋 w duszy kobiety. Jest to r贸wnie偶 zbi贸r, kt贸ry 艣mia艂o mog臋 poleci膰 tym, kt贸rzy nie stroni膮 od wsp贸艂czesnej poezji, gdy偶 przyjemnie zaskakuje sposobem uj臋cia tematu, idealnie trafiaj膮cym w moj膮 poetyck膮 wra偶liwo艣膰.

Recenzja powsta艂a na potrzeby portalu Sztukater.


czwartek, 7 stycznia 2021

W czwartym wymiarze

 


Autor: Antoni Lange
Wydawnictwo: CM Klasyka
Seria: Polska fantastyka
Rok wydania: 2020

Gdy my艣limy o prekursorach polskiej fantastyki, trudno obok Jerzego 呕u艂awskiego i Stefana Grabi艅skiego wymieni膰 kogo艣 jeszcze. A szkoda, bo na tych dw贸ch – jak偶e wartych uwagi – nazwiskach pocz膮tki polskiej fantastyki si臋 nie ko艅cz膮. Kolejnym tw贸rc膮 po kt贸rego warto si臋gn膮膰, by dowiedzie膰 si臋 jak ten gatunek raczkowa艂 na polskich ziemiach jest Antoni Lange, a jego „W czwartym wymiarze” w tym roku ukaza艂o si臋 w ramach cyklu: „Polska fantastyka” wydawanego przez oficyn臋 wydawnicz膮 CM Klasyka.

„W czwartym wymiarze” to zbi贸r stosunkowo kr贸tkich opowie艣ci, w kt贸rych znale藕膰 mo偶emy w膮tki nadprzyrodzone, stanowi膮ce pe艂ny przekr贸j tego, co rozbudza艂o wyobra藕ni臋 polskich czytelnik贸w z pocz膮tku dwudziestego wieku. Liczne motywy spirytystyczne, czy demonologiczne, przekraczanie granic nauki i etyki w imi臋 bada艅 nad zg艂臋bianiem tego, co niewyja艣nione. To wszystko sk艂ada si臋 na do艣膰 barwny miks, w kt贸rym nauka – pr臋偶nie si臋 rozwijaj膮ca – mierzy si臋 z zabobonem i ezoteryk膮. 

Z opowiada艅 wy艂ania si臋 do艣膰 szczeg贸lny obraz pierwszej dekady dwudziestego wieku. To czas pr臋偶nie rozwijaj膮cej si臋 nauki, dla kt贸rej nie ma granic. To jednocze艣nie silne przekonanie, 偶e wszystko, nawet rzeczy najbardziej niezwyk艂e i nierzeczywiste mo偶na przet艂umaczy膰 na j臋zyk nauki, by m贸c je uporz膮dkowa膰. To wiara w pot臋g臋 ludzkiego umys艂u, w jego si艂臋 sprawcz膮, pozwalaj膮c膮 tworzy膰 i przemierza膰 g艂臋bie pod艣wiadomo艣ci, celem lepszego poznania. To w ko艅cu okres odrzucenia jakichkolwiek hamulc贸w na drodze zdobycia wiedzy, pogl膮d, wed艂ug, kt贸rego nie licz膮 si臋 ofiary o ile tylko pozwol膮 na zdobycie wiedzy. Przywodzi to na my艣l nieco opowiadania Michai艂a Bu艂hakova, z jego „Psim 偶yciem” na czele. Zachwyt nauk膮, tworzeniem i upowszechnianiem narz臋dzi do lepszego zrozumienia siebie oraz do wi臋kszej kontroli nad rzeczywisto艣ci膮 przejawia si臋 w wi臋kszo艣ci opowiada艅, by zderzy膰 si臋 z typowym, ezoterycznym przymusem przyj臋cia wszystkiego na wiar臋. To sprawia, 偶e tak rozumiana nauka, nie ma nic wsp贸lnego z t膮, jak膮 mamy obecnie, kt贸rej podstawow膮 zasad膮 powinno by膰 podwa偶anie i weryfikacja twierdze艅.

„W czwartym wymiarze” jest lektur膮 bardzo przyjemn膮 i wci膮gaj膮c膮. Nie艣pieszna ale i do艣膰 konkretnie prowadzona akcja pozwala idealnie wczu膰 si臋 w w klimat opowie艣ci. Barwny, bogaty i niezwykle malowniczy j臋zyk zosta艂 wykorzystany, by wykreowa膰 szereg nadprzyrodzonych wydarze艅, kt贸rych niezwyk艂o艣膰 prawie, 偶e jeste艣my w stanie poczu膰. To w ko艅cu idealny przyk艂ad na to, 偶e, b臋d膮cy r贸wnie偶 poet膮 i t艂umaczem poezji, Antoni Lange bez wi臋kszych problem贸w odnalaz艂 si臋 w roli prozaika stawiaj膮c pierwsze kroki w tworzeniu podwalin pod polsk膮 fantastyk臋. W opowiadaniach wyczu膰 mo偶na wp艂ywy Edgara Allana Poe’go, kt贸rego wiersze i opowie艣ci przek艂ada艂 na j臋zyk polski. Nie mo偶na jednak powiedzie膰, by utwory Polaka by艂y wt贸rne, czy nieoryginalne.

„W czwartym wymiarze” zestarza艂o si臋 bardzo dobrze. Ta ksi膮偶ka wci膮偶 potrafi wci膮gn膮膰 i zaskoczy膰. Przykuwa uwag臋 i z prawdziw膮 przyjemno艣ci膮 mo偶na zanurzy膰 si臋 w fantastyczne wizje 艂膮cz膮ce ezoteryk臋 z nauk膮. B臋d膮cy spirytyst膮 i zafascynowany buddyzmem Antoni Lange przemyci艂 z jednego i drugiego ca艂kiem sporo do swoich utwor贸w, jednak w 偶aden spos贸b nie przeszkadza to w ich odbiorze, co najwy偶ej nadaj膮c odrobin臋 egzotyki i niesamowito艣ci. Cieszy mnie, 偶e po ponad stu latach ten zbi贸r opowiada艅 ponownie mo偶e zdobywa膰 czytelnik贸w, i cho膰 jako艣膰 wydania pozostawia co nieco do 偶yczenia, to jednak jest to ksi膮偶ka po kt贸r膮 naprawd臋 warto si臋gn膮膰.

Recenzja powsta艂a na zlecenie portalu Sztukater


wtorek, 5 stycznia 2021

Bohaterowie

Autor: Joe Abercrombie

Tytu艂 orygina艂u: The Heroes

Cykl: Uniwersum Pierwszego Prawa

T艂umaczenie: Robert Wali艣

Wydawnictwo: MAG

Rok wydania: 2019


Trylogia „Pierwsze prawo” Joe’ego Abercrombiego przenosi艂a czytelnik贸w w fantastyczny 艣wiat, w kt贸rym autor stworzy艂 ca艂y zbi贸r dobrze dopracowanych postaci, o w艂asnej historii, celach i ambicjach. Nie porzuci艂 swoich bohater贸w wraz z zamkni臋ciem trylogii, tworz膮c liczne opowiadania osadzone w tych samych realiach. Kolejnym utworem uzupe艂niaj膮cym „Pierwsze prawo” jest powie艣膰 „Bohaterowie”.

W trylogii „Pierwszego prawa” zar贸wno wojna, jak i zbrojne konflikty wszelkich rozmiar贸w mia艂y spore znaczenie. „Bohaterowie” to powie艣膰 po艣wi臋cona jedynie wojnie, na ponad siedmiuset stronach prezentuj膮ca raptem kilka dni trwania zbrojnego konfliktu mi臋dzy Uni膮, a P贸艂nocnymi dowodzonymi przez Czarnego Dowa. Przygl膮damy si臋 krok po kroku kolejnym epizodom kampanii, z perspektywy bohater贸w stoj膮cych po obu stronach konfliktu.

Cz臋艣膰 bohater贸w mieli艣my okazj臋 pozna膰 wcze艣niej, to mi臋dzy innymi Bremer Gorst, Pierwszy z mag贸w - Bayaz, czy Czarny Dow i Curnden Gnat. Gorst i Gnat obok kilkorga nowo nowych (b膮d藕 wcze艣niej jedynie wspominanych) postaci s膮 narratorami opowie艣ci, wraz z nimi wydarzenia poznajemy te偶 z perspektywy Finre (c贸rki marsza艂ka Kroya), ksi臋cia Caldera (m艂odszego syna, nie偶yj膮cego ju偶 Bethoda, dawnego w艂adcy p贸lnocy), m艂odego rekruta p贸艂nocnej armii Becka, czy starego wyjadacza, wiecznego kaprala Tunny’ego z unijnej armii. Na ka偶dego z nich czas sp臋dzony z broni膮 w r臋ku mia艂 ogromny wp艂yw. Widzimy ich w obliczu ca艂kowitego chaosu, jaki zawsze pojawia si臋 na polu bitwy oraz w czasach wzgl臋dnego spokoju, kiedy trzeba toczy膰 r贸wnie trudne polityczne spory.

Wojna w „Bohaterach” wa艂kowana jest na ka偶dy mo偶liwy spos贸b. S膮 tu wspania艂e czyny, jest okrucie艅stwo. Jest strach i mi艂osierdzie. S膮 ludzie wykuwaj膮cy sw贸j los w ogniu walki i tacy, kt贸rzy robi膮 wszystko, by jej unikn膮膰. Nie znajdujemy odpowiedzi, kt贸ra droga  post臋powania jest lepsza, znajdziemy jedynie my艣l przewodni膮, by zawsze post臋powa膰 w艂a艣ciwie, w zgodzie z w艂asnym sumieniem by膰 po prostu cz艂owiekiem, na kt贸rym mo偶na polega膰. Tym co najbardziej uderza w powie艣ci jest ca艂y bezsens toczonego konfliktu. Gdy ju偶 dochodzi do rozejmu, prawie ka偶dy z bohater贸w zastanawia si臋, po co to wszystko by艂o. Tysi膮ce ofiar, ogromne straty i brak jakichkolwiek zysk贸w. Oczywi艣cie s膮 jednostki, kt贸re si臋 wybi艂y, inne za艣, cytuj膮c autora „wr贸ci艂y do b艂ota”. Jednak w szerszym spojrzeniu wojna niesie jedynie 艣mier膰 i zniszczenie. Paradoksem wi臋kszo艣ci postaci, kt贸re bior膮 w niej udzia艂 jest to, 偶e cho膰 dostrzegaj膮 pe艂ne okrucie艅stwo wojny, cho膰 widz膮 jej ogromne koszty, nie potrafi膮 z niej zrezygnowa膰. Kierowani z艂o艣ci膮, ch臋ci膮 zysku, czy po prostu brakiem umiej臋tno艣ci robienia czegokolwiek innego. 

W pierwszej chwili „Bohaterowie” wydaj膮 si臋 nieco m臋cz膮cy. Pewna statyka miejsc jest irytuj膮ca, wzg贸rze, na kt贸rym stoj膮 ogromne g艂azy zwane Bohaterami jest kluczowe w powie艣ci i wielu ludzi wspina si臋 na nie kilkukrotnie. Gdy przez tak obszern膮 powie艣膰 prawie w og贸le nie ruszamy si臋 z miejsca, nie opuszczaj膮c niewielkiego fragmentu na granicy P贸艂nocy i Unii, ci臋偶ko utrzyma膰 skupienie na w膮tkach. Jednak w drugiej po艂owie dynamika ro艣nie (cho膰 od pocz膮tku nie jest ma艂a), zaczynamy te偶 dostrzega膰 jaki艣 sens w post臋powaniach bohater贸w, dzi臋ki czemu znacznie 艂atwiej utrzyma膰 w膮tek.

„Bohaterowie” zostali napisany typowym dla autora j臋zykiem, z pe艂nym oddaniem brutalno艣ci, czasem wr臋cz z krwawym naturalizmem, tego czym jest wojna. Zgrzyt or臋偶a, t臋tent koni, ludzkie krzyki przebijaj膮 si臋 z wi臋kszo艣ci stron powie艣ci. Potyczki ujmowane z bardzo wielu perspektyw, znacz膮co wychodz膮cych poza grup臋 narrator贸w opowie艣ci, oddaj膮 pe艂ni臋 przesi膮kni臋tego chaosem dynamizmu zmieniaj膮cej si臋 sytuacji pola bitwy. 

„Bohaterowie” s膮 z jednej strony porz膮dnym kawa艂kiem militarystycznej fantastyki, poruszaj膮cej kwestie trud贸w dowodzenia oraz mobilizacji armii w czasie starcia z wrogiem. Z drugiej za艣 s膮 bardzo ciekawym studium dotycz膮cym sensu prowadzenia konfliktu wraz z pewn膮 analiz膮 psychiki ludzi w niego zamieszanych. Tych, co dopiero konfrontuj膮 swoje pe艂ne heroicznych czyn贸w wyobra偶enia o wojnie, i tych, kt贸rzy znaj膮 j膮 na wylot, marz膮c by w ko艅cu si臋 od niej uwolni膰. Jednak nie tak 艂atwo porzuci膰 bitewny zgie艂k, gdy przez lata nie robi si臋 nic innego, lub zatraci艂o si臋 sens innych dzia艂a艅. Dla mi艂o艣nik贸w Joe’ego Abercrombiego to ksi膮偶ka wr臋cz obowi膮zkowa, tym za艣, co nie znaj膮 jeszcze jego tw贸rczo艣ci, zalecam raczej rozpocz膮膰 od trylogii „Pierwszego prawa”, gdzie poznajemy znacznie wi臋kszy kawa艂ek wymy艣lonego przez autora 艣wiata.

niedziela, 3 stycznia 2021

Podsumowanie grudnia

Jak to m贸wi膮 lepiej p贸藕no ni偶 wcale, wi臋c najwy偶sza pora by podsumowa膰 dokonania grudnia. Wypad艂o ca艂kiem dobrze, cho膰 w ilo艣ci nadrabiaj膮 pozycje niewielkie obj臋to艣ciowo, g艂贸wnie ksi膮偶ki dla dzieci. Mimo wszystko jestem zadowolona z tego co uda艂o si臋 przeczyta膰, cho膰 ostatni tydzie艅 grudnia nie by艂 dla mnie najlepszy.


Jedziemy na wycieczk臋, Na plac budowy Doro Gobel, Peter Knorr - to dwie ksi膮偶eczki obrazkowe dla maluch贸w. Tekstu w nich w zasadzie nie ma, ale prze艣ledzenie los贸w wszystkich bohater贸w zajmuje sporo czasu.

Dymki z Tintina jak dymek z komina Tadeusz Baranowski - Wydanie zbieraj膮ce komiks贸w autora publikowanych przez jaki艣 czas w belgijskim miesi臋czniku Tintin. Co艣 zdecydowanie dla fan贸w autora.

Bardzo dzika opowie艣膰 Tom II. Mistrz Ry艣 Tomasz Samojlik, Macin Podolec, Agata Mianowska - Druga cz臋艣膰 opowie艣ci o Ry艣cie to pasjonuj膮cy komiks, kt贸rego jedyn膮 wad膮 jest fakt, 偶e jest ostatni膮 cz臋艣ci膮 opowie艣ci

Komin Pokutnik贸w Jan D艂ugosz - Niezwyk艂a opowie艣膰 o niesamowicie barwnej, legendarnej wr臋cz postaci polskiego taternictwa i alpinizmu. 

Gry miejskie Zdzis艂aw Drzewiecki - Polska wsp贸艂czesna poezja, ca艂kiem niez艂a, bardzo przyjemne ryciny w 艣rodku

Burzliwe dzieje pirata Rabarbara Wojciech Witkowski - To pierwszy tom Rabarbara, kt贸ry postanowi艂 zosta膰 piratem, przyjemna opowie艣膰 dla dzieci.

Ariol. Pies zawodowiec, Ariol. Tyberiusz kontratakuje Marc Bautavant, Emmanuel Guibert - Dwie cz臋艣ci komiksu dla dzieci, kt贸rej bohaterem jest ma艂y osio艂ek, przyjemna lekturka, cho膰 nie z gatunku takich, kt贸re chce mie膰 w biblioteczce

Don Kichot z La Manczy Miguel de Cervantes - Spora koby艂a, przeczyta艂am j膮 w wi臋kszo艣ci, cho膰 musz臋 przyzna膰, 偶e by艂y rozdzia艂y, kt贸re pomin臋艂am, co w sumie nie zrobi艂o znacz膮cej r贸偶nicy w poznawaniu fabu艂y. Mnogo艣膰 powt贸rze艅 i roztrz膮sania tych samych wydarze艅 po raz kolejny by艂y m臋cz膮ce.

Molly Agnieszka Lingas-艁oniewska - Przyjemnie napisany, do艣膰 infantylny romans z zako艅czeniem sil膮cym si臋 na jak najmocniejsze wzruszenie czytelnika. Zdecydowanie wyczerpa艂am limit czytania wsp贸艂czesnych romans贸w na do艣膰 d艂ugi czas.

呕yciem jest chwila Agnieszka 艢widerska  - Mia艂am bardzo fajne wspomnienia z lektury poprzedniego tomiku autorki, tu niestety by艂o gorzej, znacznie gorzej. Monotematyczny i do艣膰 przygn臋biaj膮cy

P贸艂 偶artem p贸艂 serio Krzysztof Papu偶y艅ski - Jako艣 tak wysz艂o, 偶e nie znalaz艂 si臋 na zdj臋ciu, to drugi ze zm臋czonych w grudniu tomik贸w poezji, by艂o nawet gorzej ni偶 z poprzednim

Piek艂o w u艣miechu Marcin Piotr W贸jcik - Nie wiem, czego si臋 mog艂am spodziewa膰 po tej ksi膮偶ce, na pewno nie zbioru scenek udowadniaj膮cych pe艂n膮 wsp贸艂czucia bosk膮 oboj臋tno艣膰. Dziwna ksi膮偶ka.

Wiersze, poematy, piosenki, przek艂ady  Edward Stachura - To pierwszy tom z cyklu dzie艂 wszystkich Edwarda Stachury, zrobi艂 na mnie bardzo dobre wra偶enie, a jego poezja, w sporej cz臋艣ci znana mi za spraw膮 Starego Dobrego Ma艂偶e艅stwa to tylko jedna z zalet ksi膮偶ki

Gucio si臋 cieszy Auriele Chien, Chow Chine Malutka ksi膮偶eczka o rado艣ci ma艂ego t臋czowego jednoro偶ca. Mi艂a lekturka.

Instytut bombowych teorii Tom Gauld - Zbi贸r prze艣miesznych komiks贸w, humoresek zwi膮zanych z nauk膮. Zna艂am je z fanpage'a autora, ale posiadanie przet艂umaczonych, wydrukowanych i 艂adnie wydanych to sama przyjemno艣膰.

Jak wida膰, nazbiera艂o si臋, sporo recenzenckkiej drobnicy, z kt贸r膮 chyba musz臋 nieco przystopowa膰, zw艂aszcza, 偶e mam w biblioteczce mn贸stwo pasjonuj膮cych ksi膮偶ek.


pi膮tek, 1 stycznia 2021

Nowy rok, nowa... a nie stara ja i nowy stos uzbierany jeszcze w zesz艂ym roku

Zako艅czenie roku zawsze obfituje w nowe pozycje na moich rega艂ach. Okazji jest sporo, promocji r贸wnie偶, mno偶膮 si臋 wi臋c ksi膮偶ki i plansz贸wki. Sporo recenzentek i zaskakuj膮co sporo nowych ksi膮偶ek, przy prawie zerowej reprezentacji ksi膮偶ek u偶ywanych. Tym si臋 chyba wyr贸偶nia ten stos, od tego, kt贸ry ju偶 powoli si臋 kszta艂tuje (ach te WO艢Powe aukcje!), no ale ten pojawi si臋 pewnie jako艣 w po艂owie lutego. 

Oczywi艣cie, zapraszam te偶 na moje WO艢Powe aukcje, ksi膮偶ki, puzzle, troch臋 gier - czyli kto艣 musi odej艣膰, aby przyj艣膰 m贸g艂 kto艣 ;). Cz臋艣膰 z tego co jest na tym stosie ju偶 czeka na nowy dom, c贸偶 tak to bywa.

No ale kolejno


Zaczynamy skromnie:

Dom. O domowym gotowaniu, domowych sprawach i domowym szcz臋艣ciu - ksi膮偶ka gratis z Lidla, wzi臋艂am i ju偶 wystawi艂am, nawet nie pokusi艂am si臋 o odfoliowanie.
Horyzont Jakub Ma艂ecki - Ju偶 dawno by艂a w planach, ale kto艣 potrzebowa艂 dopcha膰 co艣 do koszyka w SQNowej ksi臋garni, wi臋c z ch臋ci膮 do艂膮czy艂am
Queen. Kr贸lewska historia Mark Blake Ksi膮偶ki o zespo艂ach muzycznych bywaj膮 r贸偶ne, ale s膮 w domu osoby ze s艂abo艣ci膮 do Queen, wi臋c jest i ksi膮偶ka
Drzewa. Przewodnik Collinsa Oven Johnson, David More Do kompletu z Ptakami, pi臋kna i wyczerpuj膮ca temat, w sam raz dla mnie. Dosta艂am w prezencie i zdecydowanie by艂 to trafiony prezent.
Ucieczka w dzicz Erin Hunter - o tej serii s艂ysza艂am sporo dobrego, syn mia艂 j膮 w maratonie czytelniczym, przeczyta艂 b艂yskawicznie, nast臋pne cz臋艣ci ju偶 do mnie id膮. 



Stos recenzencki - mo偶na by艂o poszale膰, to zaszala艂am, zostaj膮 ze mn膮 trzy ksi膮偶ki, reszta ju偶 szuka nowych domk贸w.

Komin pokutnik贸w Jan D艂ugosz - lubi臋 ksi膮偶ki o zdobywaniu szczyt贸w, zw艂aszcza wspomnienia ludzi, kt贸rzy wierzcho艂ki Tatr, Alp, Uralu, Karakorum, czy Himalaj贸w zdobywali te pi臋膰dziesi膮t lat temu, lub jeszcze wcze艣niej, gdy bia艂ych plam i nowych dr贸g  by艂o jeszcze bardzo du偶o, a sprz臋t pozostawia艂 sporo do 偶yczenia. Nie waha艂am si臋, bior膮c t臋 ksi膮偶k臋, a lektura by艂a przyjemno艣ci膮.
Wyraz uczu膰 u ludzi i cz艂owieka Karol Darwin By艂a, wzi臋艂am, gdyby nie by艂o pr臋dzej, czy p贸藕niej i tak bym kupi艂a.
Ksi臋ga magii praca zbiorowa - Opowiadania fantastyczne, niby ju偶 dawno 偶adnych nie czyta艂am, niby z ch臋ci膮 wzi臋艂am, ale co艣 mi nie idzie czytanie
Molly Agnieszka Lingas-艁oniewska - Typowy romans, przeczyta艂am w jeden dzie艅 i przypomnia艂am sobie, czemu nie si臋gam po takie ksi膮偶ki, by艂a strasznie irytuj膮ca.
Ariol. Pies zawodowiec, Ariol. Tyberiusz kontratakuje Emmanuel Guibert - Komiksy o ma艂ym osio艂ku i jego szkolnych przygodach. 
Gry miejskie Zdzis艂aw Drzewiecki - wsp贸艂czesna poezja, ca艂kiem niez艂a okraszona bardzo przyjemnymi grafikami
P贸艂 偶artem p贸艂 serio Krzysztof Papu偶y艅ski - I zn贸w poezja, ale nie zachwyci艂a tak jak poprzednia.
呕yciem jest chwila Agnieszka 艢widerska - Poprzednie spotkanie z t膮 autork膮 by艂o znacznie bardziej udane.
Piek艂o w u艣miechu Marcin Piotr W贸jcik - nie mam poj臋cia po co ta ksi膮偶ka powsta艂a, absolutnie nic nie wnosi.
Instytut bombowy teorii Tom Gauld - Bardzo lubi臋 komiksy tego autora i od dawna 艣ledz臋 jego fanpage, gdybym mia艂a jednak kupi膰 ten komiks, d艂ugo bym si臋 waha艂a, ale jak mog艂am dosta膰 recenzentk臋.


Zakupowo prezentowa cz臋艣膰.

Duma i uprzedzenie, Rozwa偶na i romantyczna, Opactwo Northanger, Perswazje Jane Austen Zbiorcze wydanie kr贸tszych powie艣ci autorki znalaz艂am w dyskoncie. Waha艂am si臋, ale wzi臋艂am, tym bardziej, 偶e trzy spo艣r贸d tych powie艣ci mia艂am w wydaniu nie naj艂adniejszym (oczywi艣cie te偶 polecia艂y na WO艢P), a mnie pozostaje poszuka膰 艂adniejszego wydania Emmy, po w sumie tylko to mi zosta艂o w kieszonkowej wersji.
Ptaki puszczy bia艂owieskiej. Opowie艣膰 o mieszka艅cach niezwyk艂ego lasu Adam Zbyryt, Adam Wajrak - Do kompletu z Ptakami doliny Biebrzy i Narwii, r贸wnie pi臋kna, r贸wnie偶 pozwalaj膮ca na pos艂uchanie bohater贸w. P贸ki co jedynie przejrza艂am, ale zachwyca.
Trele na morelach. o czym ptaki 艣piewaj膮, 艣wiergol膮 i pimpil膮 Marek Pi贸ro - By艂a w bli偶ej nieokre艣lonych planach zakupowych, ale zamawiaj膮c poprzedni膮 dorzuci艂am i t臋 w sklepie wydawcy.
Historia wojen gda艅skich Robert F. Barkowski - Zakup przypadkowy, nie m贸j, ale zasili艂 rodzinn膮 biblioteczk臋, nie mam wobec niej specjalnie wyg贸rowanych oczekiwa艅.
Samochody w PRL. Prototypy Tomasz Szczerbicki - Kupiona w ksi臋garni, nie przeze mnie, ja a偶 za dobrze wiem, 偶e ksi膮偶ki Vespera kupuje si臋 bezpo艣rednio u nich. W ka偶dym razie m膮偶 zadowolony i czyta z przyjemno艣ci膮.
Skiba. Ci膮gle na wolno艣ci Krzysztof Skiba, Jakub Jab艂onka, Pawe艂 艁臋czuk - 艣ledz膮c dzia艂alno艣膰 artystyczn膮 i publicystyczn膮 Skiby zawsze go lubi艂am, wi臋c z ch臋ci膮 poczytam co nieco. No i mieli艣my t臋 sam膮 polonistk臋, kt贸ra zawsze ciep艂o go wspomina艂a. 


Ci膮g dalszy prezentowo zakupowy

Daj gryza Daniel Mizieli艅ski, Aleksandra Mizieli艅ska - Ksi膮偶ka o jedzeniu dooko艂a 艣wiata napisana i narysowana przez cenionych przeze mnie autor贸w. Nie spos贸b by艂o przej艣膰 oboj臋tnie.
Fungarium. Muzeum grzyb贸w Katie Scott, Ester Gaya - tej wypatrywa艂am od pierwszej zapowiedzi. Uwielbiam t臋 seri臋, no i jest o grzybach, czego chcie膰 wi臋cej?
Co buduj膮 zwierz臋ta Emilia Dziubak Bardzo sobie ceni臋 ksi膮偶ki tej autorki, spodziewa艂am si臋 czego艣 w stylu Niezwyk艂ych przyja藕ni w 艣wiecie ro艣lin i zwierz膮t, mile mnie zaskoczy艂o, 偶e jest obszerniejsz膮 lektur膮.
Na placu budowy, Jedziemy na wycieczk臋 Doro Gobel, Peter Knorr M贸j trzylatek uwielbia inn膮 obrazkow膮 ksi膮偶k臋 tych autor贸w, Miko艂aj przyni贸s艂 mu dwie kolejne i szybko sta艂y si臋 ulubionymi.
Historia nauki i techniki  praca zbiorowa - Encyklopedyczna dawka ciekawostek z historii nauki. Brzmi nie藕le, syn zweryfikuje.
To o czym doro艣li ci nie m贸wi膮, bo pewnie sami tego nie wiedz膮: Kosmos, Sztuczna inteligencja Bogu艣 Janiszewski -  Dwie kolejne ksi膮偶ki edukacyjne jakie po 艣wi臋tach zawita艂y na moich p贸艂kach. Wygl膮daj膮 interesuj膮co.


Prezentowo -WO艢Powa cz臋艣膰

Polskie poci膮gi pancerne 1921-1939 Adam Jo艅ca - Ta cz臋艣膰 historii technicznych militari贸w brzmi bardzo interesuj膮co, a publikacja jest imponuj膮ca
Motyle. Opowie艣膰 o wymieraj膮cych gatunkach Josef H. Reicholf Ju偶 od jakiego艣 czasu by艂a w zakupowych planach i Miko艂aj dobrze wiedzia艂 czego szuka膰.
Flea. Acid for the Children. Wspomnienia legendarnego basisty Red Hot Chili Peppers - M贸wi si臋, 偶e bez Flea nie by艂o by Red Hot贸w i wcale mnie to nie dziwi. Jego wspomnienia kupi艂am m臋偶owi w prezencie, zw艂aszcza, 偶e posiada on ze trzy gitary basowe i czasem nawet z nich korzysta.
Siedem promieni Jessica Bendinger - Wspomina艂am powy偶ej, 偶e unikam wsp贸艂czesnych romans贸w, no c贸偶, nie ka偶dy o tym wie. Ksi膮偶ka z pewno艣ci膮 znajdzie nowy dom.
Fortuna i nami臋tno艣ci. Kl膮twa Agnieszka Gutowska-Adamczyk - Taak, ta r贸wnie偶 ju偶 szuka nowego rega艂u.
Zemsta najlepiej smakuje na zimno Joe Abercrombie - Kolejna ksi膮偶ka tego autora na moim regale wyl膮dowa艂a za spraw膮 WO艢P. Ju偶 prawie zapomnia艂am, 偶e by艂a takowa, a tu prosz臋, przegl膮da艂am i znalaz艂am.
Gucio si臋 cieszy Aurelie Chien, Chow Chine Male艅ka ksi膮偶ka o przes艂odkim jednoro偶cu i jego emocjach. R贸wnie偶 prezent.


Plansz贸wkowo

Kameleon - Brzmi jak ca艂kiem interesuj膮ca gra imprezowa, trafi艂a do mnie, bo nie przyj臋艂a si臋 u szwagierki.
Azul. Letni pawilon - I w ten spos贸b seria Azul jest u mnie w komplecie. Prezent 艣wi膮teczny.
Wsi膮艣膰 do poci膮gu. Amsterdam-- Kolejne poci膮gi mini, r贸wnie偶 kupi艂am na prezent.
Mafia - A ten klasyk znalaz艂am w dyskoncie za nie za du偶e pieni膮dze. My艣l臋, 偶e znajdzie si臋 okazja by pogra膰.
Rummikub - Jako dziecko ch臋tnie w ni膮 gra艂am, karciany remik te偶 wype艂ni艂 mi niejedn膮 godzin臋, pr贸buj臋 zarazi膰 ni膮 syna.
Carcassonne. Cyrk objazdowy - Kolejny z dodatk贸w do klasyka, jeszcze nie rozegrany, ale na pewno pogramy
Magazynier - jak upakowa膰 wszystkie towary w magazynie? W tej grze mniej wi臋cej o to chodzi, zobaczymy na ile grywalna
Smart Games. IQ Stars - nie za艂apa艂a si臋 na zdj臋ciu, ale przecie偶 te偶 zawita艂a w moich progach. Logiczna 艂amig艂贸wka, pozornie prosta, ale bardzo wci膮gaj膮ca.

Jak wida膰 pewne rzeczy si臋 nie zmieniaj膮, wi臋c nowych ksi膮偶ek i gier przybywa. Recenzentki prawie wszystkie ju偶 za mn膮, a po co si臋gn臋 w nast臋pnej kolejno艣ci nie mam najmniejszego poj臋cia.